
Do czerwca ma być decyzja ws. ewentualnych zmian dotyczących systemu kaucyjnego - przekazała w środę wiceminister klimatu Anita Sowińska. Podkreśliła, że jest zwolenniczką włączenia do systemu jednorazowych szklanych butelek w tym tzw. małpek, ale nie będzie to łatwe i wymagać będzie konsultacji.

Od 1 października w Polsce ruszył system kaucyjny, obejmujący plastikowe butelki i puszki po napojach. Nowy system, mimo że jest wdrażany centralnie, wiąże się z działaniami samorządów, które prowadzą kampanie informacyjne i wyrażają obawy o możliwe straty finansowe.

„Będzie to trwało przynajmniej rok”, „system docelowo będzie korzystny dla gmin” i „samorządowcy mają rację w swoich obawach” – to tylko niektóre z głosów w sprawie zbliżającego się systemu kaucyjnego, który zacznie obowiązywać 1 października.

Wiceminister klimatu Anita Sowińska wskazała, że wraz z rozpoczęciem obowiązywania systemu kaucyjnego, co nastąpi już w październiku, w każdej gminie operator musi zapewnić przynajmniej jeden punkt zbiórki opakowań objętych kaucją.

„Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie rozważa wyłączenia żadnych jednostek handlowych, w których dochodzi do sprzedaży produktów w opakowaniach objętych systemem kaucyjnym” – podkreslił wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Galos w odpowiedzi na poselską interpelację.

„Należy poszukać modelu systemu kaucyjnego i ROP, który uwzględni interesy wszystkich stron: samorządowców, recyklerów, a także przedsiębiorców wprowadzających do obrotu produkty w opakowaniach” - stwierdził Paweł Sosnowski, pełnomocnik zarządu ds. regulacji środowiskowych w Grupie Interzero podczas debaty „System kaucyjny i ROP oraz ich wpływ na samorządy i innowacje środowiskowe”.