Gdzie ta swoboda. Komentarze Czytelników ws. wynagrodzeń nauczycieli

O arkuszach organizacyjnych szkół decyduje kurator. O sieci decyduje kurator. Dziękujemy za te swobody – komentują Czytelnicy.

Finansowanie pensji nauczycieli przez państwo pozbawiłoby samorząd swobody w zakresie realizacji zadań oświatowych – uważa wiceminister edukacji Maciej Kopeć. Czytaj: To pułapka. MEN: dotacja na pensje nauczycieli pozbawiłaby samorząd swobody

„Gdyby Pan Minister zechciał wskazać, gdzie występuje ta swoboda samorządów w kształtowaniu pensji nauczycieli” – pisze w komentarzu pod artykułem Andrzej Porawski. I wylicza: "1) Negocjacje związków zawodowych z MEN - bez udziału samorządu. 2) wielkość subwencji szkolnej i algorytm podziału - bez uwzględnienia naszych wniosków. 3) przepisy: Karta Nauczyciela i rozporządzenia - sztywne (gdzie tu miejsce na swobodę...) 4) a na koniec roku obligatoryjne wyrównanie do średniej, które całkowicie niweczy ewentualną politykę płacową dyrektora szkoły...”

„Pan Minister sam sobie zaprzecza. Przecież tworząc nowe prawo oświatowe, prawie w każdym rozdziale zastrzegli sobie (…) wiążącą opinie kuratora. A czy kurator przypadkiem nie jest urzędnikiem państwowym? Proszę mi przytoczyć, gdzie jest ta swoboda samorządu” – komentuje Zaniepokojony. „Chyba tylko w dokładaniu środków własnych do zadań oświatowych, bo tu nie widzę, aby opinia kuratora była potrzebna” - podsumowuje.

W podobnym tonie wypowiada się Tekela. „W czym samorząd ma swobodę? O arkuszach decyduje kurator. O sieci decyduje kurator. W jakim budynku mają uczyć się dzieci decyduje kurator” – wylicza. „Tylko jak coś nie tak pójdzie czy z uczniem, czy z nauczycielem, to za gacie wójta” – dodaje.

„To brzmi jak żart, dziękujemy za te swobody” – wtóruje Kij. „Arkusz organizacyjny opiniuje kuratorium. Zamiast pozytywnej opinii niech go po prostu zatwierdza. (…) Już dziś [oświata] jest to parodia zadania własnego” - kwituje.

„Jako samorządowiec z radością zrezygnuję z mojej "swobody" w zakresie realizacji zadań oświatowych” – deklaruje Zed. „Ze środków własnych zapewnię doskonałą bazę lokalową i świetne wyposażenie placówek - nawet tych, w których uczy się 20 dzieci (w całej ośmioklasowej szkole, której kurator nie pozwala ani zamknąć, ani przekształcić)” - dodaje.

Mireko66
zwraca uwagę, że pułapką jest stopniowe odizolowanie JST od wpływu na decyzje podejmowane przez „rzeczywistych dysponentów - politycznych i finansowych - w zakresie oświaty”.

„Narzucanie samorządom, że mają współfinansować oświatę w coraz większym stopniu kosztem innych dziedzin życia społecznego to naruszenie konstytucyjnie chronionej samodzielności. Jeśli państwo nakłada dodatkowe obowiązki, to za tym muszą iść dodatkowe środki, o czym stanowi również Konstytucja” - przypomina.

Józef Bogucki przypomina historię. „W 17 lat po II wojnie światowej z ogromem zniszczeń Państwo stać było na finansowanie utrzymania szkół i innych placówek oświatowych a w 30 lat po przemianach demokratycznych Państwa polskiego nie stać na finansowanie wynagrodzeń nauczycieli” - konstatuje.

Andrzej natomiast ma propozycję: „Zadajcie nauczycielom jedno proste pytanie: 1000 zł podwyżki i likwidacja Karty Nauczyciela, czy 159 zł podwyżki i Karta bez zmian. Zaakceptują 159 zł. Na bank” - ocenia.

aba/

Opublikowano: 2019-02-22 14:16

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.