facebook RSS # #

26.01.2020 19:01

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 
2019-12-11 15:26       aktualizacja: 2019-12-11 15:27       Wiadomości PAP
  A A A

Pracownik z GPS. Ochrona, czy inwigilacja pracowników socjalnych - spór o nadajniki

Pracownik z GPS. Ochrona, czy inwigilacja pracowników socjalnych - spór o nadajniki
Fot. PAP/A. Reszko
Lokalizator GPS pomaga chronić pracownika socjalnego pracującego w terenie - argumentuje dyrektor MOPS; taki nadajnik to narzędzie kontroli pracownika - przekonują z kolei związki zawodowe.

Spór sądowy w tej sprawie rozgorzał w Brodnicy, gdzie jedna z pracownic MOPS odmówiła noszenia lokalizatora i otrzymała za to karę nagany. Ostatecznie doszło do ugody sądowej na mocy której kara została anulowana, a pracownica zgodziła się na stosowanie urządzenia.

Zgodnie z zarządzeniem dyrektora MOPS w Brodnicy z 2 stycznia 2019 r. pracownicy socjalni oraz asystenci rodziny czyli pracownicy, którzy wykonują swoje obowiązki w terenie, w domach swoich podopiecznych zobowiązani są do stosowania systemu "Bezpieczny Pracownik". System opiera się na urządzeniu z lokalizatorem GPS o nazwie "Safety Pad". Lokalizator pozwala monitorować, gdzie pracownik znajduje się w danym momencie i pozwala mu na przesyłanie wiadomości alarmowej w sytuacji zagrożenia. Wyposażeni w urządzenie pracownicy są zobowiązani do uruchomienia go "niezwłocznie po rozpoczęciu pracy".

Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Brodnicy Alfred Józefiak podkreśla w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP, że urządzenie służy wyłącznie zapewnieniu bezpieczeństwa pracowników.

"Dla mnie najważniejsze jest, żeby pracownik socjalny czuł się bezpiecznie w terenie i temu służy +Bezpieczny pracownik+, jak sama nazwa wskazuje. Natomiast strona związkowa twierdzi, że jest to narzędzie inwigilacji pracodawcy wobec pracownika. Tymczasem sąd jasno podkreślał na pierwszym posiedzeniu ugodowym, że pracodawca ma prawo wiedzieć, gdzie pracownik znajduje się w momencie świadczenia pracy" - powiedział Józefiak.

Podkreślił, że wprowadzenie systemu "Bezpieczny pracownik" w brodnickim MOPS "nastąpiło po konsultacji z pracownikami oraz  na wniosek pracowników , którzy podnosili w piśmie z dnia 26. 10. 2018 r. do dyrektora MOPS że czują się zagrożeni w środowiskach pracy i brak jest możliwości ustalenia aktualnego miejsca pobytu pracownika w terenie".

W ocenie dyrektora Józefiaka, szkodliwa jest w tym zakresie działalność Polskiej Federacji Związkowej Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej, która wspiera pracowników kwestionujących zasadność stosowania lokalizatora.

"Związek stoi na stanowisku, że to pracownik powinien decydować kiedy włączy urządzenie. Oznaczałoby to, że pracownik wie z góry kiedy nastąpi zagrożenie - jeżeli tak, to nie powinno być żadnych wypadków. W naszej ocenie system służy poprawie bezpieczeństwa pracowniczego tak jak pasy bezpieczeństwa,  kask ochronny, czy opaska życia - dla seniora" - podkreślił dyrektor MOPS w Brodnicy.

Przypomniał też, że ówczesny minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz już w 2015 r., "apelowało do wójtów, burmistrzów i prezydentów miast o  poprawę bezpieczeństwa pracowników socjalnych w tym m.in. o wdrożenie w miarę możliwości "Przycisków Bezpieczeństwa" jak również właściwego monitorowania pod kątem  bezpieczeństwa pracowników jednostek pomocy społecznej".

Sekretarz PFZPSiPS Maria Kamińska odpowiada, że z zebranych przez związek ogólnopolskich doświadczeń "w kwestii użytkowania lokalizatorów GPS wynika, że noszenie tego urządzenia codziennie i w każdym momencie podczas pełnienia obowiązków służbowych przez np. pracownika socjalnego jest przeciw skuteczne z punktu widzenia jego bezpieczeństwa z powodu tzw. rutyny".

"Specjaliści sugerują aby pracownik świadomie decydował, kiedy korzysta z tego aparatu oraz w jakich okolicznościach" - podkreśla sekretarz Federacji.

Kamińska przypomina, że dyskusja o potrzebie podniesienia poziomu bezpieczeństwa pracowników socjalnych rozgorzała po tragicznych wydarzeniach w Makowie, gdzie w 2014 r. doszło do morderstwa dwóch pracowniczek socjalnych w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. 63-letni mężczyzna oblał wówczas urzędniczki benzyną i podpalił. Jedna z kobiet zginęła na miejscu, druga zmarła w szpitalu.

Jak mówi Kamińska, po tym wydarzeniu podkreślano, że "stosowane środki w tym techniczne powinny być dostosowane do ryzyka".

"Tymczasem wprowadzenie urządzeń lokalizujących jako używanych w sposób ciągły prowadzi do zmniejszenia uważności samych pracowników na potencjalne niebezpieczeństwa oraz wzmacnia pozornie ich poczucie bezpieczeństwa. Z tych samych względów ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie asysty drugiego pracownika lub policji przy okazji każdej wizyty, a jedynie w określonych sytuacjach" - wskazuje Kamińska.

"Według Federacji, zaopatrzenie w te urządzenia rodzi znaczne koszty finansowe, tak jak to ma miejsce w Brodnicy, a środki powyższe z powodzeniem i lepszym skutkiem można byłoby przeznaczyć na specjalistyczne szkolenia pracowników w zakresie radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych i powstrzymywaniu eskalacji agresji klientów" - powiedziała Serwisowi Samorządowemu PAP sekretarz PFZPSiPS.

Przypomniała też, że Federacja zabiega o zmiany legislacyjne, które wprowadzałyby właśnie taki obowiązek zapewnienia szkoleń, wprowadzenia procedur bezpieczeństwa w jednostkach pomocowych, w których to korzystanie z urządzeń wspomagających (technicznych) następowałoby w uzgodnieniu z pracownikami i dostosowane zostało do konkretnych stanowisk.

Obecnie - w ocenie Federacji - zdarza się, że "niektórzy pracodawcy pod pozorem bezpieczeństwa pracowników wprowadzają GPS jako kolejne narzędzie ich kontroli".

"Ważnym jest zatem, aby wszelkie procedury dotyczące bezpieczeństwa w zakładzie pracy były wprowadzone w porozumieniu z organizacją związkową, która dba o to aby dany obowiązek nie naruszał praw i wolności pracowniczych. W przypadku MOPS w Brodnicy kwestionujemy również zachowanie pracodawcy, które polega na rozszerzeniu obowiązku noszenia GPS także w budynku zakładu pracy. Podczas, gdy inni pracownicy ( np. obsługi, świadczeń) takiego obowiązku nie posiadają- podobnie jak samych urządzeń. W naszej ocenie stanowi to przejaw dyskryminacji" - oświadczyła Kamińska.

js/
TAGI: PRAWO
 
KOMENTARZE: 0 PRZEJDŹ NA FORUM

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

ANKIETA

 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 


  Związek Gmin Wiejskich  

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 29 25
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Rafał Szafrański
Tel.: (22) 509 27 03
Kom.: 722 202 428
r.szafranski@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.25