Miejsca są. MEN: podwójny rocznik to dla mniejszych JST szansa na utworzenie większej liczby oddziałów

Dyrektorzy szkół w mniejszych miastach powiatowych wręcz czekają na większą liczbę absolwentów – mówi minister edukacji Dariusz Piontkwski.

We wrześniu do liceów i techników trafi tzw. podwójny rocznik – ostatni absolwenci wygaszanych gimnazjów i pierwsi absolwenci ośmioletniej szkoły podstawowej. Resort edukacji po raz kolejny poprosił kuratorów oświaty o zebranie informacji na temat liczby miejsc w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych.

„Z tych informacji wynika, że wszyscy absolwenci gimnazjów oraz szkół podstawowych znajdą swoje miejsca w szkołach średnich” – uspokaja minister Dariusz Piontkwski. „Jesteśmy pewni, że ta sytuacja nie budzi wątpliwości, że rodzice mogą być pewni, że ich dzieci znajdą miejsce w szkole średniej” - dodaje.

W jego ocenie „pewne zaciemnienie sytuacji” wynika z tego, że w niektórych dużych miastach samorządy zdecydowały się na ruch, który pozwala absolwentom na złożenie dokumentów do kilkunastu czy nawet większej liczby szkół.

„To powoduje, że w systemie ten sam uczeń pojawia się wielokrotnie, co może sprawiać wrażenie, że liczba uczniów ubiegających się o miejsca w szkołach średnich jest zdecydowanie większa niż ta rzeczywista liczba absolwentów. My natomiast wiemy, że liczba miejsc w szkołach, klasach (…) jest odpowiednia” – zapewnia szef MEN.

Minister Piontkowski zwrócił uwagę, że różne samorządy na podwójny rocznik mogą patrzeć z różnej perspektywy. „Trzeba pamiętać o tym, że przecież szkoły ponadgimnazjalne i ponadpodstawowe są także w mniejszych miastach powiatowych i tam dyrektorzy i nauczyciele wręcz czekają na to, aż przyjdzie większa liczba absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów, bo to da szansę na utworzenie większej liczby oddziałów, na utrzymanie wręcz danego liceum, które czasami ma kilkudziesięcioletnią tradycję” – ocenia minister.

aba/

Opublikowano: 2019-06-11 12:50

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.