Zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Lech Muszyński
Aż 17 proc. urzędników w najmniejszych gminach musi na co dzień łączyć obowiązki z co najmniej czterech różnych dziedzin – wynika z najnowszego badania Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego. Dla porównania, w największych miastach dominują wąskie specjalizacje urzędników, a szeroki zakres zadań to rzadkość.
Z badania przygotowanego przez Annę Dąbrowską i Pawła Swianiewicza na podstawie ankiet w których wzięło udział ponad 11 tys. urzędników samorządowych wynika, że wielkość JST w istotny sposób różnicuje codzienne funkcjonowanie urzędów. Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców rośnie stopień specjalizacji pracowników.
Małe urzędy znacznie częściej niż duże opierają się na wielozadaniowości – w gminach do 5 tys. mieszkańców 17 proc. urzędników odpowiada za co najmniej cztery obszary tematyczne (czyli umownie wyodrębnione dziedziny działalności urzędu, takie jak np. oświata i wychowanie, transport i drogi, sprawy obywatelskie, finanse i budżet), a w największych miastach jest to zaledwie 3 proc.
Zakres obowiązków jest związany nie tylko z wielkością jednostki, ale również z pozycją pracownika w strukturze organizacyjnej. Osoby pełniące funkcje kierownicze zajmują się większą liczbą obszarów, co wiąże się przede wszystkim z ich rolą koordynacyjną. Co istotne, zamożność gminy nie wpływa w znaczącym stopniu na liczbę obsługiwanych przez pracowników obszarów.
Różnice dotyczą natomiast tego, na ile poszczególne obszary tematyczne funkcjonują jako odrębne zakresy obowiązków urzędników, a więc są realizowane bez łączenia z zadaniami z innych dziedzin działalności urzędu.
Najbardziej „samodzielnym” obszarem są finanse i budżet – w gminach 81 proc. pracowników zajmujących się tą tematyką nie deklaruje wykonywania zadań z innych obszarów. Wysokim stopniem samodzielności charakteryzują się również sprawy obywatelskie i ochrona środowiska.
Z kolei rewitalizacja, kultura, ochrona zdrowia oraz sport i turystyka najczęściej występują w połączeniu z innymi obowiązkami. Analiza tego, które dziedziny są najczęściej łączone w zakresach obowiązków urzędników, pozwoliła wyodrębnić trzy grupy specjalizacji – społeczną, infrastrukturalną i związaną z organizacją urzędu – oraz potwierdzić, że obszary funkcjonujące w dużej mierze samodzielnie to: finanse i budżet oraz ochrona środowiska i gospodarka komunalna.
Jak zauważają autorzy raportu, wielkość JST przekłada się również na dystans dzielący urzędników od włodarza – zarówno w strukturze organizacyjnej urzędu, jak i w codziennych kontaktach.
W najmniejszych gminach około jedna czwarta pracowników podlega bezpośrednio wójtowi, a blisko 70 proc. urzędników rozmawia z nim kilka razy w tygodniu. W największych miastach sytuacja wygląda zupełnie inaczej: połowę pracowników dzielą od prezydenta co najmniej trzy szczeble hierarchii, a około 80 proc. nie rozmawiało z nim bezpośrednio ani razu w ciągu ostatniego roku.
Kontakty z radnymi są jeszcze rzadsze.
mp/