Chcą radarów. "Rz": samorządy ostro walczą o fotoradary

Do Inspekcji Transportu Drogowego płyną wnioski od urzędów miast i gmin, a także sołtysów o ustawienie fotoradarów - podaje "Rzeczpospolita".

Jako przykład "Rz" podaje gminę Kobylnica, której wójt Leszek Kuliński o zamontowanie urządzeń stara się od lat. "Teraz także wysłał wnioski" - czytamy. W rozmowie z gazetą Kuliński zaznaczył, że wystąpił o zamontowanie urządzeń w trzech lokalizacjach. Jako powód podał, że miejsca te są niebezpieczne i dochodzi tam do wypadków. Do tej pory dostał jedną  odpowiedź odmowną.

"My najlepiej wiemy, gdzie jest bezpiecznie, a gdzie nie" - powiedział gazecie z kolei Maciej Berlicki, burmistrz miasta i gminy Sianów.

Jak informuje "Rz", część samorządów uważa, że zmiana przepisów w 2016 r., która odebrała im uprawnienie do korzystania z fotoradarów, była błędem. Wyłączono wtedy blisko 400 urządzeń. Statystyki wypadków świadczą o tym, że samorządy mogą mieć rację - twierdzi "Rz".

Od tego czasu jedyną instytucją, która może nakładać kary za zarejestrowane przewinienia jest Główny Inspektorat Ruchu Drogowego, pod który podlega Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, sprawujące pieczę nad fotoradarami.

Jak czytamy w artykule, oprócz samorządów prośby o fotoradary kieruje także policja czy organizacje pozarządowe i sami obywatele. Nowych urządzeń ma być 111, a wniosków jest już ponad 2,5 tys. Inspekcja musi więc wybierać.

js/



Opublikowano: 2019-05-17 09:23

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.