Fot. PAP/T.Gzell
Zgodziłem się przyjąć szczepionkę, aby dać przykład innym mieszkańcom. Takie postępowanie było podyktowane wiedzą, że w społeczeństwie nie ma entuzjazmu dla szczepienia – oświadczył w poniedziałek starosta opatowski Tomasz Staniek.
Tomasz Staniek 31 grudnia poinformował w mediach społecznościowych, że przyjął pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19. W związki z tym że został zaszczepiony poza kolejnością, uchwałą Zarządu Okręgowego PiS został usunięty ze struktur Prawa i Sprawiedliwości.
Samorządowiec podczas poniedziałkowej konferencji prasowej tłumaczył, że 31 grudnia zostały zaszczepione wszystkie chętne osoby z grona pracowników szpitala św. Leona w Opatowie.
"Zostało kilka dawek szczepionki, które musiały być rozdysponowane, aby nie zostały zmarnowane ze względu na krótką trwałość i zbliżający się noworoczny weekend. Zgodziłem się przyjąć szczepionkę, aby dać przykład innym mieszkańcom" – powiedział Staniek.
Zaznaczył, że świadomie robił to publicznie. "Takie postępowanie było podyktowane wiedzą, że w społeczeństwie nie ma entuzjazmu na szczepienia i za kilka dni może być problem z wykorzystaniem szczepionek dla kolejnych grup społecznych" – dodał starosta.
W jego ocenie nie tylko mieszkańcy, ale także medycy wciąż obawiają się szczepień. "W jednym z zarządzanych przez powiat opatowski domu pomocy społecznej na 260 pracowników chęć zaszczepienia zadeklarowało jedynie 48 osób. Również wśród kadry medycznej szpitala zgodę na przyjęcie szczepionki zadeklarowało 118 osób" – mówił.
Staniek oznajmił, że nie zmierza rezygnować ze stanowiska. "Jestem samorządowcem wybranym przez społeczeństwo i przez radę powiatu. Pozostaję zatem na stanowisku starosty opatowskiego i jeszcze z większym zaangażowaniem będę pracował na rzecz rozwoju powiatu i dla dobra jego mieszkańców" – oświadczył.
"Wykluczenie mnie z grona członków Prawa i Sprawiedliwości przyjmuje z pokorą. Będę dalej wspierał linię programową i realizował – jako starosta bezpartyjny – programy rządowe" – powiedział.
Grzegorz Szymkiewicz, dyrektor ds. medycznych szpitala powiatowego św. Leona w Opatowie powiedział, że pierwsza partia 75 szczepionek została wykorzystana, jednak 31 grudnia personel medyczny "gremialnie rezygnował ze szczepienia".
"Sporo osób wypadło z listy. Część nie chciała się szczepić 31 grudnia. Poza tym duża część personelu jest na zwolnieniach chorobowych. W związku z tym były wolne szczepionki. Kilka zostało podanych rodzinom medyków. Baliśmy się, żeby szczepionki przed weekendem się nie zmarnowały, dlatego wśród zaszczepionych była także starosta" – tłumaczył Szymkiewicz.
W Szpitalu św. Leona chęć zaszczepienia zadeklarowało około 60 proc. pracowników placówki, czyli około 120 osób. W poniedziałek szpital otrzymał kolejną partię 270 dawek szczepionek.
"Zainteresowanie jest słabe. Będziemy szukać osób chętnych do zaszczepienia" – powiedział Szymkiewicz.
wdz/ joz/ mp/