Unikać katastrof. Komitet Regionów: potrzebne wsparcie unijne żeby przeciwdziałać kataklizmom

Fundusze unijne muszą wzmacniać odporność miast przed klęskami żywiołowymi i pomagać przeciwdziałać zmianom klimatycznym – postuluje Komitet Regionów UE w przededniu Międzynarodowego Dnia Ograniczania Skutków Katastrof.

Do apelu Komitetu Regionów przyłączyli się specjalny przedstawiciel Sekretarza Generalnego ONZ ds. klęsk żywiołowych Robert Glasser oraz unijna komisarz ds. polityki regionalnej Corina Cretu.

Na konferencji dot. zmniejszenia skutków klęsk żywiołowych, zorganizowanej w czwartek w Brukseli, Glasser powiedział, że choć katastrofy przybierają wiele form, wyraźnie widać rosnący wpływ zmian klimatycznych. Według niego, pogoda i klimat, jak nigdy dotąd, dominują na polu ryzyka katastrof, stanowiąc 90 proc. wszystkich odnotowanych poważnych zdarzeń. Podkreślał przy tym znaczenie prewencji.

"Podobnie jak Komitet Regionów zachęcamy miasta i regiony do opracowania strategii mających na celu ograniczenie zagrożeń związanych z klęskami żywiołowymi. Chcielibyśmy, aby władze lokalne wzmocniły swoją zdolność do zapobiegania katastrom i otrzymały niezbędne finansowanie, w szczególności na poprawę infrastruktury" – podkreślił.

Cretu zauważyła, że szkody wywołane przez klęski żywiołowe w całej Europie od 2005 r. kosztowały ponad 100 miliardów euro, czyli mniej więcej tyle, co roczny PKB Węgier.

"Katastrofy mogą uderzyć wszędzie i w każdym momencie i całkowicie zmienić nasze życie w ciągu jednej minuty (…). UE pomaga miastom lepiej się na to przygotować. Polityka spójności oferuje 8 mld euro w tym okresie finansowym na dostosowanie do zmian klimatu i zapobieganie ryzyku katastrof. Jednak kluczowe jest dzielenie się doświadczeniami, zwłaszcza w zakresie profilaktyki i gotowości” – zaznaczyła.

Jak pokreślił przewodniczący Komitetu Regionów Karl-Heinz Lambertz, UE nadal ma wiele do zrobienia aby zmniejszyć skutki powodzi, fali upałów i trzęsień ziemi. Zdaniem szefa KR, dzięki funduszom unijnym na walkę ze zmianami klimatycznymi i odpowiednie przygotowanie się na wystąpienie katastrof, polityka spójności UE jest prawdziwą „polityką zapobiegania”.

„Skoro rozpoczęliśmy rozmowy o budżecie UE po 2020 r., musimy nadal mieć silną i elastyczną politykę spójności UE, z wydzielonymi środkami na pomoc miastom i regionom, by mogły dokonać przejścia na gospodarkę niskoemisyjną, tworzyć nową infrastrukturę odporną na katastrofy i aby były w stanie szybko odbudować zniszczenia, kiedy nastąpi kataklizm” – powiedział Lambertz.

Podpisane przez Polskę światowe porozumienie dot. redukcji ryzyka klęsk żywiołowych, tzw. ramy działania z Sendai (Japonia), zakłada m.in. przyjęcie planów redukcji ryzyka klęsk żywiołowych na szczeblu lokalnym.

W zeszłym roku Komitet Regionów i Biuro ONZ ds. Zmniejszania Ryzyka Związanego z Klęskami Żywiołowymi podpisały pięcioletni plan działania, aby zwiększyć liczbę europejskich miast i regionów podejmujących kroki w celu zmniejszenia zagrożeń katastrofami.

W Europie historycznie największym zagrożeniem naturalnym były powodzie. Według ONZ do 2050 r. na Starym Kontynencie będzie ich dwukrotnie więcej niż obecnie. Francja w ostatnich latach zmagała się z falą upałów, Włochy – z trzęsieniami ziemi. W Polsce w wyniku sierpniowych nawałnic poszkodowanych zostało ponad 100 gmin.

W 2016 r. kataklizmy dotknęły ponad 445 milionów osób na całym świecie, kolejnych 80 milionów ucierpiało w pierwszym kwartale tego roku. Według danych Banku Światowego, starty wynoszą 442 mld euro rocznie.

Z Brukseli: Matusz Kicka

kic/ woj/

Opublikowano: 2017-10-12 16:53

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.