Fot. PAP/Lech Muszyński
W związku z katastrofą ekologiczną w Odrze zarząd województwa lubuskiego skierował do rządu i wojewody lubuskiego wniosek o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Zdaniem wojewody nie ma takiej potrzeby.
W piątek, 12 sierpnia 2022 r. zarząd województwa lubuskiego – w związku z katastrofą ekologiczną w Odrze - podjął decyzję o skierowaniu do rządu RP oraz wojewody lubuskiego wniosku o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w trybie ustawy z dnia 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej.
Zdaniem samorządowców należy pilnie przygotować ostrzeżenie dla mieszkańców o zakazie kąpieli oraz zakazie pojenia zwierząt, a do informowania wykorzystać elektroniczny system Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
"W związku z informacjami mediów niemieckich o obecności rtęci w wodach Odry, wnioskujemy o rzetelne informowanie społeczeństwa o wynikach badań wód Odry oraz położonych w jej pobliżu studni" - napisano w komunikacie na stronie urzędu marszałkowskiego.
Zdaniem samorządu woj. lubuskiego konieczne jest też wyposażenie członków Polskiego Związku Wędkarskiego, społecznej straży rybackiej oraz osób zaangażowanych w odławianie martwych zwierząt w niezbędne narzędzia i środki ochrony osobistej. Zaapelowano też o przygotowanie i wdrożenie procedury w zakresie zabezpieczenia zdrowia i życia mieszkańców.
Zarząd województwa postanowił także przeznaczyć 100 tys. zł na zakup środków ochrony osobistej i niezbędnego - do odłowu martwych ryb - sprzętu dla Polskiego Związku Wędkarskiego oddział w Zielonej Górze.
Wojewoda lubuski Władysław Dajczak zapewnił w piątek, że stan wody w Odrze jest pod stałym, całodobowym monitoringiem, a do mieszkańców regionu w piątek ma zostać wysłany przez RCB smsowy alert zalecający powstrzymanie się od korzystania dobrodziejstw rzeki.
Odnosząc się do możliwości wprowadzenia stanu klęski żywiołowej wojewoda powiedział: "Nie ma takiej potrzeby. Nie komentuję takich pomysłów pani marszałek".
Na briefingu wojewoda przekazał, że w piątek żołnierze i strażacy włączają się w usuwanie martwych ryb z Odry. Do działań na jej lubuskim odcinku zostało skierowanych przez MON 150 żołnierzy WOT. Będą oni pływać wspólnie ze strażakami na łodziach czy pontonach i wybierać z rzeki truchło śniętych ryb.
Dodatkowo na Odrze w pobliżu Kostrzyna nad Odrą, niedaleko ujścia do niej Warty, strażacy ustawią specjalną zaporę, której zadaniem będzie zatrzymywanie śniętych ryb płynących z nurtem. Zebrane truchło będzie na bieżąco zabierane do utylizacji przez specjalistyczna firmę. Koordynatorami działań zostali komendanci powiatowi PSP. Samorządom będą także przekazywane rzeczy potrzebne do bezpiecznego oczyszczania rzeki.
Tym samym służby wesprą wędkarzy z PZW-u, wolontariuszy i innych ochotników, którzy już od kilku dni zajmują się usuwaniem z Odry śniętych ryb.
Z kolei dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego LUW Waldemar Gredka powiedział, że w regionie dotychczas z Odry wybrano około sześciu ton padłych ryb. Dodał, że nie było dotychczas sygnałów o innych martwych zwierzętach znajdowanych w rzece czy na jej brzegu.
Wojewoda przypomniał, że WIOŚ od kilkunastu dni prowadzi badania wody w Odrze, a ich wyniki nadal wskazują na zdecydowanie podwyższony poziom tlenu.
"Czyli tak jak to określają fachowo, że Odra posiada w tej chwili wodę można by powiedzieć utlenioną. Stąd też czasami te takie informacje, że ktoś tam sobie poparzył rękę itd. To jest właśnie działanie wody utlenionej i ten tlen jest bardzo wysoki" – wyjaśnił Dajczak.
Dodał, że inspektorzy wskazują, że powodem śnięcia ryb nie jest zatrucie lecz działanie tlenu, czyli uduszenie. „Wskazują na to różnorakie oznaki, które w tych rybach zostały odkryte” – mówił wojewoda.
Dajczak przekazał, że w celu zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom regionu w zakresie dostępu do wody pitnej zarządzono badania jej jakości w 15 ujęciach i kilkudziesięciu studniach wzdłuż Odry. Zajmuje się tym od piątkowego poranka Sanepid w porozumieniu z WIOŚ.
"Z informacji, które przekazał pan inspektor (WIOŚ), z tych uwarunkowań geologicznych nie powinno być większego zagrożenia co do jakości wody pitnej, ale chcemy to sprawdzić" – zaznaczył wojewoda.
mmd/ mark/ mp/