Fot. PAP/Marcin Bielecki
Prezydent Kalisza Krystian Kinastowski wystosował do ministry edukacji Barbary Nowackiej pismo w sprawie blokowania przez kuratorium oświaty reorganizacji kaliskich szkół. Zdaniem prezydenta problem dotyczy też innych samorządów.
Bezpośrednim powodem skierowania listu do ministry Nowackiej było postanowienie Wielkopolskiego Kuratora Oświaty dotyczące planowanego przekształcenia VII Liceum Ogólnokształcącego Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Kaliszu.
Prezydent, zgodnie z zaleceniem MEN dotyczącym optymalizacji systemu oświaty, postanowił przenieść kształcenie sportowe do V Liceum Ogólnokształcącego, przy jednoczesnym zachowaniu szkolenia sportowego oraz rozszerzeniu oferty edukacyjnej. Zdaniem prezydenta zmiana miała umożliwić młodzieży korzystanie z szerszej oferty przedmiotów, lepsze wykorzystanie kadry dydaktycznej oraz integrację środowiska uczniowskiego.
„Decyzja o reorganizacji kaliskich liceów została podjęta po analizie wielu czynników: organizacyjnych, demograficznych, lokalowych oraz edukacyjnych. Jej celem nie jest likwidacja wartościowego dorobku szkoły sportowej, lecz stworzenie bardziej efektywnego i odpowiadającego współczesnym potrzebom modelu kształcenia” – uzasadnił prezydent.
Na plany miasta nie zgodził się jednak Wielkopolski Kurator Oświaty. Zdaniem prezydenta dla kaliskiego samorządu ta decyzja powoduje negatywne skutki ekonomicznie i organizacyjnie. Podkreślił, że samorządy ponoszą zasadniczy ciężar finansowania oświaty, a środki przekazywane z budżetu państwa nie pokrywają w pełni kosztów realizacji zadań edukacyjnych.
„Samorząd ponosi koszty - realne, rosnące, wielomilionowe – ale nie ma pełnej możliwości podejmowania decyzji, które te koszty racjonalizują. Nie możemy jako miasto działać wyłącznie „tu i teraz”. Odpowiadamy za przyszłość. Za to, czy za 10 czy 15 lat system oświaty w Kaliszu będzie stabilny, czy będzie nas na niego stać, czy będzie odpowiadał rzeczywistej liczbie uczniów” – napisał prezydent.
Krystian Kinastowski dodał, że problem z reorganizacją szkół dotyczy też innych samorządów, m.in. Leszna, gdzie Wielkopolski Kurator Oświaty nie zgodził się na likwidację szkoły podstawowej, mimo spadku liczby uczniów i prognoz demograficznych.
„Władze tego miasta wskazywały wprost, że liczba uczniów w najbliższych latach znacząco się zmniejszy, co wymusza dostosowanie sieci szkół do realnych potrzeb” – napisał Kinastowski.
Innym samorządem przywołanym przez prezydenta jest gmina Rychwał, która po negatywnej opinii kuratora oświaty „była zmuszona przez rok utrzymywać obiekt oraz finansować zatrudnienie jej dyrektora”.
„Również w innych przypadkach w regionie dochodzi do sytuacji, w których szkoły funkcjonują mimo braku uczniów lub przy minimalnej liczbie dzieci, co generuje trwałe i nieuzasadnione koszty po stronie samorządów. Wszystko to skutkuje uniemożliwieniem samorządom realnego wpływania na organizację edukacji” – czytamy na stronie UM Kalisz.
W piśmie skierowanym do ministra edukacji Barbary Nowackiej prezydent Kalisza zaapelował o uwzględnienie szerszego kontekstu funkcjonowania samorządów oraz realnych wyzwań demograficznych, które wymagają odpowiedzialnych, długofalowych decyzji, a nie wyłącznie oceny formalnej poszczególnych przypadków.
mc/