Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Biblioteka publiczna może prowadzić działalność inną niż kulturalna i czerpać z niej zyski, o ile nie koliduje to z podstawową działalnością instytucji i jest uwzględnione w statucie biblioteki – zaznaczyło MKiDN w odpowiedzi na interpelację poselską dot. rozbieżności interpretacyjnych co do możliwości prowadzenia przez biblioteki publiczne, będące samorządowymi instytucjami kultury, działalności gospodarczej.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ustosunkowało się w ten sposób do interpelacji poselskiej w sprawie zasad prowadzenia działalności gospodarczej przez biblioteki publiczne oraz rozbieżności interpretacyjnych dotyczących zapisów statutowych bibliotek.
„Zwracamy się z interpelacją w sprawie możliwości prowadzenia przez biblioteki publiczne, będące samorządowymi instytucjami kultury, działalności gospodarczej oraz praktyki organów nadzoru w zakresie zamieszczania stosownych postanowień w statutach bibliotek. Problem ten ma istotne znaczenie dla funkcjonowania samorządowych instytucji kultury, a jednocześnie od wielu lat pozostaje źródłem rozbieżności interpretacyjnych. W praktyce dochodzi do sytuacji, w których biblioteki o bardzo zbliżonej strukturze organizacyjnej, działające na podstawie tych samych przepisów prawa i realizujące analogiczne zadania, uzyskują odmienne stanowiska organów nadzoru co do dopuszczalności wpisania do ich statutów możliwości prowadzenia działalności gospodarczej” – czytamy w interpelacji, której autorzy zwrócili się do MKiDN o podanie jednoznacznej wykładni w tej kwestii.
Posłowie zwrócili uwagę, że nagminne są sytuacje, gdy jedna biblioteka otrzymuje zgodę na wprowadzenie do statutu zapisu przewidującego możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, podczas gdy inna biblioteka, funkcjonująca w podobnej formule organizacyjnej i na podstawie tych samych przepisów, spotyka się z zakwestionowaniem analogicznego postanowienia.
„W konsekwencji samorządy oraz dyrektorzy bibliotek nie mają pełnej pewności, jakie postanowienia mogą zostać skutecznie zamieszczone w statucie. Powoduje to chaos interpretacyjny i dezinformację, a także może prowadzić do nierównego traktowania instytucji kultury” – czytamy w interpelacji.
Jej autorzy zwrócili uwagę, że możliwość prowadzenia działalności gospodarczej zapewniającej placówce dodatkowe przychody może służyć realizacji celów statutowych biblioteki, poprawie jej infrastruktury, rozszerzaniu oferty dla mieszkańców oraz finansowaniu dodatkowych przedsięwzięć kulturalnych i edukacyjnych.
W odpowiedzi na interpelację, wiceminister kultury Maciej Wróbel zaznaczył, że „w opinii MKiDN biblioteka publiczna może prowadzić działalność inną niż kulturalna i czerpać z niej zyski, o ile prowadzenie działalności gospodarczej nie koliduje z podstawową działalnością instytucji i jest uwzględnione w statucie biblioteki”.
W swoim piśmie Wróbel podkreślił, że zgodnie z art. 13 ust. 2 pkt 6 ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej statut instytucji kultury powinien zawierać postanowienia dotyczące prowadzenia działalności innej niż kulturalna, jeżeli instytucja zamierza działalność taką prowadzić. Ponadto zysk z tej działalności powinien być przeznaczony na realizację celów statutowych instytucji.
Wróbel podkreślił jednak, że MKiDN nie ma uprawnień do dokonywania oficjalnych wykładni, które nakazywałyby np. organizatorom samorządowych instytucji kultury, wojewodom czy sądom interpretowanie przepisów prawa z zakresu kultury w określony sposób.
„Opinie wydawane przez MKiDN zainteresowanym podmiotom nie mają wiążącego charakteru. Jakkolwiek w opinii MKIDN, jak wskazano wyżej, obowiązujące przepisy umożliwiają bibliotekom publicznym prowadzenie działalności gospodarczej, to w przypadku podjęcia prac nad nowelizacją ustawy o bibliotekach doprecyzowanie tej kwestii w ustawie zostanie wzięte pod rozwagę” – poinformował wiceminister Wróbel.
mam/