Fot. PAP/Grzegorz Momot
Jasne zasady planowania i tworzenia tras rowerowych, przypisanie odpowiedzialności za ich rozwój poszczególnym szczeblom samorządu i skrócenie procedur związanych z budową nowych tras – to tylko niektóre z założeń projektu ustawy o trasach rowerowych, przygotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury.
Zdaniem resortu powstające odcinki dróg rowerowych coraz częściej wykraczają poza obszar jednej gminy, powiatu czy województwa, a obowiązujące przepisy nie tworzą ogólnokrajowych ram pozwalających na spójne ujęcie tej infrastruktury.
„Brak tych ram powoduje, że ciągłość trasy zależy od dobrowolnej, każdorazowo organizowanej współpracy wielu podmiotów. (…) Nie istnieje przy tym jednolity mechanizm uzgadniania włączenia takich odcinków do trasy, określania wzajemnych obowiązków, ewidencjonowania przebiegu tras, ich numerowania ani koordynowania tras przekraczających granice administracyjne. W rezultacie nawet prawidłowo wykonane odcinki infrastruktury mogą nie tworzyć użytecznego połączenia transportowego lub turystycznego” – wyjaśniło ministerstwo.
Projekt przewiduje ustanowienie prawnych ram dla tras rowerowych. Ustawa wprowadza pojęcie „trasy dla rowerów” jako spójny ciąg pełniący funkcję transportową lub turystyczną.
„Każdy odcinek zachowuje swój status prawny i dotychczasowego zarządcę, natomiast przepisy ustawy tworzą warstwę koordynacyjną obejmującą przebieg, identyfikację, informację i współpracę” – czytamy w uzasadnieniu.
Ustawa zakłada też przypisanie zadań koordynacyjnych odpowiednim poziomom samorządu. Jak czytamy, gminy będą odpowiadać za trasy lokalne na swoim terenie, powiaty za lokalne połączenia obejmujące kilka gmin, a województwa za trasy regionalne. Koordynacja sieci krajowej zostanie powierzona marszałkowi wyznaczonemu przez ogólnopolską organizację reprezentującą samorządy województw.
Przy tworzeniu nowych tras zarządcy dróg i terenów będą musieli zawrzeć pisemne porozumienie. Możliwość odmowy współpracy ma być ograniczona tylko do określonych w ustawie sytuacji, np. związanych z bezpieczeństwem ruchu. „Zamknięty katalog chroni uzasadnione interesy zarządcy, a równocześnie zapobiega blokowaniu trasy z przyczyn niezwiązanych z funkcją danej drogi lub terenu” – uzasadniło ministerstwo.
Skrócić ma się również czas przygotowania inwestycji. Dotychczas cały proces trwał łącznie od ok. 18 miesięcy do nawet 4-5 lat. Po zmianach ma on trwać maksymalnie 2 lata.
Projekt zakłada też wprowadzenie spójnego systemu numeracji, oznakowania i danych przestrzennych w skali całego kraju. Wprowadzona ma też być fakultatywna, zintegrowana procedura inwestycyjna łącząca w jednym postępowaniu ustalenie przebiegu, podziały nieruchomości oraz wymagane uzgodnienia i opinie.
Ministerstwo zaznaczyło, że projektowana ustawa nie nakłada na samorządy obowiązku budowy określonych tras rowerowych i realizacji nowych programów inwestycyjnych.
„Decyzja o utworzeniu trasy i skorzystaniu ze szczególnej procedury inwestycyjnej pozostaje zależna od potrzeb oraz możliwości właściwych jednostek. Regulacja dostarcza im natomiast jednolitych instrumentów prawnych, których obecnie brakuje” – zaznaczył resort.
Obecnie projekt jest na etapie opiniowania. Ustawa miałaby wejść w życie 6 miesięcy po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
mc/