Kompleksowa reforma ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie zostanie przeprowadzona w obecnej kadencji parlamentarnej – zapowiedziała wiceminister klimatu Anita Sowińska. Wyjaśniła, że resort skupia się obecnie na rozwiązywaniu najbardziej „nabrzmiałych problemów” i uszczelnieniu systemu odpadowego. Zwróciła przy tym uwagę, że nadal ok. 20 proc. mieszkańców unika płacenia za śmieci.
W rozmowie z Serwisem Samorządowym wiceminister klimatu odniosła się do projektowanej nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która przewiduje szereg zmian uszczelniających i usprawniających system gospodarki odpadami komunalnymi, które od dawna postulowały samorządy. Jedną z nich jest umożliwienie gminom weryfikacji deklaracji odpadowych w oparciu o dane dotyczące zużycia wody.
„Obecnie jest z tym problem, są sprawy w sądach, gdzie jest kłopot z udowodnieniem, że deklaracja nie została złożona albo została złożona niepoprawnie. I tu zaproponowaliśmy rozwiązanie umożliwiające taką weryfikację w oparciu o zużycie wody. Jeżeli bowiem w mieszkaniu zużywana jest woda to znaczy, że ktoś w nim mieszka. Możemy też oszacować ile osób w tym lokalu mieszka” – tłumaczyła Sowińska.
Dodała, że rozwiązanie pomoże samorządom w kwestiach dowodowych i będzie mogło być stosowane w procedurze administracyjnej, „bo według szacunków gmin nawet 20 proc. mieszkańców nie wywiązuje się z płacenia za odpady”.
Sowińska zapowiedziała przy tym, że kompleksowa zmiana tzw. ustawy czystościowej nie nastąpi w obecnej kadencji.
„W przyszłości być może zdecydujemy się na gruntowny remont całej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ale to jeszcze nie ten moment, na pewno nie w tej kadencji” – zaznaczyła wiceszefowa MKiŚ. Jak wyjaśniła, wynika to z konieczności synchronizacji krajowych przepisów z nadchodzącymi regulacjami Unii Europejskiej, w tym m.in. rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP) na tekstylia.
Wiceszefowa MKiŚ odniosła się też do funkcjonowania systemu kaucyjnego wskazując, że po pierwszych miesiącach od wdrożenia „udało się uniknąć w Polsce dużych raf logistycznych”. Podkreśliła przy tym, że system cały czas jest w fazie rozwoju i udoskonalania.
Obecnie jej zdaniem największym mankamentem jest dostępność punktów zbiórki w małych miejscowościach.
„Osobiście myślę, że problemem jest też brak należytego oznakowania sklepów. Część z nich jest w systemie kaucyjnym, ale klienci nie wiedzą o tym, bo nie jest to odpowiednio oznakowane. Zwróciliśmy już na to uwagę operatorom” – tłumaczyła Sowińska.
Zdaniem wiceminister duży potencjał do rozwoju systemu kaucyjnego jest w automatach. „Mimo, że jest ich obecnie 9,5 tys., co w porównaniu do 52 tys. wszystkich punktów zbiórki stanowi tylko niewielką część, to jednak w automatach zbieramy aż 78 proc. opakowań. Automaty mają dużą rolę i widzę potencjał do zwiększenia ich ilości” – oceniła Sowińska.
Dodała, że „prawdziwym testem dla systemu kaucyjnego będzie sierpień, kiedy to spodziewana jest zwyżka spożycia napojów”.
Wiceminister odniosła się też do przedłużających się prac nad ustawą wdrażającą rozszerzoną odpowiedzialność producenta (ROP).
Wyjaśniła, że w trakcie konsultacji zgłoszono 1,7 tys. uwag do projektu, z czego 1,3 tys. unikalnych, które wymagały rozpatrzenia.
„Robimy co możemy żeby przyspieszyć te prace, żeby jeszcze przed wakacjami została ona przyjęta. Mamy świadomość, że to trudna ustawa. Ale ta ustawa nie ma barw politycznych i wszystkie strony wyrażają zainteresowanie tym kiedy ona wejdzie w życie. Liczę tu też na przychylność prezydenta, bo ta ustawa jest długo oczekiwana przez samorządy i mieszkańców” – przekonywała Sowińska.
mp/