fot. PAP/ Tytus Żmijewski
15 czerwca podczas obrad Rady Dialogu Społecznego rząd ma przedstawić propozycję wzrostu wynagrodzeń dla państwowej sfery budżetowej, w tym również dla nauczycieli. Według informacji ma on wynieść 2,5 proc. „To absurdalna propozycja” – przyznaje wiceszefowa Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Podczas zapowiedzianego na 15 czerwca spotkania Rady Dialogu Społecznego przekazana ma zostać informacja o podwyżce dla sfery budżetowej.
„Mamy nadzieję, że informacje, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, że to wzrost płac nauczycieli będzie na poziomie 2,5 proc., nie potwierdzą się. W przeciwnym przypadku będzie to propozycja niesprawiedliwa, wysoko szkodliwa zarówno dla systemu edukacji i nauczycieli, ale też propozycja całkowicie rozbieżna z deklaracjami rządzących w momencie podpisywania porozumienia w sprawie inicjatywy obywatelskiej Związku Nauczycielstwa Polskiego” – mówił podczas konferencji prasowej prezes ZNP Sławomir Broniarz
Szef związku przyznał również, że to warunki pracy i płacy najczęściej decydują tym, że nauczyciele odchodzą z zawodu.
Podczas konferencji prasowej przywołano również dane mówiące o tym, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w 2024 roku wynosiło 8161 zł, natomiast w bieżącym roku to 9562 zł. W tym samym czasie nauczyciele dyplomowani zarabiali 5915 zł w 2024 r. a 6397 w roku bieżącym.
Zdaniem ZNP propozycja podwyżek jest absurdalna i nie przystaje do realiów.
Władze związku poinformowały też, że na 1 lipca zaplanowano spotkanie ZNP z przedstawicielami klubów poselskich rządzącej koalicji w sprawie podwyżek dla nauczycieli.
W maju br. Związek zwrócił się do klubów poselskich z wnioskiem o zajęcie stanowiska ws. Inicjatywy Obywatelskiej „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”, która dotyczy powiązania wysokości wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Projekt obywatelski ZNP, który miał stanowić przełom w systemie wynagradzania nauczycieli, od miesięcy nie jest procedowany Sejmie.
mo/