
W interpelacji poselskiej powrócił temat sytuacji finansowej jednostek samorządu terytorialnego po reformie dochodów JST oraz ryzyka niedoszacowania kosztów oświaty i zadań zleconych. Wiceminister Henryk Kiepura przyznał, że „kwoty potrzeb oświatowych dla poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego nie stanowią elementu budżetu państwa, lecz są elementem kalkulacyjnym w procesie ustalania poziom dochodów samorządów”.

Związek Miast Polskich wydał negatywną opinię do projektu rozporządzenia w sprawie podziału łącznej kwoty potrzeb oświatowych między jednostki samorządu terytorialnego w roku 2027. Zdaniem ZMP zaproponowana kwota nie pokrywa realnych wydatków, jakie samorządy ponoszą na oświatę.

Wprowadzenie lub rezygnacja ze wskaźników liczby uczniów i nowe zadanie oświatowe uwzględnione w łącznej kwocie potrzeb oświatowych – to niektóre zmiany, które znalazły się w projekcie rozporządzenia w sprawie podziału łącznej kwoty potrzeb oświatowych między jednostki samorządu terytorialnego w roku 2027.

Rada Miasta Szczecinek zaapelowała do ministerstwa edukacji narodowej i ministerstwa finansów o pilną analizę mechanizmu wyliczania potrzeb oświatowych i jego wpływu na stabilność finansową JST. Samorząd wskazuje, że potrzeby oświatowe nie pokrywają kosztów, które są niezbędne do zabezpieczenia potrzeb edukacyjnych mieszkańców.

Związek Powiatów Polskich wyraźnie mówił, że część oświatowa subwencji ogólnej powinna być skalkulowana w oparciu o zakomunikowane standardy finansowania zadań. Takie kalkulacje nie powstały, bo wówczas skończyłyby się polityczne mrzonki o tym, że da się ratować małe szkoły - podkreślał Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora biura ZPP podczas Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu i Oświaty w Lublinie.

Z powodu szybkiego tempa prac legislacyjnych nad nową ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego autorstwa Ministerstwa Finansów, do naliczenia kwoty potrzeb oświatowych na 2025 r. wyjątkowo nie przeprowadzono, na linii MEN – JST, dotychczasowej standardowej weryfikacji danych, która pozwoliłaby na wykluczenie wszelkich niezgodności – poinformował wiceminister edukacji Henryk Kiepura. Odniósł się też do pytania o rekompensaty dla poszkodowanych placówek.