
Postępująca zapaść demograficzna w Polsce odbije się na finansowaniu i organizacji oświaty. Zmniejszenie średniej liczebności oddziału podniesie koszty opieki nad jednym przedszkolakiem, co doprowadzi do konieczności likwidacji przedszkoli – wynika z raportu firmy Vulcan na temat organizacji i finansów oświaty samorządowej.

Choć większość kraju zmaga się ze skutkami niżu demograficznego, są miejscowości notujące wzrost liczby ludności. Chcąc rozbudować lub przebudować szkołę w takiej sytuacji gmina może wnioskować o dodatkowe środki z budżetu państwa. „Minister Edukacji wspiera wszelkie działania mające na celu pozyskanie środków na rozbudowę infrastruktury oświatowej i pozytywnie opiniuje wnioski o pozyskanie środków z rezerwy budżetu państwa – ogólnej i celowej” – przyznała wiceministra edukacji.

Pogłębiający się kryzys demograficzny skutkuje gwałtownym wzrostem liczby wolnych miejsc w polskich przedszkolach. Z danych zebranych przez Serwis Samorządowy PAP wynika, że w największych miastach po rekrutacji na rok szkolny 2026/2027 pozostały tysiące nieobsadzonych miejsc. W efekcie wiele samorządów decyduje się na likwidację oddziałów.

Z ankiety przeprowadzonej przez Związek Miast Polskich wśród 80 miast wynika, że ponad połowa z nich nie wykorzystała w całości środków z programu ochrony ludności i obrony cywilnej. W rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP nowy dyrektor biura ZMP i były prezydent Poznania Ryszard Grobelny przyznaje, że do gotowości polskich miast na zagrożenia jeszcze bardzo daleka droga.

Starzenie się społeczeństwa i spadek liczby pracujących przełożą się na niższe wpływy z PIT w ponad 95 proc. gmin – wynika z raportu BGK o demografii i przyszłości samorządów. Zdaniem ekspertów zmiany najbardziej dotkną najmniejsze gminy.

Żadnemu miastu nie udało się osiągnąć wystarczającej zastępowalności pokoleń, tylko 200 ośrodków odnotowało dodatnie saldo migracji osób w wieku 15–39 lat, a ponad 800 miast straciło łącznie 118 tys. młodych na rzecz metropolii lub zagranicy – poinformował Związek Miast Polskich prezentując pierwsze wnioski z „Raportu o stanie miast".