Fot. PAP/Darek Delmanowicz
20 osób – w tym b. prezydent Chorzowa Andrzej K. i b. wiceprezydent Marcin M. - zostało oskarżonych o nieprawidłowości w gospodarowaniu środkami publicznymi tego miasta. Sprawa dotyczy m.in. finansowania klubu Ruch Chorzów.
Według prokuratury, w wyniku działania oskarżonych miasto straciło 29 mln zł, a szkoda po stronie jednej ze spółek komunalnych wyniosła 12 mln zł.
Informację o przesłaniu do sądu aktu oskarżenia opublikował w piątek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach Aleksander Duda. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Katowicach.
Jak opisywał prok. Duda, w toku śledztwa zgromadzono bardzo obszerny, liczący ponad 160 tomów materiał dowodowy. „Prokurator osobiście przesłuchał ponad 100 świadków, zasięgnął szeregu opinii specjalistycznych m.in. z zakresu audytu, kontroli samorządu terytorialnego i finansów publicznych, zamówień publicznych, reklamy i marketingu, wyceny i analizy ekonomiczno-finansowej oraz księgowości, rachunkowości i finansów, a także uzyskał dokumentację od podmiotów objętych śledztwem, w tym także w wyniku przeszukań” - dodał rzecznik.
Oskarżeni odpowiedzą m.in. za działanie na szkodę samorządu Chorzowa, zakłócanie przetargu publicznego, nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków oraz przyjmowanie, wbrew przepisom Kodeksu wyborczego, niepieniężnych korzyści majątkowych w trakcie kampanii wyborczej.
Według prokuratury, od 2011 do 2020 r. dochodziło do nieprawidłowości w finansowaniu ze środków samorządowych spółki Ruch Chorzów. Wsparcie udzielane przez miasto odbywało się w różnych formach – pożyczek, obejmowania akcji emitowanych przez Ruch Chorzów SA, a także przetargu, którego warunki ustalono w taki sposób, by przesądzić zwycięstwo tej właśnie spółki. Jedna z pożyczek w kwocie 12 mln zł udzielona została za pośrednictwem spółki komunalnej.
Zarzucane oskarżonym nieprawidłowości dotyczą także zakupu przez miasto opuszczonego i zniszczonego ratusza gminy Hajduki Wielkie (obecnie część Chorzowa). Samorząd kupił w 2018 r. obiekt za 2,8 mln zł od prywatnego właściciela i sfinansowało nowy dach. W 2023 r. Chorzów przekazał budynek resortowi sprawiedliwości na jedną z siedzib sądu rejonowego.
„Łączna szkoda jaką w wyniku opisanych wyżej działań poniosło Miasto Chorzów wyniosła ponad 29 mln złotych. Szkoda po stronie jednej ze spółek komunalnych wyniosła natomiast 12 mln złotych” - podała w komunikacie prokuratura.
Wielowątkowe śledztwo w sprawie niegospodarności prowadziło Centralne Biuro Śledcze Policji pod nadzorem prokuratora 1 Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
B. prezydent Chorzowa Andrzej K. został zatrzymany 2025 r., sąd nie uwzględnił wówczas wniosku o jego aresztowanie. Kilka lat wcześniej, zimą 2021 r., CBŚP przeprowadziło przeszukania w chorzowskim magistracie, zabezpieczając dokumenty. Przeszukania, na polecenie katowickiej prokuratury, odbywały się również w innych miejscach, m.in. miejskich spółkach.
Andrzej K., który był prezydentem z Platformy Obywatelskiej, określił wówczas te działania jako atak polityczny i próbę psucia jego dobrego imienia, szkodzenie jego rodzinie i psucie dobrego wizerunku Chorzowa. Jak przekonywał, klub sportowy z takim dorobkiem i sukcesami, jak Ruch Chorzów, nie może być pomijany przez radnych, prezydenta i społeczność miasta.
Mówił też, że wspieranie klubu nie jest przestępstwem, tym bardziej że miasto jest jego współwłaścicielem. Zapewnił, że współpraca z klubem, będącym spółką giełdową, jest legalna i przejrzysta, a pomoc miasta jest klubowi niezbędna.
Andrzej K. był prezydentem Chorzowa od 2010 do 2024 r. W ostatnich wyborach, startując z komitetu Koalicji Obywatelskiej, przegrał z Szymonem Michałkiem, który po raz pierwszy startował w wyborach samorządowych i zwyciężył w pierwszej turze, uzyskując 54,67 proc. głosów. Na K. zagłosowało 33,92 proc. wyborców.
kon/ mam/