Fot. Serwis Samorządowy PAP
Polityka spójności po 2027 roku powinna nadal wspierać wszystkie regiony, ale jednocześnie odpowiadać na nowe wyzwania – bezpieczeństwo, depopulację i rosnące znaczenie inwestycji – podkreślili marszałkowie podczas XVI Forum Rozwoju Mazowsza.
Podczas debaty „Jak planować przyszłość, gdy wszystko się zmienia?” na XVI Forum Rozwoju Mazowsza marszałkowie i wicemarszałkowie wybranych województw dyskutowali na temat przyszłości Europejskiej Polityki Spójności w perspektywie 2028-2034 i rozwoju regionów.
Zdaniem Adama Struzika, marszałka woj. mazowieckiego, środki unijne w nowej perspektywie nadal powinny trafiać zarówno do regionów słabiej, jak i lepiej rozwiniętych, choć w odpowiednich proporcjach.
„Nawet dobrze rozwinięte regiony, te które weszły teraz na przykład jako regiony przejściowe, i też region lepiej rozwinięty, jak warszawski stołeczny, mają swoje problemy rozwojowe, bo to nie są regiony jednorodne” – powiedział marszałek.
„Zresztą taka dyskusja też toczy się w Komitecie Regionów, w którym mam zaszczyt pracować, i tam też wszyscy mówią jednym głosem, że nie może być tak, że w sytuacji różnych kryzysów, w tym związanych z wojną czy związanych z chociażby cenami energii, cenami paliw, powinniśmy jakieś regiony wyłączać” – dodał Adam Struzik.
O wsparciu regionów mówił też marszałek woj. opolskiego Szymon Ogłaza. Wskazywał, że w systemie wsparcia brakuje dziś miejsca dla województw, które nie należą do najbiedniejszych, ale jednocześnie coraz wyraźniej odstają pod względem części wskaźników.
„Trzeba wymyślić jak najbardziej rozproszony system wskaźnikowania, tak aby uwzględniał różnice również wewnątrz regionów i aby uwzględniał to, że może nie jest u nas najgorzej, ale bez specyficznego wsparcia te różnice będą się pogłębiać, te inne regiony nas dogonią i przegonią, a na nas nadal nie za bardzo będzie pomysłów” – wyjaśnił marszałek.
O konieczności wsparcia regionów wschodnich mówił z kolei marszałek woj. podlaskiego Łukasz Prokorym. Zwrócił uwagę, że wojna i zmiana sytuacji na granicy sprawiły, że położenie regionu, które przez lata było jego atutem, stało się barierą rozwojową.
„Nasze położenie geopolityczne przy Białorusi przez lata było naszym wielkim atutem – powodowało współpracę między przedsiębiorcami, łańcuchy dostaw, współpracę między samorządami, uczelniami, szkołami, a także mieszkańcami. Dzisiaj nasze położenie geopolityczne jest naszym problemem” – powiedział marszałek Ogłaza.
Jak podkreślił, regiony wschodnie potrzebują dodatkowego wsparcia, ponieważ muszą mierzyć się nie tylko z problemami gospodarczymi, ale również ze skutkami zmiany sytuacji bezpieczeństwa. „Jestem przekonany, że przyszła perspektywa 2028-2034 na te nowe wyzwania, z jakim europejska polityka spójności mierzy się w regionach wschodnich Unii Europejskiej, że tym wyzwaniom Unia Europejska sprosta i te dodatkowe środki wyrównujące te szanse trafią do regionów wschodnich” – ocenił Prokorym.
W podobnym tonie wypowiedziała się wicemarszałek woj. warmińsko-mazurskiego Katarzyna Sobiech, która zwróciła uwagę na konieczność przyciągania inwestorów i zachęcania młodych ludzi do pozostania w swoich regionach.
„Myślę, że takie małe cele, które są stawiane, czyli właśnie rozwój transportu, rozwój komunikacji, rozwój służby zdrowia i usług publicznych, takie inwestycje, które powodują, że przyciągniemy inwestorów i w ten sposób zapewnimy pracę mieszkańcom. Będziemy pracować nad tym, żeby młodzi ludzie nie odpływali z naszego województwa, czyli też zapewnimy im edukację i godne życie. Więc to są tak naprawdę małe cele, które trzeba zdiagnozować i które trzeba konkretnie postawić” – powiedziała Katarzyna Sobiech.
Forum Rozwoju Mazowsza to największe i jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych rozwojowi regionów i roli środków europejskich. Od 2010 roku pokazuje, jak decyzje i inwestycje przekładają się na konkretne zmiany – widoczne w przestrzeni miast, jakości usług i codziennym życiu mieszkańców.
Serwis Samorządowy PAP objął wydarzenie patronatem medialnym.
mc/