
Póki co nie wiadomo jeszcze jak będzie wyglądała struktura przyszłego budżetu Unii Europejskiej, ale ochrona polityki spójności powinna leżeć w interesie wszystkich państw. Są to bowiem pieniądze, które sklejają całą Europę – przyznał Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego i członek Europejskiego Komitetu Regionów.

Regiony niemieckie, austriackie, belgijskie oraz polskie województwa wystosowały wspólne pismo do przewodniczącej Komisji Europejskiej w obronie roli władz regionalnych. „To co tu nazywa się wielopoziomowym systemem sprawowania rządów musi być zachowane” – podkreśla Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego i członek Europejskiego Komitetu Regionów.

W przededniu unijnego szczytu, który odbędzie się w czwartek i piątek w Brukseli, Sojusz na rzecz Spójności (Cohesion Alliance – koalicja Europejskiego Komitetu Regionów i wiodących europejskich stowarzyszeń miast i regionów) – wezwał przywódców UE do wynegocjowania zdecentralizowanego i reagującego na lokalne potrzeby budżetu UE na lata 2028-2034.

Czy unijna polityka spójności powinna stać się awaryjnym narzędziem na czas kryzysu energetycznego? Między Komitetem Regionów a Komisją Europejską doszło do wymiany zdań na temat elastyczności w wydatkowaniu środków z funduszy strukturalnych. Szefowa KR Kata Tutto ostrzegła przed „chronicznym niedoinwestowaniem”. W odpowiedzi wiceprzewodniczący KE zaznaczył, że programy muszą dostosować się do nowej rzeczywistości gospodarczej.

Europejski Komitet Regionów domaga się obowiązkowej klauzuli pomocniczości, która pozwoliłaby regionom blokować nadmiernie scentralizowane Krajowe i Regionalne Plany Partnerstwa w przyszłym wieloletnim budżecie UE.
Jeśli dziś pozwolimy polityce spójności obumrzeć z powodu obecnego kryzysowego trybu działania Komisji Europejskiej, to nie sądzę, aby można ją było wskrzesić w przyszłości – powiedziała przewodnicząca Europejskiego Komitetu Regionów (KR), Kata Tutto po spotkaniu grupy Przyjaciół Spójności w Warszawie.