Centrum Lwowa; fot. PAP/Vitaliy Hrabar
Przemyscy radni jednogłośnie zdecydowali w poniedziałek o zawieszeniu współpracy partnerskiej ze Lwowem. Podobną decyzję podjęli radni Sejmiku Województwa Lubelskiego, którzy zdecydowali o zerwaniu umowy o współpracy z całym obwodem lwowskim.
Decyzja o zerwaniu współpracy z ukraińskimi samorządami jest reakcją na ogłoszenie przez Lwowską Radę Obwodową roku 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i jej dowódcy Romana Szuchewycza.
Przemyscy radni uznali, że decyzja godzi w pamięć polskich ofiar zbrodni popełnionych przez UPA i stoi w sprzeczności z budowaniem relacji opartych na prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku.
„Po długiej dyskusji w tym temacie wszyscy radni zgodnie stwierdzili, że do czasu jasnego określenia się władz Lwowa co do promowania ideologii, które ukierunkowane były przeciwko Polsce i Polakom, zawieszamy jakiekolwiek wspólne działania. Ze swojej strony dziękuję radnym za tak wyrażone stanowisko i pokazanie, że nie pozostaniemy obojętni na działania prowokacyjne i nastawione antypolsko!” – napisał w mediach społecznościowych prezydent Przemyśla Wojciech Bakun.
Uchwała zobowiązuje prezydenta Przemyśla do podjęcia działań prawnych zmierzających do rozwiązania umowy o współpracy z 1995 r. Przewiduje zarazem, że współpraca zostanie wznowiona, jeśli Lwowska Rada Obwodowa ostatecznie unieważni lub formalnie wycofa uchwałę, a władze Lwowa jednoznacznie odetną się od inicjatyw gloryfikujących struktury odpowiedzialne za zbrodnie na ludności cywilnej.
Podobne stanowisko przyjął Sejmik Województwa Lubelskiego, który zdecydował o zerwaniu współpracy z całym obwodem lwowskim. Za podjęciem uchwały w tej sprawie zagłosowało wszystkich 30 radnych obecnych na sesji.
„Nie ma naszej zgody na honorowanie zbrodniarzy, którzy mordowali z zimną krwią, namawiali do mordów Polaków, Żydów, Romów, Ormian na Kresach Wschodnich. (…) To jest nasz sprzeciw symboliczny, żeby Ukraińcy pamiętali, że nie będzie naszej zgody, żeby Szuchewycz, Bandera, Melnyk i inni spod znaku UPA i OUN byli bohaterami, żeby Ukraińcy budowali swoją tożsamość na bazie tych zbrodniarzy” – powiedział marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski.
Lwowska Rada Obwodowa ogłosiła rok 2027 rokiem UPA, jej dowódcy Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza. 21 października źródło PAP w ukraińskim rządzie określiło decyzję lokalnych deputowanych jako „nieprzyjemne zaskoczenie” dla władz w Kijowie. Przekazało, że uchwała nie weszła wówczas jeszcze w życie, a rząd prowadził konsultacje, by ją zablokować, m.in. doprowadzić do jej niepodpisania lub wycofania głosów części deputowanych.
UPA była ukraińską formacją zbrojną. Jej działalność, podobnie jak działalność OUN, pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków oddziały UPA przeprowadziły w 1943 r. skoordynowane ataki na polskie miejscowości na Wołyniu; w Polsce zbrodnie te określa się jako ludobójstwo wołyńskie. W ukraińskiej pamięci historycznej UPA i OUN są często przedstawiane jako symbole walki o niepodległość i oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu.
PAP/ mc/