Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego pozytywnie zaopiniowała rządowy projektu nowelizacji ustawy o Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg. Decyzja zapadła jednak przy sprzeciwie Unii Miasteczek Polskich, której przedstawiciele ostrzegają przed spadkiem realnego wsparcia dla dróg w małych gminach i powiatach ziemskich.
Ostateczną opinię KWRiST ze zdaniem odrębnym UMP przyjęto 7 października, podczas posiedzenia zespołu ds. infrastruktury.
W trakcie prac nad projektem wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec informował, że budżet Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg (RFRD) w latach 2027–2030 zostanie powiększony o 2,6 mld zł, z czego w samym 2027 roku kwota ta wzrośnie o 1 mld zł, co przełoży się na łączną sumę 3,8 mld zł przeznaczoną na drogi gminne, powiatowe oraz zlokalizowane w miastach na prawach powiatu. Przedstawiciel resortu dodał, że od 2028 roku w naborach zaplanowano dodatkowe 800 mln zł dla miast na prawach powiatu niebędących miastami wojewódzkimi na zadania komplementarne realizowane z GDDKiA oraz 600 mln zł na inwestycje mostowe. Wiceminister Bukowiec apelował też o zachowanie wypracowanego kompromisu i przestrzegał, że wydłużanie procedur uniemożliwi terminowe uruchomienie naborów na początku nowego roku.
Zdaniem przedstawicieli Unii Miasteczek Polskich zaproponowany w nowej ustawie podział środków na drogi jest niekorzystny zwłaszcza dla mniejszych gmin oraz dla powiatów ziemskich.
Burmistrz Kowala Eugeniusz Gołembiewski, w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP zwrócił uwagę, że w obecnym stanie prawnym, w którym podziału ok. 3 mld zł rocznie dokonują wojewodowie w uzgodnieniu z samorządami, zasilane są masowo lokalne projekty. Tymczasem w nowym projekcie zaplanowano limit wydatków na lata 2027–2035 w wysokości 19,7 mld zł, co daje średnio 2,19 mld zł rocznie i oznacza spadek rocznego wsparcia o 1,61 mld zł, czyli o blisko 42 proc.
Zdaniem samorządowca wątpliwości budzi włączenie do grona beneficjentów funduszu miast na prawach powiatu, które równolegle uzyskają znaczny wzrost dochodów w ramach nowej ustawy o dochodach JST.
„Ja rozumiem powody troski ministra infrastruktury o drogi krajowe, o wiadukty i estakady w miastach. Uważam jednak, że środki na te inwestycje i remonty nie mogą być kosztem gmin, małych i średnich miast oraz powiatów ziemskich” – zaznaczył wiceprezes Unii Miasteczek Polskich.
Zdaniem Gołembiewskiego propozycja podziału rezerwy drogowej pokazuje prawdziwy cel nowej ustawy, którym jest wsparcie inwestycji w zakresie dróg krajowych, którymi zarządzają miasta na prawach powiatu. „Wyliczając, że z owej rezerwy aż 1,3 mld zł ma trafić do miast na prawach powiatu, 600 mln zł na mosty, to do podziału między 2,8 tys. dotychczasowych beneficjantów z gmin i powiatów ziemskich trafi jedynie 700 mln zł” – wskazał burmistrz Kowala.
Gołembiewski zwrócił też uwagę na ryzyko centralizacji procesu przyznawania dotacji i przesunięcie decyzyjności na poziom ministerstwa infrastruktury. Jego zdaniem dotychczasowy regionalny model podziału środków przez wojewodów gwarantował większą przejrzystość i lepszą współpracę z lokalnymi wspólnotami. Podkreślił przy tym, że zmiana roli wojewodów do organów jedynie publikujących wyniki w BIP obniży stabilność planowania inwestycji w mniejszych samorządach.
Choć UMP pozytywnie odnotowała powrót do historycznej nazwy „Fundusz Dróg Samorządowych” oraz uzależnienie poziomu dofinansowania od zamożności samorządu, złożyła wniosek o odrzucenie projektu w obecnym kształcie i ponowne przeprowadzenie konsultacji.
mp/