fot. PAP/ Tomasz Wojtasik
Podczas posiedzenia Zespołu ds. edukacji, kultury i sportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego powrócił temat finansowania oświaty i istnienia tzw. luki oświatowej. „Podczas spotkań z włodarzami wszędzie słyszę, że luka oświatowa się zmniejszyła. Samorządowcy jakoś nigdy nie wspominają o tym, że istnieje luka drogowa” – powiedziała wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer.
Podczas wtorkowego posiedzenia Zespołu ds. edukacji, kultury i sportu KWRiST dyskutowane były projekty rozporządzeń MEN. Powrócił też temat luki oświatowej, na którą niejednokrotnie zwracała uwagę strona samorządowa.
„Traktujemy państwa poważnie i zdajemy sobie sprawę z tego, jakie są potrzeby. Ale podczas spotkań z włodarzami wszędzie słyszę, że luka oświatowa się zmniejszyła. Samorządowcy jakoś nigdy nie wspominają o tym, że istnieje luka drogowa” – przyznała wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer.
Słowa wiceministry wywołały natychmiastową reakcję strony samorządowej. Przedstawicielka Związku Powiatów Polskich podkreśliła, że luka oświatowa to cały czas jeden z kluczowych problemów samorządów. Dodała też, że porównanie tej sytuacji do funduszu drogowego jest nie na miejscu.
Strona samorządowa od dawna zwraca uwagę na istniejącą lukę oświatową, która w 2025 roku w skali całego kraju wyniosła 50 mld zł. Szczególnymi wyzwaniami finansowymi, które zgłaszają samorządy w kontekście oświaty są wynagrodzenia nauczycieli i edukacja włączająca.
„MEN powinno odpowiedzieć na pytanie jak to się dzieje, że uczniów jest coraz mniej a pieniędzy na oświatę potrzeba coraz więcej. To znaczy, że system źle działa. A od budowy systemu jest ministerstwo a nie burmistrz. Pieniądze na oświatę są scentralizowane, zatem i zadania w tym obszarze powinny być scentralizowane” – podsumowywał dyrektor biura Związku Miast Polskich Ryszard Grobelny.
mo/