Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Nauczyciele, którzy wrócili do szkół na podstawie przepisów o pomocy obywatelom Ukrainy mogą stracić świadczenie kompensacyjne, jeśli po 31 sierpnia nie zrezygnują z pracy – wynika z wyjaśnień Ministerstwa Edukacji Narodowej. Resort nie planuje przedłużenia rozwiązań umożliwiających dalsze zatrudnianie nauczycieli bez zawieszenia prawa do tego świadczenia.
Interpelację w sprawie wprowadzenia zmian ustawowych dotyczących świadczenia kompensacyjnego dla nauczycieli złożył poseł Tomasz Głogowski. Chodziło o wprowadzenie przepisów, które pozwoliłyby nauczycielom na podejmowanie krótkoterminowej pracy w placówkach oświatowych np. w ramach zastępstw doraźnych, bez ryzyka zawieszenia świadczenia kompensacyjnego.
„Polski system oświaty od dłuższego czasu zmaga się z głębokim kryzysem kadrowym. Dyrektorzy szkół podstawowych i ponadpodstawowych w całym kraju zgłaszają ogromne trudności z obsadzeniem wakatów, a problem ten staje się szczególnie palący w sytuacjach nagłych zachorowań stałej kadry pedagogicznej. Organizacja zastępstw doraźnych bezpośrednio uderza w realizację podstawy programowej i dobrostan uczniów, generując tzw. okienka lub wymuszając łączenie oddziałów klasowych” – wskazał poseł Głogowski.
W odpowiedzi na interpelację, wiceminister edukacji Henryk Kiepura wskazał, że resort nie prowadzi prac legislacyjnych, które przedłużyłyby tymczasowe rozwiązania umożliwiające nauczycielom pobierającym świadczenie kompensacyjne pracę w szkole, bez konieczności zawieszenia prawa do tego świadczenia.
„Osoba podejmująca decyzję o przejściu na nauczycielskie świadczenie kompensacyjne musi zatem liczyć się z tym, że otrzymywanie ww. świadczenia co do zasady wiąże się z brakiem możliwości kontynuowania pracy w szkole na stanowisku nauczyciela. Warto przy tym podkreślić, że celem wprowadzenia przepisu art. 9 ust. 2 ww. ustawy było przeciwdziałanie pozornemu odchodzeniu z zawodu nauczyciela przed osiągnięciem wieku emerytalnego, a następnie powrotowi do tego zawodu, ale już ze świadczeniem z budżetu państwa” – podkreślił wiceminister.
Jak przypomniano, rozwiązania pozwalające łączyć świadczenie kompensacyjne z pracą w placówce edukacyjnej wprowadzono w celu ułatwienia organizacji pracy szkół, które musiały zapewnić kształcenie i wychowanie dzieciom i uczniom z terytorium Ukrainy przybywającym do Polski po wybuchu wojny. Przepisy te do 31 sierpnia br. umożliwiały nauczycielom pobierającym świadczenie kompensacyjne na podejmowanie pracy na stanowisku „nauczyciela języka polskiego lub nauczyciela prowadzącego dodatkową naukę języka polskiego, o której mowa w art. 165 ust. 7 ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe; nauczyciela innego niż wymieniony w pkt 1, jeżeli w dniu nawiązania z nauczycielem stosunku pracy do szkoły uczęszcza co najmniej jeden uczeń będący obywatelem Ukrainy, którego pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest uznawany za legalny”.
Jak przypomniało MEN, nauczycielskie świadczenie kompensacyjne nie stanowi emerytury w rozumieniu przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
„Jest to odrębny rodzaj świadczenia o charakterze okresowym i osłonowym dla nauczycieli, którzy rezygnują z pracy w oświacie przed osiągnięciem wieku emerytalnego” – wskazano.
Świadczenia kompensacyjne nie są finansowane ze składek zgromadzonych na kontach emerytalnych nauczycieli, lecz są w całości finansowane z budżetu państwa.
Ustawa o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych została wprowadzona w 2009 r. dla nauczycieli, którzy w związku z reformą systemu emerytalnego utracili możliwość skorzystania z dotychczasowych przepisów o świadczeniach emerytalnych. W 2026 r. uprawnienia do tego świadczenia nabywają nauczyciele, którzy ukończyli: 56 lat w przypadku kobiet i 61 lat w przypadku mężczyzn.
mr/