Oświata jako zadanie publiczne pozostanie zadaniem samorządu lokalnego, on nadal będzie miał obowiązek prowadzić szkoły, odpowiadać za sieć szkolną
Oświata jako zadanie publiczne pozostanie zadaniem samorządu lokalnego, on nadal będzie miał obowiązek prowadzić szkoły, odpowiadać za sieć szkolną. W niektórych wypadkach umożliwione będzie przekazanie szkoły, kiedy konkretna rada miasta czy gminy uzna, że rzeczywiście jest to z jakichś powodów lepsze dla społeczności lokalnej – podkreśla minister edukacji Katarzyna Hall.
W piątek, 7 listopada Hall była gościem radiowych „Sygnałów Dnia”. Mówiła m.in. o proponowanych przez rząd zapisach ustawy o systemie oświaty, które mają uprościć procedurę przekazania szkoły publicznej do prowadzenia innym podmiotom niż samorządy np. stowarzyszeniom, firmom i prywatnym osobom.
Zdaniem PiS doprowadzi to do „prywatyzacji oświaty”. Zmianom przeciwny jest również Związek Nauczycielstwa Polskiego, który przygotowuje ogólnopolską kampanię w obronie publicznej edukacji w Polsce pod hasłem „Nie dajmy popsuć naszej szkoły“. Zdaniem ZNP, nowy przepis „zdejmie z samorządu odpowiedzialność za prowadzenie szkoły“.
- Obawiamy się, że po propozycjach MEN samorządy zaczną masowo pozbywać się podstawówek, gimnazjów, liceów i będą je przekazywać np. prywatnemu biznesowi, a troska o nasze dzieci i godne warunki pracy pracowników oświaty zostanie zastąpiona żądzą zysku – podkreślili związkowcy w oświadczeniu wydanym w tej sprawie.
Zdaniem minister edukacji Katarzyny Hall, „zapis umożliwia tylko i wyłącznie przekazanie do prowadzenia szkoły publicznej, która ma być publiczna, czyli bezpłatna, powszechnie dostępna i prowadzona tak, aby to było zgodna z potrzebami społeczności lokalnej (...).
Jak mówiła minister edukacji w radiowych „Sygnałach Dnia”, samorząd podejmuje decyzję o przekazaniu szkoły wtedy, „kiedy uzna, że konkretne na przykład stowarzyszenie rodziców z większym zaangażowaniem, w sposób bardziej dostosowany do potrzeb lokalnej społeczności przejmie to zadanie”.
Katarzyna Hall wyjaśniła, że w ten sposób uda się uniknąć likwidacji wielu szkół. Po wprowadzeniu nowych zapisów, zamiast procedury likwidacji, samorząd od razu będzie mógł podpisać umowę z podmiotem, który będzie chciał przejąć prowadzenie szkoły.
- Nam chodzi o to, żeby uniknąć tego całego zdenerwowania, które na dziś towarzyszyło tego typu zmianom, które pomimo to w wieluset przypadkach się jakoś tam powiodły. Ale tu można będzie to zrobić bardziej płynnie i dodatkowo zabezpieczyć też płynność finansowania, tę subwencję edukacyjną będzie można płynnie od momentu przekazania w postaci umowy tej szkoły przekazywać, czyli zabezpieczyć finansowanie, umożliwić, żeby już właśnie to działało dla klienta, dla ucznia, dla rodzica bez zmian – mówiła w radiowej „Jedynce” minister Hall.
Szefowa resortu edukacji wyjaśniła, że placówki prowadzone przez organizacje, czy stowarzyszenia, nie będą mogły pobierać od uczniów czesnego.
Podkreśliła też, że prowadzący szkołę będą zobowiązani do przyjęcia wszystkich dzieci z rejonu. Zadanie będzie finansowane na podstawie średniej kosztów w gminie czy powiecie.
Zaznaczyła, że w myśl nowych przepisów organizacja, która przejmie szkołę, nie będzie mógł zlikwidować, czy przekształcić szkoły. - Jeżeli ten podmiot, który przejmie szkołę, uzna, że sobie z tym zadaniem nie radzi, to będzie miał jedyną możliwość oddać z powrotem samorządowi i to samorząd będzie decydował, czy likwidować, czy przekształcać (...) Czy szukać kogoś innego, kto to zadanie zrobi lepiej – podkreśliła Hall.
/amk/