Ważny raport. Raport: Polska ciągle niesprawiedliwa komunikacyjnie

Polityka transportowa nie może być oderwana od innych polityk realizowanych zarówno przez władze centralne, jak i samorządowe. W wymiarze krajowym powinna być ona komplementarna względem polityki demograficznej, a na poziomie lokalnym zintegrowana z polityką edukacyjną, zdrowotną oraz społeczną - to wnioski z raportu "Polska sprawiedliwa komunikacyjnie", przygotowanego przez prof. Tomasza Komornickiego z PAN dla Fundacji Batorego.

Sprawny transport pasażerski to istotny składnik jakości życia - pisze prof. Komornicki w raporcie. Gdy go brakuje, może dochodzić do tzw. wykluczenia transportowego, zarówno określonych grup społecznych, jak i całych terytoriów. O wykluczeniu decyduje w dużej mierze dostęp do transportu publicznego, choć układ i jakość infrastruktury drogowej dla podróży indywidualnych także nie są bez znaczenia.

Naukowiec zwraca uwagę, że oddajemy do użytku liczne inwestycje drogowe, kolejowe, lotnicze, a jednocześnie coraz częściej mówimy o wykluczeniu transportowym. Dzieje się tak dlatego, bo wyznacznikiem sytuacji transportowej nie jest długość dróg i linii kolejowych, czy liczba zakupionych autobusów. Dla mieszkańców oraz firm ważne okazuje się w szczególności istnienie bardzo konkretnych szlaków, a więc to, którą autostradę zbudujemy, lub gdzie wymienimy torowiska oraz którędy będą jeździć zakupione autobusy.

Badacze z PAN mierzyli dostępność transportową, analizując relacje między wszystkimi gminami. Dla każdej z nich obliczano czas przejazdu do pozostałych. Przyjęto przy tym założenie, że dla potencjalnego podróżnego (mieszkańca jednej z gmin) ważniejsze okazują się zawsze relacje z tymi gminami, które są większe (czas dojazdu do dużego miasta znaczy więcej niż do małego miasteczka) oraz które są położone bliżej (czas dojazdu do „własnego” miasta wojewódzkiego jest istotniejszy niż do miasta tej samej wielkości w innej części kraju).

Według badaczy o wykluczeniu transportowym decyduje przede wszystkim dostępność obliczana dla podróży krótkich, związanych z dojazdami do pracy i korzystaniem z usług codziennych. W tym kontekście autor raportu zwraca uwagę na tzw. efekt tunelu pomiędzy niektórymi węzłami autostradowymi. Okazuje się, że tereny przecięte nową inwestycją często nie zyskują na zmianach dostępności. To efekt niekorzystnej lokalizacji węzłów. Tak dzieje się np. na koncesyjnych fragmentach A1 i A2 oraz we wschodniej części autostrady A4.

Wyniki badań dostępności w transporcie publicznym z 2015 roku, uwzględniające komunikację autobusową i kolejową w całym kraju, ujawniły ogromne zróżnicowanie regionalne obsługi ludności. Okazało się, że lepsza sytuacja występuje w Polsce południowo-wschodniej, obsługiwanej stosunkowo dobrze przez sieci autobusowe. Wynika to m.in. z układu miejsc pracy, rozproszonego osadnictwa oraz względnie dobrej sytuacji demograficznej. W efekcie świadczenie usług przewozowych jest tam bardziej opłacalne niż w innych częściach kraju. Paradoksalnie sytuacja jest o wiele gorsza w Polsce zachodniej. Podstawą transportu publicznego pozostaje tam kolej, ale na terenach, gdzie nie docierają pociągi, zależność od samochodów prywatnych jest większa niż na wschodzie. Bardzo trudna jest także sytuacja na Podlasiu, szczególnie na pograniczu z Białorusią.

Dostęp do edukacji badacze oceniają za pomocą wskaźnika liczby szkół średnich osiągalnych w czasie 30-minutowego dojazdu. Raport obrazuje ogromne różnice w faktycznej możliwości wyboru ścieżki edukacji, wynikające zarówno z rozmieszczenia placówek, jak i z jakości oraz układu infrastruktury. Skala różnicy w dostępności transportem indywidualnym oraz publicznym jest w tym wypadku szczególnie istotna, ponieważ uczniowie szkół licealnych najczęściej nie mają jeszcze możliwości poruszania się własnymi pojazdami, a gmina nie ma już obowiązku zapewnienia im transportu szkolnego. W efekcie niska dostępność przestrzenna szkół ogranicza młodym ludziom możliwości wyboru placówek edukacyjnych, a tym samym w jakimś stopniu determinuje ich szerzej rozumiane wybory życiowe. Co ciekawe, gminy, w których transportem publicznym w 30 minut nie można dojechać do żadnej szkoły, znajdują się także w obrębie aglomeracji miejskich, w bezpośrednim sąsiedztwie dużych ośrodków zapewniających wybór placówek edukacyjnych.

Podobnie jest w przypadku służby zdrowia. Za miarę dostępności przyjęto tam ogólną populację lekarzy. Okazało się, że skupienie lekarzy, w tym przede wszystkim lekarzy specjalistów, w kilku najważniejszych ośrodkach oraz układ sieci osadniczej i transportowej determinują rzeczywistą dostępność do służby zdrowia. Gdy problem medyczny staje się poważniejszy, konieczne jest szukanie pomocy w ograniczonej liczbie oddalonych od miejsca zamieszkania renomowanych placówek.

Rozproszenie polskiej sieci osadniczej oraz szybki rozrost przestrzenny metropolii są faktami - stwierdza prof. Komornicki w podsumowaniu raportu. Niezależnie od podejmowania prób zatrzymania tego procesu, konieczne są adaptacja i poszukiwanie realistycznych rozwiązań transportowych. Błędem wydaje się ostre przeciwstawianie sobie transportu indywidualnego i zbiorowego. Należy je traktować jako uzupełniające, a rozwiązania typu park and ride a także car sharing powinny być priorytetami w działaniach na rzecz ograniczenia ruchu w centrach miast.
Inwestycje o charakterze tranzytowym (zwłaszcza drogowe) powinny być projektowane z uwzględnieniem ich roli w układach lokalnych (nawet kosztem ograniczenia prędkości ruchu). Celowe są: większa gęstość węzłów na autostradach i drogach ekspresowych, zapewnienie lepszej komunikacji w poprzek tras, a także umożliwienie autobusom transportu publicznego (innym niż dalekobieżne) korzystania z nich.
 
Prof. Tomasz Komornicki jest ekspertem w dziedzinie polityki transportowej i planowania przestrzennego. Kieruje Zakładem Przestrzennego Zagospodarowania w Instytucie Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN. Jest profesorem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Pełny raport dostępny pod adresem: http://www.batory.org.pl/publikacje/artykuly_17/forumidei_obywatele

woj/

Opublikowano: 2019-01-10 23:00

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.