Przewodniczący Rady Miejskiej w Bielsku-Białej Wiesław Handzlik zrezygnował w ze stanowiska. Dymisja jest skutkiem lokalnej publikacji internetowej ujawniającej, że Handzlik pobierał 15 tysięcy złotych miesięcznie za nadzór nad zespołem szkół
Jarosław Klimaszewski (PO) został w piątek wybrany przewodniczącym Rady Miejskiej w Bielsku-Białej w ślad za rezygnacją z tego stanowiska w tym samym dniu Wiesława Handzlika (PO).
Bezpośredni wpływ na dymisję Handzlika miały informacje, które ukazały się w styczniu w bielskiej gazecie internetowej super-nowa.pl. Dziennikarze zaprezentowali oświadczenia majątkowe szefa rady, z których wynikało, że przez cztery lata pobierał 15 tysięcy złotych wynagrodzenia miesięcznie za nadzór nad Zespołem Szkół Rzemieślniczych w Bielsku-Białej.
Pieniądze pochodziły z budżetu państwa. Dziennikarze twierdzili, że to niemoralne, by w sytuacji, gdy w oświacie brakuje pieniądze, wypłacano tak wysokie pensje. Po ujawnieniu sprawy Handzlik zrezygnował z pobierania pieniędzy.
Bezpośrednio przed głosowaniem Handzlik złożył oświadczenie wyjaśniając w nim motywy swojej decyzji.
Jak napisał, negatywna kampania, której od dłuższego czasu jestem głównym bohaterem, dotyka nie tylko jego i jego najbliższych, "ale również kładzie się cieniem na pracy całej Rady Miejskiej oraz postrzeganiu wizerunku Bielska-Białej".
"Nie chcąc, żeby ataki te rzutowały negatywnie na Ratusz i Bielsko-Białą, podjąłem decyzję o swojej rezygnacji, prosząc równocześnie wszystkich moich kolegów radnych, żeby przyjęli moją rezygnację" - dodał.
Podkreślił też, że nie przyznaje się do żadnej winy. Zaapelował, aby jego gest nie został odebrany jako przyznanie się do winy, bo tak nie jest, "co potwierdza stanowisko komisji rewizyjnej badającej tę sprawę".
Wiesława Handzlika próbowali już podczas poprzedniej sesji odwołać radni opozycyjnego PiS. Wniosek jednak przepadł.