UNICEF: Każdego dnia dziesiątki tysięcy dzieci jest narażonych na niebezpieczeństwo, a kolejne setki tysięcy są gotowe zaryzykować wszystko
„Każdego dnia dziesiątki tysięcy dzieci jest narażonych na niebezpieczeństwo, a kolejne setki tysięcy są gotowe zaryzykować wszystko co mają, aby dotrzeć do Europy” – mówi Marie-Pierre Poirier, specjalny koordynator UNICEF ds. Uchodźców i Migrantów w Europie. Ponad 90 proc. dzieci, które przybyły w tym roku do Europy przez Włochy podróżuje samodzielnie. UNICEF ostrzega przed rosnącym zagrożeniem przemocą, wyzyskiem i śmiercią, z którym muszą się zmierzyć najmłodsi uchodźcy i migranci.
W opublikowanym we wtorek, 14 czerwca raporcie „Danger Every Step of the Way” UNICEF informuje, że w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku 7009 dzieci pozostających bez opieki przedostało się do Włoch z Afryki Północnej. Jest to liczba dwa razy wyższa niż w zeszłym roku.
Raport zwraca uwagę na ogromne ryzyko, jakie podejmują dzieci i młodzież uciekające przed wojną i ubóstwem. „To cichy dramat wielu uchodźców, który pozostaje poza zasięgiem naszego wzroku" – uważa Marie-Pierre Poirier, specjalny koordynator UNICEF ds. Uchodźców i Migrantów w Europie. Zdaniem Marie-Pierre Poirier, „każdy kraj – ten, który dzieci opuszczają, ten przez który podróżują i ten, w którym szukają azylu – ma obowiązek wypracowania systemów ochrony skupionych na zagrożeniach, przed jakimi stoją dzieci przemieszczające się bez opieki. Szczególnie w Unii Europejskiej i innych krajach docelowych powinny być podejmowane reformy prawne tworzące szanse na bezpieczny i legalny pobyt tych dzieci”.
Tomasz Polkowski z Fundacji „Dziecko i Rodzina” uważa, że choć problem dzieci migrujących nie dotyczy jeszcze bezpośrednio Polski, to w ciągu kilku lat ta sytuacja będzie się zmieniać. Dzieci uchodźców i migrantów będą również przybywać do Polski. Jego zdaniem, powiaty powinni wypracowywać odpowiedni systemy wsparcia. Potrzebny jest rządowy program. „Program powinien zakładać wsparcie dla chętnych do przyjęcia uchodźców powiatów, wsparcie szkoleniowe dla specjalistów. Najpierw powinien powstać rządowy program, który to wywoła, a za tym powinno pójść rządowe wsparcie - zarówno merytoryczne, jak i finansowe, żeby przeszkolić ludzi w tej dziedzinie” – uważa Polkowski.
W ubiegłym roku na Morzu Śródziemnym życie straciło 3770 osób. Tylko między 1 stycznia, a 5 czerwca 2016 roku ofiar było już 2809. Ogromna większość zgonów miała miejsce na szlaku wiodącym przez środkową część Morza Śródziemnego. Wśród ofiar było wiele dzieci.
Jak podkreśla UNICEF „dzieci przedostające się do Europy bez opieki zazwyczaj są zależne od przemytników, co czyni je podatnymi na wykorzystanie. Często, aby spłacić podróż, są zmuszane do pracy”.
„Jeśli spróbujesz uciec, strzelają do ciebie i umierasz. Jeśli przestaniesz pracować – biją cię. To było jak niewolnictwo" - powiedział 16-letni Aimamo, który wraz ze swoim bratem pracował przez dwa miesiące na farmie przemytników w Libii. „Kiedyś odpoczywałem przez pięć minut. Wtedy podszedł do mnie mężczyzna i zaczął bić kijem. Po pracy trzymali mnie w zamknięciu” – opowiada.
Niektóre dzieci są wykorzystywane seksualnie. Pracownicy socjalni we Włoszech przyznali, że zarówno dziewczęta, jak i chłopcy byli zmuszani w Libii do prostytucji. Niektóre zgwałcone dziewczęta przybywające do Włoch są w ciąży. Ze względu na nielegalny charakter procederu handlu ludźmi, nie ma wiarygodnych danych, które wskazywałyby, ilu uchodźców i migrantów umiera, znika, jest przetrzymywanych lub zmuszanych do pracy i prostytucji.
UNICEF szacuje, że obecna liczba dzieci pokonująca drogę do Europy przez Morze Śródziemne może być wierzchołkiem góry lodowej. W Libii przebywa kolejnych 235 000 migrantów, z czego dziesiątki tysięcy to dzieci podróżujące bez opieki.
Więcej na podobny temat: Powiaty z sercem.
Prezes Fundacji „Dziecko i Rodzina” o problemie dzieci uchodźców.amk/ Serwis Samorządowy PAP