facebook RSS # #

25.03.2017 12:39

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 

Gorące tematy:

Zapraszamy Państwa do forum Czytelników.
Głos zabrać można na forum ogólnym, które dostępne jest poniżej oraz na forach tematycznych, które wyszczególnione są po lewej stronie. Można do nich wejść, klikając w odpowiedni guzik.
Pisząc komentarz, nie trzeba się logować, konieczne jest natomiast przepisanie kodu z obrazka. Do forów przypisywane są też komentarze spod artykułów w Serwisie Samorządowym.
Zachęcamy do zabierania głosu!

FORUM OBYWATELSKIE

Zabierz głos

 
2016-06-04

mgr inż. były burmistrz:

A ja uważam, że kandydat na wójta/burmistrza/prezydenta absolutnie nie powinien mieć jakichkolwiek ograniczeń. Nie mogę zrozumieć tego, że mówi się o wykształceniu a nie o człowieku. To nie sam wójt się wybiera. Jeśli społeczeństwo chce analfabetę to znaczy, że go che. Czy ludzie z wyższym wykształceniem zawsze są najmądrzejsi, posiadają więcej mądrości życiowej? Czy jeśli prezydentem naszego kraju zamiast elektryka po zawodówce (Wałęsa), byłby Jan Kowalski nauczyciel z zawodówki Polska byłaby lepiej zarządzana? Społeczeństwo bardziej rozumiało Wałesę i go wybrało a gdy przestało rozumieć podziękowało mu. Ja uważam, że włodarz jest odzwierciedleniem grupy, którą zarządza. Jeśli w gminie jest 80% analfabetów to co tam będzie robił wójt dr nauk technicznych? W Urzędzie Gminy wszyscy pracownicy powinni mieć określone wymagania i zakaz należenia do jakiejkolwiek partii, wójt powinien być wybierany i powinien dobierać sobie zastępcę. To mieszkańcy powinni decydować kto będzie ich reprezentował a nie posłowie. A wyborcy są najsurowszymi recenzentami, tak jak dzieci w przedszkolu :) i poradzą sobie z tymi, którym się będzie wydawało, że już są big bossami. Nie ważne czy są po podstawówce czy mają trzy habilitacje sprowadzą na ziemię każdego. A gdy jest wójt ok to po co uszczęśliwiać na siłę społeczeństwo? Tylko, że bardzo bolesny jest kopniak na koniec kadencji, który dostaje każdy wójt/burmistrz/prezydent i nie ma znaczenia czy wygrał z 98 % poparciem w pierwszej turze czy 51% poparciem w drugiej turze. Zawsze odchodzi z odciskiem trepa na plecach. Im mniej kadencji tym mniej boli.
 
Komentarz do depeszy: Moc wójta. Dyskutujmy, używając argumentów, a nie półprawd i inwektyw...
2016-06-03

Henryk Gryko:

To nie stan przedzawałowy – to rozległy zawał. Zawał ma to do siebie, że czym szybsze działanie, tym większa szansa na uratowanie. Sytuacja w Centrum Zdrowia Dziecka jest odbiciem sytuacji, w szczególności finansowej, całego, publicznego szpitalnictwa. Trzeba aż takiej desperacji pielęgniarek, by stwierdzić że zasadniczą przyczyną, chociaż nie jedyną, jest niedoszacowanie wielu medycznych procedur przez NFZ. Szukanie przyczyn w wewnętrznej organizacji szpitali, to nie „zaszywanie” ale „cerowanie” dziury. Oszczędności na płacach już się nie da zrobić, podobnie jak na lekach, sprzęcie jednorazowym, wyżywieniu czy sprzątaniu. Zbyt duże oszczędności zaczynają już zagrażać bezpieczeństwu pacjentów. Przy tych środkach w budżecie NFZ, jeżeli gdzieś się podwyższy, to niestety trzeba gdzieś zmniejszyć. Ale czy tak musi być? – NIE. Te pieniądze które są, mogą być mądrzej, z korzyścią dla pacjenta wykorzystane. Trzeba jasno określić odpowiedzialność za lecznictwo szpitalne, bo teraz nikt nie odpowiada. Ta woda jest bardzo mętna. Większe środki na ochronę zdrowia poprzez zwiększenie składki zdrowotnej są obecnie mało realne. Czy może włączyć samorządy? Pomimo trudnej sytuacji finansowej samorządów, ich obciążenie wydatkami na ochronę zdrowia jest bardzo nierównomierne. Można zrobić tak, że określony procent dochodów podatkowych każdy samorząd musi przeznaczać na wydatki majątkowe w szpitalach. Nie ma co czekać, od pewnego poziomu dochodów wprowadzić odpłatność za pobyt w szpitalu – nie leczenie, ale wyżywienie i noclegi. Przestańmy mówić o nie konstytucyjności takiego rozwiązania. Zmniejszenie wydatków na leczenie szpitalne może być spowodowane stworzeniem systemu badań profilaktycznych. O konieczności świadczy mały odsetek pacjentów reagujących na listowne informacje o bezpłatnych badaniach. Jeśli nie chcą „dobrowolnie” to system te badania powinien niejako wymusić. Wydaje się, że podstawowe badania mogłyby by być wykonywane przy okazji okresowych badań związanych z zatrudnieniem, a koszty dzielone pomiędzy NFZ i pracodawców. Każda nowa „ekipa” zaczynała od mówienia o konieczności racjonalizacji sieci szpitali. Słusznie, tylko nikomu to nie wyszło. Jakiś czas temu przestało się mówić o „sieci szpitali”, a bezsensownie zaczęło wydawać się „kasę” na opracowanie „map potrzeb zdrowotnych”. Zakończmy, a raczej przerwijmy wykonywanie tych map, i dokonajmy głębokich zmian strukturalnych w organizacji publicznego szpitalnictwa. Zmiany powinny doprowadzić do tego, by w województwie był JEDEN PAN wszystkich publicznych szpitali. Nie kliniczne, msw, miejskie, powiatowe, kolejowe i inne – tylko publiczne. Skończą się spory o tzw. ostre dyżury, skończy się „przerzucanie” pacjentów. Jeden właściciel wszystkich szpitali publicznych. Środki na leczenie szpitalne również miałby ten właściciel. Jeśli byłby jeden właściciel dysponujący środkami finansowymi, wówczas racjonalna sieć szpitali powstanie bez administracyjnych impulsów. Uniknie się niezdrowej konkurencji w zatrudnianiu personelu medycznego. Środki na modernizację oraz zakupy aparatury medycznej będą racjonalniej wydawane. Obecnie wydatkowanie środków nie zawsze łączy się z zawarciem kontraktu , co jest częstokroć marnotrawstwem. Publiczne środki na leczenie szpitalne powinny być przekazywane jedynie szpitalom publicznym. Łączenie w tej chwili środków z NFZ z odpłatnością pacjentów w placówkach prywatnych jest nieporozumieniem. Lament, że będzie łamana zasada konkurencyjności nie ma uzasadnienia. Zasady rynkowe nie muszą mieć zastosowania w ochronie zdrowia.
 
Komentarz do depeszy: Konstanty Radziwiłł: Non profit
2016-05-18

sprawny_samorzad1.8:

Wreszcie sensowne uwagi w sprawie propozycji zmiany w aparacie decyzyjnym i zarządczym małych gmin. Zgadzamy się z p.Leszkiem Świętalskim w kwestii zwiększenia kompetencji korpusu urzędników samorządowych poprzez przyporządkowanie im odpowiedniego zakresu decyzyjności i odpowiedzialności. Temu celowi powinno służyć powołanie Dyrektora Urzędu z odpowiednim przygotowaniem w zakresie prawa administracyjnego, zarządzania personalnego, rozwiązywania konfliktów, finansów publicznych z szeroką wiedzą analityczną, księgową i prognostyczną, ochrony środowiska i planowania przestrzennego, zamówień publicznych oraz wiedzy inżynieryjnej dt dróg, mostów i budowli, umiejętności budowania relacji z mieszkańcami. Tytuł dyrektora urzędu przysługiwałby po spełnieniu formalnych wymogów wykształcenia specjalistycznego oraz zdaniu egzaminu państwowego i 3 letniej praktyce jako asystent Dyrektora Urzędu. Tak przygotowane osoby nie będą długo czekać na oferty pracy a ich profesjonalizm i apolityczność sprawi, że będą pożądani w każdym urzędzie samorządowym niezależnie od opcji politycznych. Zgadzamy się z p. Świętalskim, że nowo wybrane osoby na wójta/burmistrza długo się uczą a ich wybór na długo wyłącza ich z zawodu, natomiast radni często maja małe kompetencje i zajmują się często mało ważnymi sprawami. Dlatego proponujemy połączyć funkcję przewodniczącego rady z funkcją wójta/burmistrza,co poszerzy zakres kompetencji rady w sprawach zarządzania gminą i ustalania jej budżetu. Społeczna forma pełnienia funkcji wójta i przewodniczącego rady pozwoli osobom z wyboru kontynuować pracę w zawodzie czy prowadzenie własnej firmy. Taka forma ustroju samorządowego pozwoli z jednej strony na profesjonalizm w zarządzaniu gminą a z drugiej strony uwolni osoby z wyboru od uczenia się od podstaw szczegółowych zasad funkcjonowania administracji publicznej, księgowości budżetowej, sprawozdawczości budżetowej, rozległego prawa administracyjnego, analizy finansowej. Dlatego osoby z wyboru zajmą się najważniejszymi i strategicznymi sprawami dla których zostali powołani przez mieszkańców wspólnoty samorządowej, a sprawami bieżącymi i zarządzaniem urzędem zajmą się profesjonaliści z uprawnieniami. To rozwiązanie ma jeszcze jedną korzyść dla osób z wyboru, że po zakończeniu kadencji nie tracą swojego źródła utrzymania, gdyż pracują w swoim zawodzie lub prowadzą firmę podczas pełnienia społecznej funkcji wójta/burmistrza i przewodniczącego rady.
 
Komentarz do depeszy: Dyskutujmy. Cała prawda o władzy wójta
1 2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15 

newsletter

TAGI

PARTNERZY 
  Związek Gmin Wiejskich  Związek Miast Polskich  Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.21