Zaciskają pasa. Białystok wprowadza oszczędności w spółkach wobec zapowiedzi zmian podatkowych

Nawet o 150 mln zł rocznie może zmniejszyć się budżet Białegostoku wskutek zmian legislacyjnych, dotyczących obniżenia stawki podatku dochodowego - szacuje prezydent tego miasta Tadeusz Truskolaski. Do szefów miejskich placówek i spółek wystosował on pismo z decyzją o wprowadzeniu oszczędności.

"Nowa rzeczywistość wymusza drastyczne kroki, inwestycje miejskie w nadchodzącym roku ograniczać się będą wyłącznie do tych zawczasu rozpoczętych i tych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania miasta" - napisał prezydent Truskolaski w piśmie do dyrektorów miejskich jednostek organizacyjnych, udostępnionym w środę mediom przez Departament Komunikacji Społecznej magistratu.

Jak zaznaczył, chodzi o wprowadzane przez rząd zmiany legislacyjne, dotyczące obniżenia stawki podatku dochodowego, co wpłynie na wysokość kwoty, która - jako udział w tym podatku - trafia na konto samorządu. Jak podał, "wskutek działań rządowych", dochody budżetu miasta Białystok zmniejszą się w skali roku nawet o 150 mln zł (budżet miasta na 2019 rok zakłada dochody przekraczające 2,1 mld zł-PAP).

"W związku z tym wstrzymuję wszelkie wydatki poza tymi, które wynikają z konieczności zapewnienia ciągłości działania jednostki. Proszę zatem o rezygnację z wszelkich działań mogących skutkować nowymi zobowiązaniami finansowymi" - napisał Truskolaski, który jest też prezesem zarządu Unii Metropolii Polskich.

Wyraził przy tym nadzieję, że takie działania będą przejściowe, zaś "dotkliwe ograniczenia dochodów samorządu, wynikające z inicjatyw rządowych, zostaną w odpowiedni sposób zrekompensowane". "W przeciwnym wypadku zmuszeni będziemy stwierdzić, iż jest to podjęta z premedytacją, próba ograniczenia samodzielności niezależnego samorządu terytorialnego" - ocenił.

Kilka dni temu na konferencji prasowej, odnosząc się do miejskich inwestycji, Truskolaski mówił, że "będzie duży problem w następnych latach". "Tak naprawdę, powiem państwu, zwijamy się, jeśli chodzi o inwestycje" - mówił dziennikarzom. Dodał, że nawet dokończenie niektórych drogowych inwestycji może być dla miasta "ogromnym ciężarem".

Pod koniec lipca do Sejmu wpłynął rządowy projekt nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, który zakłada m.in. obniżenie PIT z 18 do 17 proc. oraz co najmniej dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów. Przewidziane w nim rozwiązania mają wejść w życie 1 października. 1 sierpnia weszły w życie przepisy o "zerowym PIT" dla osób do 26. roku życia.

Samorządy i ich korporacje od dłuższego czasu alarmują, że planowane zmiany, plus wydatki na podwyższone pensje nauczycieli, odbiją się w poważnym stopniu na ich budżetach. Działania rządu, m.in. zmiany w PIT, powodują, że sytuacja finansowa jest kryzysowa; kilkuset gminom grozi stagnacja, a niektórym nawet bankructwo - przekonywali przed miesiącem po posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Dokumentację w tej sprawie przekazali premierowi.

Szacunki organizacji samorządowych mówią o kwocie 5,2 mld zł rocznie, której nie będzie w budżetach samorządów wskutek planowanych zmian podatkowych.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

mp/



Opublikowano: 2019-08-15 19:59

Uwaga! Artykuł pochodzi z portalu internetowego Serwis Samorządowy PAP.