Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Darek Delmanowicz
Brak sprzeciwu Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) wobec nowego cennika publicznych e-Doręczeń oznacza, że samorządy i urzędy przez kolejny rok będą płacić stawki kilkukrotnie wyższe od cen rynkowych - ostrzegł Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Organizacja skierowała skargę do Komisji Europejskiej i zaapelowała o dopuszczenie konkurencji.
Na początku października Prezes UKE nie zgłosił sprzeciwu wobec cennika Poczty Polskiej, utrzymującego opłatę za publiczną usługę rejestrowanego doręczenia elektronicznego (PURDE) na poziomie 5,30 zł netto oraz usługę hybrydową (PUH) na poziomie 8,35 zł netto. Od 2021 r. stawka za PURDE wzrosła z 3,75 zł do 5,30 zł netto, czyli o około 41 proc. Tymczasem prywatni dostawcy oferują analogiczne doręczenia w cenach od 1 do 2 zł.
Zdaniem Michała Błaszczaka, analityka Departamentu Prawa i Legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców przyjęcie nowego cennika oznacza, że przez kolejny rok administracja publiczna będzie funkcjonować w systemie, w którym koszt elektronicznego doręczenia jest kilkukrotnie wyższy od stawek oferowanych przez rynek.
"Tymczasem wraz z rosnącą skalą wykorzystania e-Doręczeń powinniśmy obserwować płynące z tego korzyści ekonomiczne. Obecny model nie pozwala jednak urzędom korzystać z konkurencji między dostawcami. Sektor prywatny dysponuje natomiast wszelkimi środkami do tego, by realizować publiczne e-Doręczenia, a przy tym po cenie 2-3 krotnie niższej, niż robi to operator wyznaczony. Nowy cennik został już przyjęty, ale wciąż możliwe pozostaje uwolnienie rynku dla samorządów i pozwolenie im na wybór najkorzystniejszej oferty" – ocenił ekspert.
Z szacunków ZPP wynika, że przy założeniu 50 mln płatnych przesyłek rocznie monopol operatora wyznaczonego generuje dla administracji i samorządów ok. 210 mln zł dodatkowych wydatków rocznie.
"To pokazuje, jak duży potencjał oszczędności wiąże się z dopuszczeniem konkurencji. Cyfryzacja administracji powinna nie tylko usprawniać komunikację, lecz także ograniczać koszty jej funkcjonowania. Tymczasem obecny model pozbawia podmioty publiczne możliwości skorzystania z ofert dostępnych na rynku" – dodał Błaszczak.
W reakcji na utrzymujące się ograniczenia ZPP złożył skargę do Komisji Europejskiej, kwestionując wyłączność Poczty Polskiej i bariery uniemożliwiające komercyjnym dostawcom rywalizację o obsługę urzędów.
"Skarga do Komisji Europejskiej jest kolejnym krokiem w naszych działaniach na rzecz otwarcia rynku e-Doręczeń. Nie kwestionujemy potrzeby cyfryzacji administracji, lecz model, który ogranicza konkurencję i uniemożliwia urzędom wybór dostawcy. Aby to zmienić, konieczne jest zapewnienie prywatnym podmiotom przejrzystych warunków integracji z państwową infrastrukturą, w tym Bazą Adresów Elektronicznych" – wyjaśnił ekspert ZPP.
W ocenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców docelowy system e-Doręczeń powinien łączyć jednolite standardy prawne, techniczne i bezpieczeństwa z możliwością świadczenia usług przez wielu kwalifikowanych dostawców. Takie rozwiązanie zwiększyłoby konkurencję, zapewniło administracji większy wybór i pozwoliło ograniczyć wydatki publiczne.
mp/