Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Unijne przepisy określające wymagania w zakresie homologacji pojazdów nie wymagają, aby autobusy były obowiązkowo wyposażone w klimatyzację – poinformował wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. Dodał jednak, że wymagania w tym zakresie mogą zostać określone w umowie między operatorem a organizatorem publicznego transportu zbiorowego.
Informacja wiceministra ma związek z poselską interpelacją Urszuli Nowogórskiej ws. braku regulacji dotyczących maksymalnej dopuszczalnej temperatury w pojazdach transportu zbiorowego.
Posłanka, na prośbę jednej z mieszkanek Małopolski, przekazała, że „w wielu pojazdach transportu zbiorowego, w szczególności busach kursowych, nie ma klimatyzacji, a system chłodzenia mają zapewnić częściowo otwierane okna lub szyberdachy, co w okresach wysokich temperatur nie spełnia nawet minimum możliwości obniżenia temperatury”.
„W efekcie wewnątrz pojazdów panuje skrajnie wysoka temperatura powodująca realne pogorszenie samopoczucia pasażerów. Pasażerowie są osłabieni, skarżą się na zawroty głowy, nudności, a także pojawiały się przypadki zasłabnięć i omdleń w wyniku przegrzania i wyczerpania. Warunki te stanowią realne zagrożenie dla zdrowia, a w skrajnych przypadkach również dla życia” – zauważyła posłanka.
W odpowiedzi wiceminister infrastruktury przekazał, że unijne przepisy nie wymagają, by autobusy były wyposażone w klimatyzację. Jednocześnie wskazał, że organizatorzy publicznego transportu publicznego, tj. jednostki samorządu terytorialnego i ich związki, mogą zawrzeć w tym zakresie umowę z operatorem publicznego transportu zbiorowego.
„Strony umowy mają prawo określenia w niej wymaganych progów temperaturowych oraz wprowadzenia obowiązku utrzymania temperatury wewnętrznej na określonym poziomie. Jednocześnie kwestie te mogą zostać uregulowane w regulaminach przewozów wydawanych przez organizatorów publicznego transportu zbiorowego jak i przewoźników drogowych” – podsumował wiceminister Stanisław Bukowiec.
mc/