Fot. Serwis Samorządowy PAP
Czy unijna polityka spójności powinna stać się awaryjnym narzędziem na czas kryzysu energetycznego? Między Komitetem Regionów a Komisją Europejską doszło do wymiany zdań na temat elastyczności w wydatkowaniu środków z funduszy strukturalnych. Szefowa KR Kata Tutto ostrzegła przed „chronicznym niedoinwestowaniem”. W odpowiedzi wiceprzewodniczący KE zaznaczył, że programy muszą dostosować się do nowej rzeczywistości gospodarczej.
Punktem wyjścia do dyskusji między przedstawicielami Komitetu Regionów i Komisji Europejskiej stała się propozycja wykorzystania funduszy spójności do walki ze skutkami wysokich cen energii.
Pod koniec maja Komisja Europejska oficjalnie wezwała państwa członkowskie do wykorzystania polityki spójności oraz Funduszu Sprawiedliwej Transformacji w celu złagodzenia skutków kryzysu energetycznego. Inicjatywa ta, oparta na wynikach śródokresowego przeglądu wydatkowania środków, ma pozwolić na realokację funduszy na nowe, strategiczne priorytety.
Raffaele Fitto, wiceprzewodniczący wykonawczy KE ds. spójności i reform, skierował w tej sprawie list do ministrów odpowiedzialnych za politykę regionalną. Wyjaśnił w nim, że regiony mogą przyspieszyć wykorzystanie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji oraz przekierować środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na inwestycje związane z energią, w tym na zmniejszenie zależności od paliw kopalnych.
„Zachęcamy państwa członkowskie i regiony do podjęcia działań reprogramujących, ze szczególnym uwzględnieniem energetyki” – napisał w mediach społecznościowych Fitto. Podkreślił, że celem jest „natychmiastowa ulga dla rodzin i przedsiębiorstw dotkniętych wysokimi cenami energii”.
Pomysł skrytykowała szefowa Komitetu Regionów Kata Tutto wskazując na ryzyko osłabienia długofalowych inwestycji. Według Tutto kryzys energetyczny jest rzeczywistym problemem, jednak proponowane przez Komisję rozwiązania uznała za błędne.
„Wskazywanie na fundusze spójności jako na awaryjny bankomat – po raz kolejny – zamienia politykę inwestycyjną w polityczną aspirynę: tymczasową ulgę, przy jednoczesnym chronicznym niedoinwestowaniu” – oświadczyła w mediach społecznościowych szefowa KR.
Tutto podkreśliła, że fundusze te w większości zostały już zaplanowane i przypisane do konkretnych projektów. Zwróciła również uwagę na sukcesy dotychczasowej polityki spójności, która „w ogromnym stopniu przyczyniła się do odporności energetycznej i zrównoważonego rozwoju UE – stało się to dzięki dwóm dekadom stabilnych i rosnących inwestycji, które pozwoliły regionom poprawić miks energetyczny i efektywność”.
W swoim oświadczeniu Tutto odniosła się również do Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, pisząc gorzko: „rest in peace” (spoczywaj w pokoju).
W reakcji na to oświadczenie wiceprzewodniczący Raffale Fitto wyraził swoje zaskoczenie negatywnymi reakcjami na inicjatywę, która w jego ocenie ma pomóc obywatelom i przedsiębiorcom udźwignąć ciężar kryzysu. Jego zdaniem kluczowym słowem jest tutaj elastyczność, o którą miały zabiegać same samorządy.
„Regiony o to prosiły. Bruksela odpowiedziała” – podkreślił w mediach społecznościowych Fitto, przypominając, że w ramach przeglądu śródokresowego przeprogramowano już prawie 35 mld euro na nowe priorytety strategiczne.
Wskazał przy tym, że proces ten odbywa się dobrowolnie, w porozumieniu z państwami członkowskimi i samymi regionami. Wiceszef KE zdecydowanie odrzucił tezę o polityce spójności jako bankomacie na czas kryzysu, zaznaczając, że nikt nie jest zmuszany do zmian w swoich programach operacyjnych. „To państwa członkowskie i regiony decydują w oparciu o rzeczywiste potrzeby swoich terytoriów” – wyjaśnił.
Dodał, że głównym argumentem za rewizją wydatków jest fakt, że obecne programy były przygotowywane w oparciu o dane gospodarcze z lat 2019–2021 i zatwierdzane w 2022 roku. „W międzyczasie świat zmienił się gruntownie. Jeśli są tacy, którzy wierzą, że programy zdefiniowane ponad cztery lata temu nadal idealnie odpowiadają dzisiejszym potrzebom, mają swobodę zachowania status quo” – podsumował wiceprzewodniczący.
mp/