Screen z transmisji sejmowej komisji
„Za 2024 r. Polska osiągnęła poziom recyklingu 42 proc. przy celu na poziomie 45 proc. – poinformowała wiceminister klimatu Anita Sowińska. Zaznaczyła, że resort planuje przepisy, które obniżają wskaźnik dla roku 2025 r. oraz gwarantują, że gminy nie będą karane za słabe wyniki recyklingu na początku tego roku. Zdaniem przedstawicieli największych miast "obecny system nie daje realnych możliwości na osiągnięcie wymaganych wskaźników".
W środę w Sejmie wiceszefowa MKiŚ przedstawiła informację na temat możliwości osiągnięcia przez samorządy wymaganych wskaźników w zakresie gospodarki odpadami oraz informację na temat stanu wdrażania systemu kaucyjnego i systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP).
Sowińska poinformowała, że za 2024 r. Polska osiągnęła poziom recyklingu 42 proc. przy celu na poziomie 45 proc. „Jesteśmy poniżej celu recyklingu, ale zbliżamy się do niego” – wskazała wiceminister przypominając, że resort uzyskał zgodę Komisji Europejskiej i pracuje nad przepisami obniżającymi z 55 proc. do 50 proc. poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych za rok 2025.
„To wymaga zmian legislacyjnych i robimy to w projekcie ustawy UC100. Zadbaliśmy też, żeby gminy nie były karane. To będzie tak działało, że gminy nie będą karane za początek tego roku” – tłumaczyła Sowińska.
Wiceszefowa MKiŚ przypomniała, że unijna dyrektywa nakłada na państwa członkowskie obowiązek osiągnięcia ambitnych poziomów recyklingu. „Dla roku 2025 to obecnie 55 proc. W 2030 to już 60 proc., a w 2035 r. 65 proc.” – dodała.
Zdaniem wiceszefowej MKiŚ na osiągane przez gminy poziomy recyklingu pozytywnie wpłynie system kaucyjny.
„Na koniec roku każdy z operatorów systemu ma obowiązek złożenia do gminy raportu i na tej podstawie gmina będzie mogła wliczyć sobie te poziomy zbiórki do poziomów recyklingu” – zaznaczyła Sowińska.
Według wiceminister w systemie kaucyjnym będziemy w stanie zebrać nawet ponad dwa razy więcej surowca niż w dotychczasowym systemie gminnym.
Odnosząc się do prac nad ustawą wdrażająca nowy model rozszerzonej ROP Sowińska powiedziała, że „jesteśmy w przededniu wysłania projektu ustawy UC 100 na Stały Komitet Rady Ministrów”.
Piotr Kruszewski z Unii Metropolii Polskich ocenił, że w obecnym kształcie system gospodarki odpadami „nie daje realnych możliwości na osiągnięcie wymaganych wskaźników recyklingu”.
„Jeśli chodzi o miasta Unii Metropolii Polskich możemy powiedzieć, że niektóre z nich jak np. Kraków, czy Poznań osiągają poziomy 50-56 proc. Natomiast mamy też miasta, które balansują na poziomie 30-40 proc.” – poinformował ekspert UMP.
Jego zdaniem wskaźników nie uda się osiągnąć bez systemu ROP. „Dziś system oparty jest na tym, że to mieszkańcy w większości ponoszą koszty transportu i zagospodarowania odpadów. Brakuje też silnych bodźców co do projektowania opakowań nadających się do recyklingu. (…) Chcielibyśmy doprowadzić do partycypowania w systemie przez producentów opakowań i powiazania opłat z wpływem opakowań na środowisko oraz do zapewnienia stabilnego finansowania gmin” - tłumaczył Kruszewski.
Przedstawiciel UMP ocenił, że wdrożenie systemu kaucyjnego spowodowało, że z gminnych systemów odpadowych znikają najbardziej wartościowe frakcje, czyli PET i aluminium, co oznacza realny spadek przychodów z surowców, wzrost kosztów funkcjonowania jeśli chodzi o koszty jednostkowe oraz ryzyko podwyżek opłat dla mieszkańców.
„Widzimy też duże zjawisko spadku cen surowców rzędu 20-30 proc. co przekłada się na sytuację finansową samorządów” – tłumaczył Kruszewski apelując o jak najszybsze wdrożenie systemu ROP oraz sprawiedliwego systemu kaucyjnego, w którym gminy będą częściowo partycypować w niezwróconej kaucji.
mp/