Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Eksperci PZFD i KZN wskazują, że symbioza sektora publicznego i prywatnego w ramach „miksu mieszkaniowego” jest kluczowa dla ograniczenia luki czynszowej w Polsce. Utrzymanie stabilnej podaży mieszkań wymaga zdrowej kondycji finansowej firm deweloperskich i rentowności inwestycji na poziomie 16–17 proc.
Według ekspertów Polskiego Związku Firm Deweloperskich dobra kondycja finansowa przedsiębiorstw umożliwia realizację kolejnych inwestycji mieszkaniowych, wymagających długotrwałego zaangażowania środków. Banki wskazują, że bezpieczne są projekty zakładające około 15-18 proc. marży netto.
„Rentowność netto na poziomie około 16–17 proc. należy oceniać w kontekście całego cyklu inwestycyjnego, a nie jako prosty udział zysku w cenie mieszkania. Jest to poziom pozwalający utrzymać zdolność do realizacji kolejnych projektów” – powiedział Bartosz Guss, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Przypomniał też, że proces deweloperski, od zakupu gruntu po rozliczenie, trwa od kilku do kilkunastu kwartałów, w trakcie których firmy ponoszą wysokie ryzyko zmiany kosztów.
Natomiast Adam Czerniak, zastępca prezesa Krajowego Zasobu Nieruchomości podczas Europejskiego Kongresu Ekonomicznego wskazał, że polski rynek potrzebuje „miksu mieszkaniowego”, opartego również na działalności komercyjnej. Zaznaczył, że państwo nie powinno przeszkadzać deweloperom tam, gdzie rynek działa sprawnie, ale musi aktywnie wkraczać w obszary, w których sektor prywatny nie jest w stanie funkcjonować, np. poprzez kreowanie bodźców lub bezpośrednie inwestycje.
„Musimy się starać działać wspólnie, państwo i rynek w symbiotycznym układzie, żeby luka czynszowa była jak najmniejsza” – powiedział Czerniak.
Wskazał, że KZN realizuje inwestycje, zmagając się z identycznymi barierami co podmioty komercyjne: wysokimi kosztami materiałów, robocizny oraz skomplikowanymi procedurami wynikającymi związanymi z planowaniem przestrzennym. Adam Czerniak wyliczył, że koszty budowy metra kwadratowego mieszkania bez zakupu działek, które należą do Skarbu Państwa, wahają się od 6 tys. do 12 tys. zł, zależnie od lokalizacji i uwarunkowań gruntowych. Mediana wynosi około 8 tys. zł. Czerniak zauważył też, że przewagą państwa w tym procesie jest brak konieczności pobierania marży zysku.
„My jako państwo możemy sobie pozwolić na niepobieranie marży. Od deweloperów tego oczekiwać nie możemy, bo taka jest natura kapitalizmu” – podkreślił Czerniak.
Z analizy raportów finansowych spółek giełdowych wynika, że rentowność branży mieszkaniowej pozostaje stabilna. Średnia marża netto za 2025 rok wyniosła 17,1 proc. Średnia z ostatnich 10 lat to 16,2 proc.
Polski Związek Firm Deweloperskich zwraca uwagę, że właśnie marża netto jest właściwym wskaźnikiem do oceny faktycznej rentowności przedsiębiorstw. Uwzględnia ona bowiem nie tylko wynik na sprzedaży, ale także koszty finansowania, podatki, koszty sprzedaży, administracji, obsługi działalności oraz ryzyka związane z kilkuletnim procesem inwestycyjnym. „W debacie publicznej często pojawiają się wysokie wartości marż brutto, które bywają błędnie utożsamiane z końcowym zyskiem dewelopera. Tymczasem marża brutto i marża netto to dwa różne wskaźniki. Marża brutto pokazuje wynik na sprzedaży, ale nie uwzględnia pełnych kosztów prowadzenia działalności. Dopiero marża netto pokazuje realną rentowność przedsiębiorstwa” – podkreślił Patryk Kozierkiewicz, radca prawny PZFD.
mr/