Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, fot. PAP/Agnieszka Bielecka
Projekt rozporządzenia dotyczący pracy w trakcie upałów jest gotowy, zgodnie z jego treścią przepisy powinny obowiązywać w przyszłe wakacje - przekazała ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Projekt obecnie jest na etapie konsultacji.
Ministerstwo pracy przygotowało projekt rozporządzenia, który ma doprecyzować obowiązki pracodawców i zagwarantować bezpieczeństwo pracy w wysokich temperaturach.
W ubiegłym tygodniu ministra pracy zwróciła się do przewodniczącego Stałego Komitetu Rady Ministrów Macieja Berka z prośbą o możliwie pilne procedowanie projektu rozporządzenia dotyczącego pracy w upały. Projekt miał być omawiany 29 czerwca na posiedzeniu Komitetu.
Resort w odpowiedzi na pytania PAP podkreślił, że zdrowie i bezpieczeństwo pracowników to priorytet, a żeby je chronić potrzebne są jasno określone standardy.
„Projekt rozporządzenia dotyczący pracy w trakcie upałów jest gotowy. Zgodnie z jego treścią przepisy powinny obowiązywać już w przyszłe wakacje. Każde rozporządzenie ministra trafia do uzgodnień, do konsultacji, a ja jako szefowa resortu będę odpowiadać na pojawiające się pytania. Natomiast to jest pilna sprawa: klimat się ociepla, a wysokie temperatury stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia pracowników” - zaznaczyła ministra Dziemianowicz-Bąk.
Pierwszą wersję projektu opublikowano w grudniu 2024 r. Przewiduje doprecyzowanie zasad organizacji pracy w warunkach wysokich temperatur, m.in. wprowadzenie maksymalnych progów temperatury, przy których wykonywanie określonych rodzajów prac będzie czasowo wstrzymywane. Obecnie projekt zakłada próg 35 st. w pomieszczeniach pracy dla każdego rodzaju prac oraz próg 32 st. na otwartej przestrzeni – wyłącznie dla prac ciężkich. Wstrzymanie prac ma obowiązywać tylko w czasie faktycznego przekroczenia tych progów, a nie w oparciu o prognozy.
Dodatkowo do projektu wprowadzono próg temperatury, po osiągnięciu którego pracodawcy będą zobowiązani do podjęcia działań technicznych zmierzających do obniżenia temperatury na stanowisku pracy (w pomieszczeniach). Obowiązek podjęcia działań przy temperaturze 28 st. dotyczy prac biurowych i lekkich, a próg 25 st. - prac ciężkich. Jeśli obniżenie temperatury w miejscu pracy będzie niemożliwe, pracodawca w porozumieniu z organizacjami pracowników będzie ustalał środki organizacyjne ograniczające nadmierne obciążenie cieplne pracownika.
Jak podkreśliło MRPiPS, badania potwierdzają, że Polacy są w przeważającej większości zwolennikami rozwiązań zawartych w projekcie rozporządzenia. W sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski większość respondentów (59,2 proc.) twierdząco odpowiedziało na pytanie, czy w Polsce powinny obowiązywać przepisy nakazujące skrócenie czasu pracy lub wprowadzające dzień wolny, gdy temperatura przekracza określony poziom. Przeciwnego zdania było 26,6 proc. badanych.
Ministerstwo przypomniało, że już teraz pracodawcy mają obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników oraz zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Oznacza to również konieczność odpowiedniego organizowania pracy z uwzględnieniem zmieniających się warunków jej wykonywania, w tym wysokich temperatur.
„W sytuacji, która może zagrażać zdrowiu i życiu pracownik już teraz, na mocy obecnych przepisów Kodeksu pracy, ma prawo przerwać pracę lub opuścić stanowisko pracy, oczywiście po poinformowaniu swojego przełożonego. Przypominam, że za ten czas należy mu się wynagrodzenie” - wskazała ministra pracy.
23 czerwca szefowa MRPiPS zwróciła się do Głównego Inspektora Pracy o podjęcie wzmożonych kontroli w czasie upałów. Ich celem jest weryfikacja przestrzegania przez pracodawców obowiązków związanych z ochroną pracowników przed skutkami wysokich temperatur.
kkr/ kcz/