facebook RSS # #

05.12.2019 21:06

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-12-02 18:18       aktualizacja: 2019-12-02 19:29       Wiadomości PAP
  A A A

Ważne dla USC. NSA: niedopuszczalne przepisanie do aktu urodzenia rodziców jednej płci

Ważne dla USC. NSA: niedopuszczalne przepisanie do aktu urodzenia rodziców jednej płci
Fot.PAP/G.Michałowski
Nie jest możliwe wpisanie w polskim akcie stanu cywilnego zamiast ojca dziecka - rodzica, który nie jest mężczyzną; byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego w Polsce - wynika z poniedziałkowej uchwały siedmiorga sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego.

NSA zajmował się sprawą po skardze kasacyjnej kobiety, której kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Piasecznie odmówił wpisania (transkrypcji) do polskich ksiąg aktu urodzenia jej syna, który przyszedł na świat w Londynie w 2015 r. W akcie tym jako rodzice widniały dwie kobiety. Odmowę podtrzymał wojewoda mazowiecki, a skargę na taką odmowę w październiku 2016 r. oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Skarżąca kobieta wskazywała, że w związku z brakiem transkrypcji aktu urodzenia odmówiono jej dziecku nadania numeru PESEL oraz wydania polskiego paszportu. NSA podkreślił, że nabycia obywatelstwa nie można jednak "w żadnym razie uzależniać od transkrypcji".

"Rodzicami dziecka w prawie polskim mogą być tylko matka i ojciec; polskie ustawodawstwo nie zna innej kategorii rodzica" - mówił w uzasadnieniu tej uchwały sędzia NSA Jacek Chlebny. Wywodził, że małżeństwo - jako związek kobiety i mężczyzny - rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką państwa, a zasady wywodzące się z konstytucji znajdują odzwierciedlenie w ustawach.

Jak dodał sędzia, polski ustawodawca nie przewidział możliwości wpisania do polskiego aktu stanu cywilnego jako ojca osoby płci żeńskiej, a przepisy Prawa o aktach stanu cywilnego, a także inne polskie przepisy, jako ojca zawsze wskazują mężczyznę. "Zauważyć należy, że wspólnie przysposobić dziecko mogą tylko małżonkowie. (...) Prawo polskie nie zna instytucji rodziców jednopłciowych i nie przyznaje związkom partnerskim praw rodzicielskich" - podkreślił.

"NSA uznając sprzeczność z podstawowymi zasadami polskiego prawa rodzinnego transkrypcji aktu urodzenia, w którym jako rodzice wpisane zostały osoby tej samej płci, ma na uwadze skutki, jakie zaistniałyby w polskim porządku prawnym w wyniku jej dokonania. Zagrożona zostałaby spójność polskiego systemu prawa, w którym funkcjonowałyby akty urodzenia zawierające dane, których nie można byłoby umieścić w akcie urodzenia dziecka narodzonego w Polsce" - argumentował sędzia.

NSA zwrócił także uwagę, że w wyniku transkrypcji powstaje polski akt stanu cywilnego. "Odrywa się on od pierwotnego aktu, na którym został oparty i jego dalsze losy w polskim porządku prawnym są niezależne od losów zagranicznego aktu. (...) Transkrypcja musi być w związku z tym przeprowadzona na podstawie prawa polskiego, a znaczenie użytych pojęć powinno być spójne z pojęciami rozumianymi na gruncie prawa polskiego" - zaznaczył sędzia Chlebny.

"Skarżąca jest obywatelką polską i jej syn z mocy prawa, na podstawie konstytucji, nabył obywatelstwo polskie. Brak transkrypcji nie stanowi przeszkody do potwierdzenia posiadania obywatelstwa polskiego" - mówił sędzia Chlebny.

Jak wskazał sędzia brytyjski akt urodzenia, nawet bez transkrypcji, jest dowodem zdarzeń w nim stwierdzonych - można więc powoływać się na taki akt w toku postępowań administracyjnych i sądowych i realizować uprawnienia, których nabycie jest uprawnione od okazania aktu stanu cywilnego.

Do sprawy przystąpili: prokuratura, Rzecznik Praw Obywatelskich, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Ordo Iuris, a ostatnio także Rzecznik Praw Dziecka.

Jak mówił podczas rozprawy przed sądem RPD Mikołaj Pawlak "są rzeczy, których nie przeskoczymy". "Czy na przykład jutro może wpłynąć wniosek o transkrypcję aktu małżeństwa z 12-latką" - pytał wskazując, że w niektórych z państw dopuszczalne są małżeństwa z osobami nieletnimi w świetle polskiego prawa. Zaznaczał, iż każdy kraj ma regulacje broniące go przed ingerencją nieznanego systemu prawnego.

Jednocześnie RPD zastrzegł, iż najważniejsze, aby dziecko uzyskało wszelkie dokumenty. Ocenił, iż nie jest potrzebna do tego transkrypcja aktu urodzenia i zadeklarował, iż sam może podjąć interwencję u ministra cyfryzacji w sprawie nadania dziecku numeru PESEL.

Po ogłoszeniu uchwały pełnomocniczki skarżącej kobiety mówiły dziennikarzom, że brały pod uwagę takie rozstrzygniecie. Dodały, że NSA uznał, iż niewydawanie dokumentów tożsamości dzieciom ze związków jednopłciowych jest naruszeniem prawa. "Nie usłyszeliśmy natomiast, w jaki sposób technicznie mają być rozpatrywane wnioski o wydanie dokumentów paszportowych takim dzieciom. Chciałabym, żeby w dokumencie tożsamości jako rodzice były określone te dwie matki" - powiedziała PAP jedna z tych pełnomocniczek mec. Karolina Gierdal.

"Uchwała NSA nie jest niekorzystna dla dziecka. Będzie mogło dochodzić ono swych praw na gruncie prawa polskiego i to jest kluczowa informacja" - powiedział natomiast dziennikarzom prok. Przemysław Ostojski z Prokuratury Krajowej.

Teraz skarga kasacyjna ponownie trafi do składu trzech sędziów NSA, którzy kilka miesięcy temu zadali pytanie do poszerzonego składu.

W październiku ub.r. w innej - bardzo podobnej sprawie - NSA uchylił decyzje odmawiające wpisu do ksiąg stanu cywilnego brytyjskiego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice widniały dwie kobiety i orzekł wówczas, że organy administracji będą musiały ponownie zająć się sprawą tamtego wpisu.

Jak wtedy uzasadniał NSA, "skoro w obecnym stanie prawnym istnieje obowiązek dokonania transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, aby obywatel RP mógł dostać dokument tożsamości, to nie może być tu mowy o klauzuli porządku publicznego". "Nie można uciekać od rozwiązania problemu, bo mamy do czynienia z dyskryminacją małoletniego obywatela RP" - podkreślał jesienią ub.r. NSA.

Po tamtym wyroku krakowski USC wykonał październikowy wyrok NSA i wpisał akt urodzenia dziecka do rejestru. Czynność tę zaskarżył jednak prokurator, który uznał, że była ona sprzeczna z "podstawowymi zasadami porządku prawnego RP". W ten sposób sprawa znowu trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Pełnomocnik kobiet mówił, że "mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną, w której organ prokuratorski, który ma stać na straży praworządności, kwestionuje prawomocny wyrok NSA".

W czerwcu krakowski WSA nieprawomocnie orzekł, że transkrypcja brytyjskiego aktu urodzenia dziecka wychowywanego przez dwie Polki była zgodna z prawem i oddalił skargę prokuratora.

mja/ js/
TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 3 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

 
2019-12-04 10:30:06
kk: Na razie jesteśmy w połowie drogi do uregulowania takich przypadków. Skoro RPD zadeklarował pomoc w załatwieniu nadania PESEL i otrzymania polskiego paszportu, to znaczy, że przepisy nie są tu jasne. Może warto byłoby, żeby sejm pochylił się nad tym problemem i zmienił prawo tak, żeby nie trzeba było umiejscawiać aktów zagranicznych, które nie są zgodne z polskim porządkiem prawnym i można było załatwiać takie sprawy na podstawie uwierzytelnionego tłumaczenia aktu zagranicznego, a dane niezgodne z polskim porządkiem prawnym po prostu zostawiać niewpisane.
 
2019-12-03 14:21:55
ja: Czyli jednak NSA poszedł po rozum do głowy. Szkoda że o kilka miesięcy za późno i akt krakowski poszedł w rejestr. Jak będziemy szli tą drogą, bo gdzieś tam na świecie system prawny dopuszcza każdą kuriozalną możliwość, to dojdziemy do wniosku, że w sumie to w Polsce żadne przepisy potrzebne nie są. Wpisujmy wszystko jak leci bez patrzenia na porządek prawny. Teraz mamy rodziców jednopłciowych, a z tego miejsca już niedaleko do sytuacji, gdy będziemy mieli 2 mamusie i 2 tatusiów albo 3 mamusie i tatusia, bo jakiś tam kraj będzie taki hop do przodu i taką możliwość wprowadzi. Póki co polski system nie zna czegoś takiego jak ojciec płci żeńskiej i matka płci męskiej. Jeśli zostanie zmieniona konstytucja i kodeks rodzinny - wtedy proszę bardzo, sprawa jest otwarta. Ciekawi mnie, czy wszelakie instytucje ochrony praw człowieka tak samo żywiołowo angażowałyby się w przywołaną wcześniej za przykład transkrypcję aktu małżeństwa z 12- czy 13-letnią dziewczynką. To, że w kraju X dzieje się jakaś czynność prawem tam dopuszczalna a niedopuszczalna u nas, nie oznacza, że Polska w imię szeroko pojętych praw człowieka (co według mnie jest bardzo nadużywane) ma to uznawać.
 
2019-12-03 10:14:16
om: Sytuacja, w której niektóre akty "z rodzicami jednopłciowymi" będą podlegały transkrypcji, a inne nie, to dopiero będzie kuriozum i chaos.
A tak na poważnie: kiedyś pisano, że Stalin "słońcu stawia wymagania". Dziś mec. Karolina Gierdal stawia wymagania podstawowym prawom biologii ("chciałabym, aby jako rodzice wpisane były dwie matki"). Z tego co mi wiadomo, są na świecie dzieci poczęte z materiału genetycznego 3 ludzi (2 kobiet i 1 mężczyzny), tym niemniej tylko jedna z tych kobiet była w ciąży i rodziła, więc to ona jest matką, mężczyzna jest ojcem, dla trzeciej kobiety język potoczny jeszcze nie zna określenia, gdyż nie nadążył za rozwojem nauki.
Tak czy inaczej, póki co, wszystkie żyjące dzieci mają, bądź miały, JEDNĄ MATKĘ I JEDNEGO OJCA, czego nie zmieni żaden ideologiczny bełkot.
Rodzice ci mogą być znani lub nieznani - tyle na temat aktu urodzenia. Natomiast prawo może określać komu i na jakich zasadach wolno wejść później w prawa i obowiązki rodziców na zasadzie przysposobienia dziecka. Ale to temat na zupełnie inną rozmowę.

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25