Tablet na sesji. Elektroniczny obieg dokumentów daje wymierne oszczędności

Coraz więcej samorządów decyduje się na przejście z papierowego na elektroniczny obieg dokumentów. Dostawcy sprzętu elektronicznego szacują, że papier odszedł do lamusa już w 750 miastach i gminach.

Ostatnio 43 tablety dla radnych zakupił Łódzki Urząd Miasta. Ma to przynieść ma nawet 400 tys. zł oszczędności w ciągu 4-letniej kadencji rady miasta. Jak tłumaczy przewodniczący Rady Miejskiej Marcin Gołaszewski, pomysł narodził się zaraz po rozpoczęciu kadencji, gdy - skonfrontowani z górami wydruków po każdej sesji, porażeni marnotrawstwem papieru - zdecydowaliśmy o przejściu na elektroniczny obieg.

Według wyliczeń łódzkiego urzędu podczas poprzedniej kadencji zadrukowano łącznie milion stron. Wydrukowana i to w wielu egzemplarzach musiała być każda uchwała, a ponadto uzasadnienia, grafiki niezbędne przy opracowywaniu np. miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, projekty i sprawozdania budżetowe oraz wszelkiego rodzaju raporty o stanie gminy. Według wyliczeń w przypadku Łodzi rocznie kosztowało to 80 tys. zł. Tymczasem zakup 43 tabletów wraz z pełnym wyposażeniem – powerbankiem pozwalającym na pracę urządzenia bez dostępu do gniazdka elektrycznego, szybką chroniącą ekran przed zarysowaniem oraz etui – wyniósł dokładnie ok. 64 tys. zł. To kwota mniejsza o blisko 16 tys. zł niż roczny koszt druku niezbędnych dokumentów.

Już od dłuższego czasu z podobnego rozwiązania korzystają m.in. samorządowcy z Siemianowic Śląskich, Chorzowa, Kędzierzyna-Koźla czy Poręby.

woj/

Opublikowano: 2019-07-26 10:07

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.