Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Maciej Kulczyński
Sejmowe komisje zawiesiły procedowanie poselskiego projektu dotyczącego wprowadzenia dla wszystkich uczniów szkół podstawowych jednego bezpłatnego gorącego posiłku. Zostało ono wstrzymane w związku z informacją MEN o pracach nad poprawą warunków i jakości posiłków w szkołach.
W czwartek na posiedzeniu połączonych sejmowych Komisji: Edukacji i Nauki oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej rozpoczęto pierwsze czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw dotyczącego wprowadzenia dla wszystkich uczniów szkół podstawowych jednego bezpłatnego gorącego posiłku. Po przeprowadzeniu debaty procedowanie projektu zostało zawieszone.
Projekt nowelizacji złożony został w Sejmie we wrześniu ub.r. Przygotowali go posłowie koła Razem. Podpisali się pod nim także niektórzy posłowie PiS (część z nich obecnie jest w klubie Rozwój Plus) i koła Demokracja Bezpośrednia.
Przedstawiając go, Marcelina Zawisza (Razem) wskazała na problem niedożywienia dzieci w Polsce. Podała, że w Polsce w ubóstwie żyje ok. 1,5 mln dzieci, w tym ok. pół miliona żyje w ubóstwie skrajnym. Zaznaczyła, że z badań wynika, że problem niedożywienia nie dotyczy tylko i wyłącznie dzieci ubogich, ale także dzieci z domów, w których nie występują problemy finansowe. „Cierpią na niedożywienie, ponieważ po prostu żywią się żywnością, która nie jest zdrowa” - powiedziała. Zwróciła też uwagę na to, że „nie każde ubóstwo jest pod opieką pomocy społecznej”, a to właśnie pomoc społeczna odpowiada za dofinansowanie do bezpłatnych posiłków w szkołach dla dzieci z rodzin uboższych.
Posłanka mówiła, że długotrwałe niedożywienie prowadzi do zaburzeń psychofizycznych, które mają destrukcyjny wpływ na prawidłowy rozwój dziecka.
„Niedożywienie objawia się u nich osłabieniem organizmu, apatią, rozdrażnieniem, co za tym idzie nie pozwala również oczywiście na pełne korzystanie z zajęć w szkole. Niedożywienie oraz jego skutki występujące u części uczniów ma długofalowe konsekwencje społeczne - trwała niemożność brania udziału w lekcji przy pełnym skupieniu wpływa na poziom zdobywanych umiejętności, wiedzy” - zaznaczyła Zawisza.
Podała, że koszt wdrożenia jednego bezpłatnego gorącego posiłku to 6 mld zł. „Można powiedzieć, że to jest dużo oraz że to jest mało, w zależności od tego, z której perspektywy spojrzymy”. Wskazała, że wystarczy uszczelnić podatek od sprzedaży detalicznej, omijany przez sieci franczyzowe, a przyniesie to budżetowi państwa dodatkowe 7 mld zł.
Marcin Skonieczka (Centrum) zaznaczył, że choć popiera cel projektu, bo wszystkie dzieci powinny być dożywione i mieć równe szanse społeczne, to zastanawia się, czy rozwiązuje problem społeczny.
„Przez 13 lat byłem wójtem niewielkiej gminy wiejskiej. Tam nigdy nie mieliśmy żadnego problemu z dożywianiem dzieci. Dobra współpraca szkoły z GOPS-em zapewniała, że wszystkie dzieci, które potrzebują pomocy, ten posiłek otrzymywały bezpłatnie. Rodzice, rodziny, które mogły sobie na to pozwolić finansowo, mogły wykupić taki posiłek. I w szkole dzieci nie wiedziały, kto korzysta odpłatnie, a kto nie odpłatnie. Po prostu wszystkie dzieci, które chciały, miały taki posiłek zapewniony” – powiedział Skonieczka.
Jednocześnie zwrócił uwagę, że w części szkół w Polsce nie ma stołówek i kuchni, a koszty przedstawione przez autorów projektu to tylko koszt tzw. wsadu do kotła, bez uwzględnienia robocizny, która znacznie podwyższa koszt posiłków.
Bartosz Romowicz (Polska 2050) także zaznaczył, że „nie ma problemu w szkołach z zapewnieniem posiłków dzieciom z potrzebujących rodzin, (...) każde dziecko, które chce mieć ciepły posiłek, to z niego korzysta”. „Jest grupa dzieci, które ze względów zdrowotnych nie mogą korzystać z posiłków (...). Jest też grupa dzieci, które po prostu nie chcą korzystać z posiłków. Jeżeli byśmy dzisiaj zapewnili, że będziemy gotować dla wszystkich dzieci, to jestem przekonany, że marnotrawstwo części posiłków będzie bardzo duże” - ocenił. Nazwał projekt populistycznym.
Dorota Olko (Lewica) podkreśliła zaś, że procedowany projekt nie projektem o charakterze socjalnym, ale o charakterze cywilizacyjnym. Wyjaśniła, że chodzi o to by wszystkim dzieciom zapewnić dostęp do zdrowej, zbilansowanej, zróżnicowanej żywności. „Mamy właśnie problem nie tyle albo w mniejszym stopniu z niedożywieniem ilościowym, a w większym stopniu z niedożywieniem jakościowym” - wskazała. Zwróciła uwagę też na to, że wspólne spożywanie posiłków to element socjalizacji, a spożywanie wartościowej żywności to wyrabianie zdrowych nawyków żywieniowych.
Kinga Gajewska (KO) przypomniała, że od kilku lat prowadzony jest rządowy program wspierający remonty i doposażenie szkolnych punktów żywienia.
„Wierzę w to, że za kilka lat będziemy w stanie zapewnić właśnie jako 20. gospodarka na świecie żywienie każdemu dziecku bez względu na jego status społeczny, status finansowy rodziców. Tylko musimy się do tego bardzo dobrze przygotować, żeby to było też takie naturalne” - powiedziała. „Musimy być przygotowani” – powtórzyła Gajewska.
Przewodniczący komisji samorządu Michał Krawczyk (KO) poinformował, że do marszałka Sejmu wpłynęło pismo od ministry edukacji Barbary Nowackiej, w którym informuje ona, że w MEN „trwają kompleksowe prace analityczne w sprawie poprawy warunków i jakości przygotowywanych posiłków w szkołach dla wszystkich uczniów i uczennic”. „W pracach nad zapewnieniem dobrej jakości posiłków w szkołach podstawowych resort rozważa uwzględnienie problematyki żywienia w kontekście specjalnych potrzeb żywieniowych np. alergie, diety eliminacyjne, bardzo istotnych z perspektywy zdrowia uczniów i uczennic” - napisała ministra zwracając się o „zaniechanie” dalszego procedowania projektu.
„W związku z powyższym propozycja jest taka, abyśmy zaczekali na rządowy projekt ustawy. W związku z tym ogłaszam przerwę w posiedzeniu komisji do czasu przygotowania projektu przez panią minister zgodnie z jej prośbą” - powiedział Krawczyk.
Zgodnie z projektem poselskim od 1 września 2026 r. prawo do jednego bezpłatnego ciepłego posiłku i spożycia go w szkole mieliby uczniowie szkół podstawowych (z wyłączeniem szkół dla dorosłych) oraz uczniowie szkół artystycznych realizujących kształcenie w zakresie szkoły podstawowej. Skorzystanie z posiłku byłoby dobrowolne. Środki na realizację programu przekazywane byłby samorządom poprzez kwotę potrzeb oświatowych. (PAP)
dsr/ kcz/