facebook RSS # #

26.04.2017 00:41

Polska Agencja Prasowa Serwis Samorządowy
 

Gorące tematy:

Zapraszamy Państwa do forum Czytelników.
Głos zabrać można na forum ogólnym, które dostępne jest poniżej oraz na forach tematycznych, które wyszczególnione są po lewej stronie. Można do nich wejść, klikając w odpowiedni guzik.
Pisząc komentarz, nie trzeba się logować, konieczne jest natomiast przepisanie kodu z obrazka. Do forów przypisywane są też komentarze spod artykułów w Serwisie Samorządowym.
Zachęcamy do zabierania głosu!

FORUM FINANSÓW

Zabierz głos

 
2017-04-24

rodzinaZniskimZAROBKIEM:

CO według Państwa znaczy rodzina najmniej zarabiająca???? czy mowa tu o rodzinie która w ogóle nie posiada dochodów i żyje z socjala czy mowa o rodzinie z której pracuje tylko jedna osoba za minimalną krajowa??? Przykładowo z rodziny 2+1, jeden rodzić pracuje na pół etatu za 1600 zł brutto a drugi pobiera świadczenie wychowawcze na niepełnosprawne dziecko 1400 zł i przepisy w Polsce są tak NIE SPÓJNE że według jednych instytucji jest się biednym bo dochód wylicza się tylko z pensji jednego rodzica brutto (1600/3=533.3 zł brutto a netto jeszcze mniej na jednego członka rodziny) a w innych instytucjach wylicza się przychód z sumy kwot 1600+1400 czyli z 3000 zł brutto/netto bo nie wiadomo w zasadzie które chyba tylko to żeby wyszło jak najwięcej i w tym przypadku wychodzą na bogaczy bo mają 1000 zł na osobę. 3 tyś\mieś to przychód roczny 36 tyś więc kwota wolna nie dotyczy (gdyby liczyć 1600*12=19,2 tyś przychodu rocznego i także nie dotyczy kwota wolna od podatku) wiec taka rodzina nadal jest bogata a w rzeczywistości mają niepełnosprawne dziecko (koszty leków, rehabilitacji, lekarzy prywatnych bo na nfz to cud się dostać do lekarza itd itp), jeden rodzic zrezygnował z pracy i pobiera 1400 zł na siebie i na dziecko niepełnosprawne i drugi rodzic zarabia ok 1150 zł na rękę. Tak wyglądają realia życia w Polsce. a zapomniałem jeszcze się łapią ledwo ledwo w granice 500+ na niepełnosprawne dziecko. I tak taka rodzina stara się wyleczyć dostępnymi środkami swoje dziecko a przede wszystkim zapewnić mu jakieś godne życie na godnym poziomie. Proszę sobie wyobrazić jak to wygląda. Państwo Polskie zaczyna coraz bardziej promować NIERÓBSTWO niż właśnie pomagać takim rodzinom które wiodąc że się starają. To naprawdę idiotyczna droga w polityce.
 
Komentarz do depeszy: Klin i płaca. Koszt podwyżki brutto o 200 zł to 240 zł. Pracownik dostanie 140 zł netto
2017-04-12

Tomasz Wojtania:

Wszystko zaczęło się 14 lat temu we Wrocławiu, gdzie wrocławska skarbówka uznała, iż urząd gminy Wrocław jest aparatem pomocniczym organu oraz że nie występuje odrębna podmiotowość gminy i urzędu gminy, na której to tezie opiera się do dziś orzecznictwo sądów administracyjnych i interpretacje organów podatkowych. Można by nawet było zgodzić się z taką argumentacją w świetle art. 33 ustawy o samorządzie gminnym, gdyby Wrocław był gminą. Art. 33 ustawy o samorządzie gminnym stanowi bowiem że: „Wójt wykonuje zadania gminy przy pomocy urzędu gminy”. Jednakże Wrocław nie jest gminą, lecz jest miastem na prawach powiatu, a w Polsce nie ma takiej gminy, jak gmina Wrocław. Aby się o tym przekonać wystarczy zerknąć do rozporządzenia Rady Ministrów z 7 sierpnia 1998 roku w sprawie utworzenia powiatów (Dz.U. 1998.103.652) lub do opracowanego przez GUS „Wykazu identyfikatorów i nazw jednostek podziału terytorialnego kraju”, gdzie pod identyfikatorem 0264 znajduje się miasto na prawach powiatu Wrocław. Wrocławska skarbówka, sądy, Ministerstwo Finansów powinny opierać się nie na art. 33 ustawy o samorządzie gminnym, lecz na art. 33 ustawy o samorządzie powiatowym. Artykuł ten stanowi, iż: „Zarząd wykonuje zadania powiatu przy pomocy starostwa powiatowego oraz jednostek organizacyjnych powiatu, w tym powiatowego urzędu pracy”. Przecież zgodnie z art. 91 ustawy o samorządzie powiatowym prawa powiatu przysługują miastom, które w dniu 31 grudnia 1998 roku liczyły więcej niż 100 000 mieszkańców, a także miastom, które z tym dniem przestały być siedzibami wojewodów, chyba że na wniosek właściwej rady miejskiej odstąpiono od nadania miastu praw powiatu, oraz tym, którym nadano status miasta na prawach powiatu, przy dokonywaniu pierwszego podziału administracyjnego kraju na powiaty. Jak wynika z wyżej przytoczonego rozporządzenia Rady Ministrów z 7 sierpnia 1998 roku w sprawie utworzenia powiatów, takim miastem na prawach powiatu jest Wrocław. Zadania miasta na prawach powiatu Wrocław nie są zatem wykonywane przez urząd gminy Wrocław, bo takiego urzędu we Wrocławiu po prostu nie ma, lecz przez urząd miasta i wszystkie jednostki organizacyjne miasta, w tym przez powiatowy urząd pracy. Przypominając sobie wyżej opisaną genezę problemu nie doszłoby do całego kryzysu związanego z VAT w samorządach, gdyby ktoś zauważył, że w Polsce nie ma takiej gminy jak gmina Wrocław, a jednostki pomocnicze tworzy się nie poprzez interpretacje organów podatkowych, co wynika z art. 7 naszej Konstytucji, lecz w drodze uchwały organu stanowiącego. Przecież aby dana jednostka stała się jednostką pomocniczą, potrzebna jest uchwała organu stanowiącego (rady) wydana na podstawie art. 5 ustawy o samorządzie gminnym. We Wrocławiu nie ma takiej uchwały, tj.: tworzącej jednostkę pomocniczą – urząd gminy. Reszta jest tu: http://www.biuletyn.bdo.pl/biuletyn/finanse-publiczne/bdo-finanse-publiczne/Budzet/centralizacja-vat-w-samorzadach-czyli-jak-stracic-30-miliardow-zlotych10079.html
 
Komentarz do depeszy: Centralizacja VAT, a przetargi. Co się zmieni
2017-01-01

jotka:

Doprawdy, nie pojmuję, jak osłabienie wartości złotego wobec głównych walut może mieć pozytywne znaczenie dla gospodarki?! Polski rynek to nie jest obieg zamknięty, wymiana handlowa (eksport/import) opiera się na euro i USD, produkty kupujemy głównie na świecie, bo swoich za wiele nie mamy. Złotówki potrzebne są w karaju na opłaty i wynagrodzenia, niektóre ceny zaopatrzeniowe, ceny materiałów są w kraju wyższe, niż gdzie indziej. Gdyby wartość złotego rosła, żylibyśmy więc taniej. Takiej tezy: "z uwagi na pewne osłabienie kursu złotego w ostatnich kilku miesiącach, eksport jest wedle badań NBP wysoce opłacalny" z punktu widzenia prywatnej firmy w Polsce obronić raczej się nie da. Wzrost gospodarczy słabnie w porównaniu do wyników z lat 2010-2015, o czym można przeczytać chociażby tutaj - http://www.parkiet.com/artykul/1470367.html. To jest solidne źródło. Wzrost konsumpcji krajowej jako motor napędowy gospodarki? Taki mechanizm może cieszyć co najwyżej poborcę podatkowego. Niemcy, których PKB pochodził w 45% z eksportu, mogli kilka lat temu pobudzać popyt wewnętrzny i mimo to uzyskiwać nadwyżkę w budżecie. Polska z mikroskopijnie dodatnim bilansem eksport/import (od niedawna) ma przed sobą co najmniej ćwierćwiecze wysiłku inwestycyjnego, a z konsumowaniem wzrostu powinna czekać. I inwestować, inwestować. Spada polski eksport do krajów słabiej rozwiniętych. To znaczy, że my tam nie inwestujemy, nie sprzedajemy. Szukamy wielkich partnerów (Chiny, USA, Meksyk), a tracimy mniejszych lub ich nie zdobywamy (Afryka, Ameryka Łacińska).
 
Komentarz do depeszy: Dwie strony. Jak oceniać wiadomości o sytuacji gospodarczej Polski? – pyta czytelnik
2017-04-11

Inżynier:

@Tomasz Wojtania problem z Gminą "Miejską" Wrocław i Miastem Wrocław jest tego samego rodzaju co z samochodem ciężarowym w prawie drogowym i samochodem ciężarowym w ustawie o VAT, a nawet w ustawie mówiącej o podatkach od środków transportowych. Definicja w jednej ustawie nie musi oznaczać tego samego co definicja w innej ustawie, a czasami wręcz przeciwnie. Stąd są potem niedomówienia i pole do popisu dla interpretacji i analiz "co autor miał na myśli". Następnie tworzy się komentarze do ustawy i właściwie nie wiadomo gdzie jest źródło prawa. Niektórzy idą jeszcze dalej i wydają wytyczne, które nijak się mają do zapisów ustawowych ani nie mają mocy prawnej. Co do GUS - w jednym województwie wprowadzi do bazy Miasto a drugim Gmina Miasto w zależności od złożonych dokumentów. Jakby poszperać, to pewnie Teryt nie pokrywa się z REGONem. A jak już się czepiamy i dzielimy włos na czworo, to Wrocław jest Gminą Miejską na prawach powiatu (czyli jeden, ale w trzech osobach). Trochę to zaczyna przypominać dyskusję: -Mamo, gdzie jest deser? -Nie ma żadnego deseru. -Ale powiedziałaś, że jak zjem obiad to dostanę deser…. -Nie. Powiedziałam, że jak nie zjesz obiadu, to nie dostaniesz deseru. Na uczelni, którą ukończyłem był mądry profesor z fizyki. Zanim fizycy zaczną dyskutować dlaczego żaba skacze, najpierw ustalają co to jest żaba. Pozdrawiam wesoło.
 
Komentarz do depeszy: Centralizacja VAT, a przetargi. Co się zmieni
1 2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15 
newsletter

TAGI

PARTNERZY 
  Związek Gmin Wiejskich  Związek Miast Polskich  Związek Powiatów Polskich

KONTAKT
Polska Agencja Prasowa SA
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (+48 22) 509 22 22
Faks: (+48 22) 509 22 34
REDAKCJA SERWISU SAMORZĄDOWEGO PAP
ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa
Tel.: (22) 509 23 67
Faks: (22) 509 23 72, (22) 509 22 20
e-mail: samorzad@pap.pl
e-mail klubowy: klub@pap.pl
DZIAŁ SPRZEDAŻY I OBSŁUGI KLIENTA
Tel.: (22) 509 22 25
Faks: (22) 509 22 72
pap@pap.pl
PAP Copyright © PAP SA 2013 .
Redakcja  |  O portalu  |  Licencje  |  Polityka Prywatności  |  v 1.4.21