Policja popiera pomysł radnego, by w niebezpiecznych dla kierowców miejscach w Opolu powycinać drzewa. Ratuszowy wydział ochrony środowiska patrzy jednak na tę koncepcję z dystansem.
Pomysł zgłosił na posiedzeniu komisji infrastruktury radny PiS Arkadiusz Szymański - informuje "GW Opole". Zaproponował, by w miejscach, gdzie istnieje ryzyko, że samochód wpadnie na drzewo, po prostu je wyciąć.
- Rzeczywiście, właśnie drzewa to jeden z najbardziej niebezpiecznych elementów przy drogach - przyznaje Dariusz Krzewski, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego w komendzie miejskiej policji. - Moglibyśmy pomóc w wyznaczeniu takich miejsc w Opolu - zapewnia policjant.
- Po wycięciu zagrażających bezpieczeństwu drzew będzie można zasadzić nowe w innych częściach miasta - przekonuje Arkadiusz Szymański. Tak prostego rozwiązania nie można jednak według urzędu miasta przyjąć.
- Każdy przypadek wycinania drzew musimy rozpatrywać indywidualnie i nie możemy sobie pozwolić na ogólne podejście do tematu i hurtowe wycinanie - mówi Grażyna Rącka, kierownik referatu ochrony przyrody w wydziale ochrony środowiska. Argumentuje, że dzięki drzewom w mieście zmienia się mikroklimat, wzrasta wilgotność powietrza. Wycięcia drzew w centrum miasta nie zrekompensuje zasadzenie nowych.
Policja popiera pomysł radnego, by w niebezpiecznych dla kierowców miejscach w Opolu powycinać drzewa. Ratuszowy wydział ochrony środowiska patrzy jednak na tę koncepcję z dystansem.
Pomysł zgłosił na posiedzeniu komisji infrastruktury radny PiS Arkadiusz Szymański - informuje "GW Opole". Zaproponował, by w miejscach, gdzie istnieje ryzyko, że samochód wpadnie na drzewo, po prostu je wyciąć.
- Rzeczywiście, właśnie drzewa to jeden z najbardziej niebezpiecznych elementów przy drogach - przyznaje Dariusz Krzewski, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego w komendzie miejskiej policji. - Moglibyśmy pomóc w wyznaczeniu takich miejsc w Opolu - zapewnia policjant.
- Po wycięciu zagrażających bezpieczeństwu drzew będzie można zasadzić nowe w innych częściach miasta - przekonuje Arkadiusz Szymański. Tak prostego rozwiązania nie można jednak według urzędu miasta przyjąć.
- Każdy przypadek wycinania drzew musimy rozpatrywać indywidualnie i nie możemy sobie pozwolić na ogólne podejście do tematu i hurtowe wycinanie - mówi Grażyna Rącka, kierownik referatu ochrony przyrody w wydziale ochrony środowiska. Argumentuje, że dzięki drzewom w mieście zmienia się mikroklimat, wzrasta wilgotność powietrza. Wycięcia drzew w centrum miasta nie zrekompensuje zasadzenie nowych.
Nie przeocz tego, co najważniejsze – zapraszamy do bezpłatnej subskrypcji newslettera, wysyłanego od poniedziałku do piątku przez redakcję Serwisu Samorządowego PAP. Łatwy przegląd informacji i bezpośredni dostęp do strony samorzad.pap.pl.