Kadencje legalne. Prawnik ocenia ograniczenie liczby kadencji włodarzy

Z punktu widzenia Konstytucji RP limitowanie kadencji wójta, burmistrza oraz prezydenta miasta jest dopuszczalne, rzecz jasna przy zachowaniu zasad poprawnej legislacji – twierdzi prof. dr hab. Mirosław Karpiuk z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

W wydanej przez Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego „Opinii prawnej dotyczącej koncepcji ograniczenia liczby kadencji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) w ujęciu prawno-ustrojowym” Karpiuk wyjaśnił, że wprowadzenie kadencyjności wymaga zapewnienia odpowiedniego vacatio legis oraz wyraźnego określenia na czym ma polegać ograniczenie liczby kadencji i od kiedy ma ono wchodzić w życie.

Dodał również, że „w trakcie kadencji ustawodawca nie powinien zmieniać obowiązujących zasad, zatem m.in. nie powinien jej skracać, nie powinien wprowadzać przepisów działających wstecz, powinien zabezpieczać prawa nabyte”. Przekonywał, że adresaci ustawy muszą mieć odpowiedni czas, by przygotować się do aktu wyborczego.

Ekspert tłumaczy jednocześnie, że zmiana na stanowisku wójta jest istotna ze względu na potrzebę nowych rozwiązań w samorządzie oraz potrzebę poszukiwania nowych kierunków realizacji lokalnej polityki.

„Ograniczenie liczby kadencji organu wykonawczego gminy pozwoli skuteczniej usuwać występujące w niektórych gminach dysfunkcje. Pozwoli też na wprowadzenie do życia nowej wizji samorządności lokalnej mającej za podmiot całą wspólnotę, a nie wybraną jej część” – zaznaczył.

Karpiuk podkreślił, że ograniczenie kadencyjności jest ważne z punktu widzenia „higieny władzy lokalnej”, ponieważ pozwoli na zminimalizowanie zjawisk niepożądanych.

Jednocześnie zwrócił uwagę, że szefowie JST posiadają liczne instrumenty publiczne, które mogą wykorzystywać we własnym zakresie. Podkreślił, że lokalizacja inwestycji gminnych pełni bardzo dużą rolę w kampanii wyborczej, będąc jej istotnym narzędziem.

Prawnik zaznaczył również, że możliwość zatrudniania pracowników w urzędach i stymulowanie działalności gospodarczej na lokalnym rynku może być wykorzystywane jako narzędzie w wyścigu o stanowisko.

Ponadto Karpiuk zaproponował, aby minimalna przerwa w sprawowaniu funkcji włodarza po dwóch kadencjach urzędowania wynosiła również dwie kadencje. „Jednokadencyjna przerwa w zajmowaniu stanowiska organu wykonawczego gminy po piastowaniu go przez dwie kadencje przez tę samą osobę jest jedynie półśrodkiem, który nie przeciwdziała skutecznie lokalnym układom, również o podłożu patologicznym” – ocenił.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w styczniu propozycje zmian w ordynacji - chodzi m.in. o ograniczenie do dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Zmiana miałaby obowiązywać już od najbliższych wyborów samorządowych w 2018 r. Jak mówił wówczas Kaczyński, ci, którzy mają za sobą dwie kadencje, nie mogliby dalej kandydować na te same stanowiska.

mm/ woj/



Opublikowano: 2017-04-20 15:21

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.