Przymusowe łączenie gmin, które mają poniżej 20 tys. ludności postuluje think-tank Forum Od-nowa. Nie zgadza się z tym Leszek Świętalski z ZGW RP
Przymusowe łączenie gmin, które mają mniej niż 20 tys. mieszkańców, jeśli wcześniej nie połączą się same - postuluje think-tank Forum Od-nowa. Nie zgadza się z tym Leszek Świętalsk z ZGW RP.
- Żadna gmina w Polsce nie powinna posiadać mniej niż 20 tys. mieszkańców, ponieważ małe, słabe organizmy nie są w stanie realizować coraz droższych i skomplikowanych usług publicznych - uważa think-tank Forum Od-nowa. I postuluje łączenie metodą duńską: przez pierwszych kilka lat dobrowolne, po tym okresie - przymusowo.
- W takim razie pierwszy etap mamy za sobą, bo uchwalona ustawa (o samorządzie gminnym - red.) przewiduje dobrowolność - komentuje sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP Leszek Świętalski. Do postulatu think-tanku podchodzi sceptycznie. - Na dzień dzisiejszy to jest za mocno formułowany wniosek. Żeby łączyć na siłę, trzeba mieć argumenty - uważa Świętalski.
W jego ocenie najpierw trzeba zestandaryzować usługi publiczne, dokończyć informatyzację wszystkich sektorów administracji oraz udostępnić usługi cyfrowe społeczeństwu. Według Świętalskiego dopiero wówczas będzie można rozmawiać o komasacji gmin i ograniczeniu administracji, ponieważ obywatele nie będą zmuszeni składać wizyt w urzędzie.
Tymczasem, jak zauważa, jeżeli w taki sposób zlikwidowano by Cisną, jedną z gmin o najmniejszej liczbie ludności, chcąc uzyskać samorząd liczący 20 tys. mieszkańców, urząd gminy byłby oddalony nie o 10-15 km, tylko o 40 km i więcej.
Świętalski dostrzega paradoks w postulatach Forum Od-nowa, który z jednej strony mówi o przybliżeniu władzy ludziom, z drugiej postuluje jej oddalenie.
Sekretarza generalnego ZGW nie przekonuje fakt, że równocześnie think-tank opowiada się za wzmacnianiem roli jednostek pomocniczych: rad osiedli, rad dzielnic czy sołectw.
- Tyle władzy, ile odpowiedzialności. Jeżeli tego rodzaju ciała nie mają osobowości prawnej, to każdy będzie chciał porządzić, ale niekoniecznie odpowiadać za skutki podejmowanych decyzji - zaznacza sekretarz generalny ZGW.
Z kolei jeżeli zdecydujemy się te jednostki uzawodowić- zauważa - to staną się kolejną formą administracji, która też będzie kosztować.
Zdaniem Świętalskiego to nie wielkość gminy przekłada się na wzrost kosztów administracji, tylko jej zamożność. - Im gmina bardziej zasobna, tym ma bardziej rozbudowane struktury, zatrudnia więcej ludzi, a administracja jest kosztowniejsza - uważa.
Sekretarz generalny ZGW odniósł się ponadto do analizy resortu administracji i cyfryzacji, który stwierdził w raporcie, że najmniejsze gminy nie mają wystarczającego potencjału kadrowego, aby realizować zadania nałożone na samorządy.
- Prof. Regulski krytykował ocenę MAC. Wskazywał, że „wzięte" demokracje, szczególnie francuska, szwajcarska i austriacka, są bardzo rozporoszone - podkreślił Świętalski.
Łączenie gmin to jeden z kilku postulatów Forum Od-nowa zawartych w raporcie „Samorząd 3.0". Organizacja proponuje również m.in. lokalny podatek PIT oraz standaryzację samorządowych BIP-ów.
/kic/Serwis Samorządowy PAP