Fot. Wolontariuszki na szkoleniu, materiał Rada Seniorow w Gliwicach
Samotność nie zawsze wygląda tak samo. Nierzadko pojawia się wtedy, gdy najbardziej chcielibyśmy się odezwać, ale nie mamy do kogo. Wówczas nawet cisza wydaje się zbyt głośna. Odpowiedzią na takie potrzeby jest działający w Gliwicach „telefon życzliwości”, gdzie rozmowa jest jak ciepła herbata – uspokaja, rozgrzewa, daje chwilę ulgi. Odbierający go wolontariusze nie oceniają, nie ponaglają, nie dopytują. Po prostu są. O kulisach działalności telefonu oraz potrzebach dzwoniących mieszkańców rozmawiamy z koordynatorką projektu – Bernadetą Bonus z Ośrodka Pomocy Społecznej w Gliwicach.
Jak narodził się pomysł powstania w Gliwicach „telefonu życzliwości”?
Impulsem do stworzenia „telefonu życzliwości” były rozmowy z seniorami i obserwacja codziennych potrzeb mieszkańców. Główną inicjatorką projektu była ówczesna przewodnicząca Rady Seniorów – Grażyna Walter-Łukowicz, która postanowiła stworzyć w Gliwicach coś na wzór telefonu działającego w Rybniku. Jako koordynatorka polityki senioralnej w gliwickim OPS-ie pomyślałam, że warto stworzyć takie miejsce, gdzie można po prostu zadzwonić i porozmawiać – bez oceniania i bez pośpiechu. Inicjatywa powstała więc oddolnie, jako odpowiedź na realną potrzebę mieszkańców Gliwic.
Jakie były początki telefonu? Ilu wolontariuszy zgłosiło się do jego odbierania?
Telefon ruszył w październiku 2024 roku. Pierwsze tygodnie były dla nas ogromnym zaskoczeniem, ponieważ w bardzo krótkim czasie zgłosiło się wielu chętnych – zarówno młodszych osób, jak i seniorów, którzy chcieli podzielić się w ten sposób swoim doświadczeniem. Na początku było to 28 osób. Obecnie zespół tworzy 20 wolontariuszek. To empatyczne, ale przede wszystkim ciepłe i cierpliwe osoby, które potrafią być obok, gdy ktoś naprawdę tego potrzebuje.
Czy trzeba być psychologiem, aby odbierać „telefon życzliwości”?
Nie wymagamy wykształcenia psychologicznego. Wolontariusze przede wszystkim muszą być życzliwi, empatyczni i umieć słuchać. Oczywiście przed rozpoczęciem dyżurów wszystkie panie przeszły szkolenie z zakresu podstaw komunikacji wspierającej, elementów interwencji kryzysowej, zasad bezpieczeństwa i anonimowości rozmów oraz sposobów radzenia sobie w sytuacjach, w których należy przekierować rozmówcę do specjalisty. W przypadku trudniejszych tematów wolontariuszki mogą liczyć na wsparcie kadry OPS. Co dwa tygodnie uczestniczą także w szkoleniach, podczas których poznają formy pomocy seniorom oraz pogłębiają wiedzę z zakresu wsparcia emocjonalnego.
Jak często odbywają się dyżury? W jakich godzinach można dzwonić?
Dyżury pełnimy w każdy poniedziałek, w godzinach od 10.00 do 13.00. W tym czasie telefony odbierają zawsze dwie wolontariuszki. Chcemy, aby każdy rozmówca miał poczucie, że jest wysłuchany – dlatego nie prowadzimy rozmów „na czas”. Planujemy też stworzenie dodatkowego dnia dyżuru poświęconego tematowi mieszkania dla seniora.
Kto najczęściej dzwoni? Czego dotyczą rozmowy?
Największą grupę dzwoniących stanowią seniorzy – zwłaszcza ci, którzy żyją samotnie lub mają ograniczony kontakt z bliskimi. Tematy rozmów są bardzo różne. Dzwoniący mówią o samotności, dzielą się codziennymi troskami, jak zdrowie i relacje rodzinne, pytają o lokalne usługi, pomoc społeczną czy wydarzenia w mieście, czasem zwyczajnie dzielą się swoim dniem. Opowiadają o dorosłych dzieciach, które mają swoje życie, o trudach radzenia sobie z codziennością, ale i o radościach – bo i takie telefony odbieramy. Zdarzają się też osoby młodsze, które przeżywają trudniejszy moment i zwyczajnie potrzebują wsparcia.
Czy wolontariuszki udzielają też porad psychologicznych?
Nie – naszą rolą nie jest prowadzenie terapii czy diagnoz. „Telefon życzliwości” to przede wszystkim rozmowa, zrozumienie, obecność i wsparcie emocjonalne. Jeżeli rozmówca potrzebuje specjalistycznej pomocy, kierujemy go do właściwych instytucji lub specjalistów działających na terenie miasta.
Z jaką myślą o „telefonie życzliwości” chciałaby Pani zostawić naszych czytelników?
Chciałabym podkreślić, że „telefon życzliwości” to nie jest projekt techniczny – to relacja i bliskość między ludźmi. Tutaj każde słowo jest ważne, każdy głos wysłuchany, każdy rozmówca przyjęty z życzliwością. Zachęcam mieszkańców – nie tylko seniorów – by korzystali z niego wtedy, gdy tego potrzebują, bo choć „telefon życzliwości” nie rozwiązuje wszystkich problemów, to czasem wystarczy kilka minut, aby ktoś poczuł się mniej samotny.
(Rozmawiała Joanna Nawratil-Ludwiczak z Rady Seniorów Miasta Gliwice, redagowała Monika Lipiec)
„Telefon życzliwości” działa pod numerem 510-230-120, w każdy poniedziałek, w godz. od 10.00 do 13.00.