fot. PAP/Leszek Szymański
Seksualność człowieka powinna być ukazywana w perspektywie prorodzinnej, a nie wyłącznie jako indywidualny aspekt zdrowia - uważa Komisja Wychowania Katolickiego KEP. Według niej wyłączenie edukacji seksualnej z obowiązkowych treści podstawy programowej edukacji zdrowotnej „nie rozwiązuje problemu”.
W piątek Ministerstwo Edukacji Narodowej skierowało do konsultacji społecznych projekt nowego brzmienia podstawy programowej edukacji zdrowotnej. Wyodrębniono z niego zagadnienia dotyczące zdrowia seksualnego. Zgodnie z zapowiedziami resortu od nowego roku szkolnego 2026/2027 edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa dla wszystkich uczniów, ale o udziale uczniów w zajęciach z edukacji zdrowotnej - zdrowia seksualnego decydować będą rodzice lub sami pełnoletni uczniowie.
W środę oświadczenie wobec propozycji resortu edukacji wydała Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.
Komisja przypomina w nim, że Kościół nie jest i nigdy nie był przeciwny wychowaniu dzieci i młodzieży w duchu troski o zdrowie własne oraz innych osób. „Od zawsze podkreśla, że należy dbać o zdrowie, ponieważ życie jest darem Boga, a ciało człowieka stanowi świątynię Ducha Świętego. Wyrazem tej troski są liczne działania podejmowane na rzecz profilaktyki, ochrony zdrowia i leczenia” - czytamy w oświadczeniu.
Komisja ocenia, że w proponowanej przez MEN podstawie programowej przedmiotu edukacja zdrowotna znajduje się wiele wartościowych treści, dotyczących m.in. troski o zdrowie fizyczne, higieny psychicznej czy rozpoznawania zagrożeń. „Jednocześnie pojawiają się w niej także zagadnienia, które naruszają nadrzędną rolę małżeństwa i rodziny w życiu społecznym, chronioną również przez Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej” - wskazano.
Komisja przypomina też, że Kościół opiera swoje nauczanie dotyczące małżeństwa i rodziny na głębokich antropologicznych i teologicznych. „Małżeństwo i rodzina są wpisane w stwórczy zamysł Boga wobec człowieka. Istotą małżeństwa jest przysięga kobiety i mężczyzny, którzy wobec Boga i ludzi ślubują sobie miłość, wierność, uczciwość małżeńską oraz że się nie opuszczą aż do śmierci. Szczególnym darem i wartością małżeństwa są dzieci, dzięki którym małżeństwo staje się rodziną” - wyjaśnia. Dlatego - jak podkreśla - rodzina jest największym skarbem człowieka, a troska o jej dobro i ukazywanie jej piękna stanowią ważne zadanie społeczne.
„Samo wyłączenie edukacji seksualnej z obowiązkowych treści nie rozwiązuje problemu, ponieważ zastrzeżenia dotyczą nie tylko tego obszaru wychowania, ale całej wizji człowieka, małżeństwa i rodziny” - podano w oświadczeniu. Według Komisji Wychowania Katolickiego chodzi o podważanie wizji wychowania opartej na prymacie małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety oraz rodziny jako wspólnoty matki, ojca i dzieci.
Komisja wskazuje, że seksualność człowieka powinna być ukazywana w perspektywie prorodzinnej, a nie wyłącznie jako indywidualny aspekt zdrowia oraz że należy ją przedstawiać w kontekście miłości małżeńskiej, odpowiedzialności i życia rodzinnego, podkreślając wartość oraz piękno rodziny. „Odejście od takiej wizji prowadzi do poważnych konsekwencji społecznych i rodzinnych – pogłębiania kryzysu demograficznego, wzrostu liczby rozwodów i cierpienia dzieci, problemów zdrowotnych, a w szerszej perspektywie także osłabienia narodu i państwa” - czytamy w oświadczeniu.
Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial w środę na konferencji prasowej podkreślił Komisja jest przeciw edukacji zdrowotnej w takiej formule i treściach jakie proponuje MEN, ale ponieważ jednocześnie widzi w projekcie podstawy rzeczy dobre, dlatego jest otwarta na dialog. - Chcemy rozmawiać o edukacji zdrowotnej w duchu dialogu - powiedział.
Wskazał też na rodziców, którzy - tak mówił - mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Ocenił, że w proponowanej podstawie programowej są treści, które wykraczają poza profilaktykę zdrowotną i dotykają kwestii światopoglądowych. - Tutaj zostaje naruszone prawo rodziców - zaznaczył. - Jeśli ma być taka formuła to edukacja zdrowotna nie może być obowiązkowa. Winni decydować rodzice - powiedział.
Edukacja zdrowotna została wprowadzona do szkół z 1 września 2025 r., zastępując przedmiot wychowanie do życia w rodzinie. W obecnym roku szkolnym jest nieobowiązkowa. O udziale uczniów z zajęciach decydują rodzice.
W projekcie rozporządzenia w sprawie ramowych planów nauczania, który także trafił do konsultacji publicznych zaproponowano, by od nowego roku szkolnego już jako przedmiot obowiązkowy, MEN proponuje by edukacja zdrowotna, tak jak obecnie, była realizowana w szkołach podstawowych w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z klas IV-VIII, w szkołach ponadpodstawowych w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata.
dsr/ agz/