Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Łukasz Gągulski
Pracownik socjalny może odmówić użycia prywatnego samochodu do celów służbowych, a gmina nie może go do tego zmusić – wynika z wyjaśnień RIO w Białymstoku. Izba przypomniała też, że dodatek terenowy w wysokości 400 zł oraz zwrot kosztów przejazdu to dwa niezależne świadczenia, które przysługują równolegle.
Regionalna Izba Obrachunkowa w Białymstoku przygotowała obszerne wyjaśnienia dotyczące zasad rozliczania przejazdów oraz wypłaty dodatków pracownikom socjalnym i asystentom rodziny.
Izba przypomniała, że pracownikowi socjalnemu, do którego obowiązków należy świadczenie pracy w środowisku lub przeprowadzanie rodzinnych wywiadów środowiskowych poza siedzibą jednostki, przysługuje zwrot kosztów przejazdów z miejsca pracy do miejsc wykonywania przez niego czynności zawodowych, w przypadku braku możliwości zapewnienia dojazdu środkami pozostającymi w dyspozycji zatrudniającego go pracodawcy.
Odnosząc się do kwestii wypłaty ryczałtu za jazdy lokalne prywatnym autem pracownika Izba wskazała, że w takiej sytuacji rozliczenie następuje na podstawie cywilnoprawnej umowy o używanie pojazdu prywatnego do celów służbowych, zawieranej na warunkach określonych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku asystentów rodziny. RIO zwróciła uwagę, że asystent rodziny nie jest pracownikiem socjalnym, a ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej nie gwarantuje mu ustawowego prawa do zwrotu kosztów przejazdów. W ocenie Izby wypłata ryczałtu dla asystenta jest dopuszczalna jedynie na podstawie umowy cywilnoprawnej (zawieranej w oparciu o przepisy ustawy o transporcie drogowym) i stanowi dla niego przychód ze stosunku pracy.
RIO zauważyła jednak, że przygotowywane są zmiany legislacyjne (projekt UD354), które zakładają wyrównanie uprawnień: asystenci rodziny mają otrzymać dodatek do wynagrodzenia z tytułu wykonywania czynności zawodowych poza miejscem pracy w wysokości 400 zł przy pełnym wymiarze czasu pracy, a także zwrot kosztów przejazdów. Jednak regulacja nie weszła jeszcze w życie.
Ponadto Izba potwierdziła, że miesięczny dodatek do wynagrodzenia w wysokości 400 zł (przysługujący na podstawie art. 121 ust. 3a ustawy o pomocy społecznej) oraz zwrot kosztów przejazdów (art. 121 ust. 3c u.p.s.) mogą być wypłacane jednocześnie. Zdaniem RIO świadczenia te mają odmienną naturę prawną i odmienne przesłanki. Dodatek terenowy rekompensuje uciążliwość wykonywania pracy w terenie, natomiast zwrot kosztów stanowi rekompensatę za faktycznie poniesiony wydatek majątkowy pracownika. W ocenie RIO ich łączenie nie stanowi podwójnej wypłaty za to samo świadczenie.
Odpowiadając na pytanie czy pracownik socjalny mający obowiązek pracy w terenie może odmówić podpisania umowy na wypłacanie ryczałtu w sytuacji braku samochodu służbowego w gminnym ośrodku pomocy społecznej, RIO wskazała, że pracodawca nie może nakazać pracownikowi socjalnemu używania prywatnego pojazdu do celów służbowych.
RIO podkreśliła, że umowa cywilnoprawna w tym zakresie wymaga dobrowolnej i zgodnej woli obu stron.
Jeżeli gminny ośrodek pomocy społecznej nie dysponuje samochodem służbowym, a pracownik odmówi podpisania umowy na ryczałt prywatny, obowiązek zapewnienia i pokrycia kosztów dojazdu w teren nadal ciąży na pracodawcy. W takiej sytuacji gmina musi sfinansować przejazd innymi środkami, np. transportem publicznym lub przewozem zleconym.
RIO odniosła się również do kwestii wypłaty dodatku 400 zł w miesiącach, w których pracownik socjalny nie wyjeżdżał w teren. Zdaniem Izby ustawodawca powiązał prawo do dodatku z zakresem obowiązków przypisanym do stanowiska, a nie z liczbą wyjazdów w danym miesiącu, i nakazał wypłatę „co miesiąc”. Oznacza to, że dodatek przysługuje z mocy samej ustawy i gmina nie ma możliwości pozbawienia pracownika socjalnego tego dodatku, jeżeli spełnia on wszystkie przesłanki jego otrzymania. „Jedyną ustawową modyfikacją wysokości jest proporcja do wymiaru czasu pracy. W związku z tym, rozgraniczenia wymaga sytuacja nieobecności w pracy” – dodała RIO.
mp/