Bez awarii. MC: nie było awarii głównych systemów rejestrów państwowych, dane obywateli niezagrożone

Główne systemy rejestrów państwowych nie uległy awarii, żadne dane obywateli nie wyciekły - zapewnił minister cyfryzacji Marek Zagórski informując posłów o przyczynach czerwcowej niedostępności systemu rejestrów.
 
O taką informację wnioskował klub Nowoczesna argumentując, że "awaria" Centralnych Systemów Teleinformatycznych w dniu 12 czerwca była bezprecedensowa, "sparaliżowała życie obywateli chcących dokonać istotnych czynności urzędowych". Jak mówił poseł Mirosław Suchoń, nie było m.in. dostępu do rejestru PESEL, nie można było przyjąć zgłoszenia o urodzeniu dziecka czy wydać dowodu osobistego. Posłowie Nowoczesnej pytali jakie były przyczyny awarii, dlaczego sięgnęła ona kluczowych dla bezpieczeństwa państwa systemów, dlaczego trwała tak długo, czy doszło do cyberataku; pytali też o doniesienia, iż kłopoty z rejestrami są także we wtorek 17 lipca.

Minister Zagórski podczas posiedzenia połączonych komisji sejmowych: administracji i spraw wewnętrznych oraz cyfryzacji podkreślił, że ani w czerwcu, ani we wtorek nie ma mowy o awarii głównych systemów, co oznacza, że żadne dane obywateli nie wyciekły i nie były zagrożone.

12 czerwca - jak mówił Zagórski - zdarzenie trwało od godz. 8. do godz. 12.38, a awarii uległ wówczas komponent infrastruktury.

"Dzisiaj też nie było żadnej awarii, bardziej można to określić jako niedostępność pewnych funkcjonalności" - mówił Zagórski. "Wiemy co się stało, nie chcemy naprawiać tego w ciągu dnia, musimy usunąć pewne zdarzenie, które miało miejsce w systemie i spowodowało, że rzeczywiście w niektórych urzędach nie można było wydawać dowodów osobistych i kończyć operacji z dnia poprzedniego. To nie ma nic wspólnego z wydarzeniem, które miało miejsce 12 czerwca" - zapewnił minister.

Zagórski wyjaśnił, że należy rozróżnić dwie rzeczy: systemy teleinformatyczne jak CEPIPK czy aplikacja Źródło oraz sprzęt na którym systemy te są utrzymywane i podkreślił, że przyczyną czerwcowego zdarzenia była właśnie awaria sprzętu. "Wiemy dokładnie jaki element infrastruktury został uszkodzony" - zapewnił Zagórski dodając, że głębszą przyczyną takich zdarzeń jest architektura systemów, która w momencie jej przyjmowania była rozwiązaniem optymalnym lecz dziś wymaga weryfikacji bo np. rośnie liczba użytkowników.

Jak wyliczył Zagórski, w styczniu 2016 r. było 400 tys. użytkowników profilu zaufanego, a w tej chwili są ich 2 mln. - 700 tys. przybyło tylko w ciągu pierwszych miesięcy tego roku. Dlatego MC podjęło przygotowania do dogłębnego audytu i przebudowy architektury systemów informatycznych. Według Zagórskiego, cały proces potrwa co najmniej kilka miesięcy - do tego czasu wdrożono procedury zabezpieczające.

js/

Opublikowano: 2018-07-17 17:56

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.