Debata "Najważniejsze trendy i wyzwania dla samorządów w świetle Wskaźnika Aktywności Rozwojowej Samorządów"; fot. PAP/Marcin Obara
Ogólny wskaźnik optymizmu samorządów co do możliwości dalszego rozwoju nieznacznie spadł w ciągu ostatnich miesięcy – wynika z badania przeprowadzonego przez naukowców SGH. Swoje perspektywy najlepiej oceniają miasta na prawach powiatu, a najgorzej – województwa. Zdaniem prof. Jacka Sieraka mniejsze i słabsze gminy zbliżają się do granic swoich możliwości.
W poniedziałek 13 lipca w Centrum Prasowym PAP odbyła się prezentacja VII edycji Wskaźnika Aktywności Rozwojowej Samorządów (WARS). Jest to nowoczesny algorytm opracowany przez zespół ekspertów SGH pod przewodnictwem prof. Jacka Sieraka, który pokazuje nastroje, przewidywania i trendy dotyczące sytuacji ekonomicznej jakim w najbliższym czasie będą podlegać samorządy.
Otwierając konferencję, rektor SGH prof. Piotr Wachowiak przypomniał, że badanie WARS pozwala sprawdzić, jakie są możliwości rozwojowe gmin, które mają wpływ na rozwój całego kraju.
„Jeżeli polski samorząd będzie się rozwijał, to również gospodarka będzie się rozwijała, bo samorząd terytorialny ma bardzo duży wpływ na rozwój terytorialny naszego kraju” – powiedział prof. Wachowiak.
Jak wynika z raportu, wskaźnik WARS (edycja wiosna 2026) dla wszystkich samorządów wyniósł 0,178 i był to drugi najsłabszy wynik od początku pomiarów, czyli od ponad trzech lat. Dla porównania pół roku temu wskaźnik wyniósł 0,188.
Prof. Jacek Sierak zwrócił uwagę, że wskaźnik nie rośnie "mimo zmian legislacyjnych, które miały miejsce i mimo bardzo wielu nadziei samorządów". Ekspert ostrzegł, że biedniejsze jednostki zbliżają się do granic swoich możliwości rozwojowych.
"Nie możemy na pewno powiedzieć, że polskie samorządy są w kryzysie. Ale wiele z nich, zwłaszcza tych o niższej bazie ekonomicznej, o trudniejszej sytuacji społeczno-gospodarczej, funkcjonuje na granicy swoich możliwości rozwojowych. Jednocześnie rosną oczekiwania mieszkańców, przybywa zadań, zwiększają się koszty ich realizacji" - wskazał współautor badania.
Profesor przyznał, że w ankietach włodarze miast i gmin zwracają uwagę na potrzebę stabilnej sytuacji, samodzielności oraz warunków, w których będą mogli tworzyć plany i programy o charakterze strategicznym. "Takie, które będą obejmowały nie jeden rok, ale perspektywę średnio i długookresową” – zaznaczył ekspert.
Jak wynika z badań, najlepiej perspektywy na rozwój oceniają miasta naprawach powiatu, gminy miejskie i gminy miejsko-wiejskie. Z kolei najsłabiej swoje perspektywy rozwojowe oceniły powiaty i województwa. „Można powiedzieć, że wzrasta rola samodzielności finansowej. Im wyższa samodzielność finansowa, tym większy optymizm” – powiedział prof. Sierak.
Wśród największych wyzwań dla samorządu i polskiej gospodarki na przyszły rok samorządowcy wskazali m.in. na inwestycje i infrastrukturę, finanse i budżet oraz rosnące koszty bieżące. Jako nowe wyzwanie samorządowcy wskazali z kolei zadania związane z obroną cywilną i bezpieczeństwem.
„Respondenci wskazują na konieczność realizacji zadań wynikających z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, ale jednocześnie dzielą się też swoją frustracją związaną z tym, że nie ma jasnej strategii, na co przeznaczać te środki. Są pewne wyzwania związane z ich absorpcją” – powiedział dr Kamil Flig z SGH.
Podczas debaty na temat najważniejszych trendów i wyzwań dla samorządów prof. Wachowiak podkreślił, że nastroje samorządowców są uzależnione m.in. od poczucia bezpieczeństwa.
„Tego poczucia bezpieczeństwa niestety nie ma i też mówi się, że sytuacja geopolityczna może być jeszcze gorsza (…). Więc nie mamy się co dziwić samorządowcom, że ten optymizm jest na takim umiarkowanym poziomie. I uważam, że tak będzie, dopóki ta sytuacja w naszym kraju, ale także i na świecie się nie uspokoi” – powiedział rektor SGH.
Prezes Banku Gospodarstwa Krajowego prof. Mirosław Czekaj zwrócił z kolei uwagę, że w samorządach rośnie świadomość wyzwań związanych z demografią, zmianami klimatycznymi i troską o bezpieczeństwo.
„Pojawiają się zupełnie nowe elementy, które wymagają inwestycji w samorządach. One trafiają do świadomości. Za tym podążają mechanizmy, ale to pokazuje, że jesteśmy w ważnym momencie, że to inwestowanie w podnoszenie standardu życia wymaga wejścia na zupełnie nowy etap. Myślę, że własnie z tego wynika ten ograniczony poziom optymizmu” – powiedział prezes BGK.
Na problemy demograficzne zwrócił uwagę prezes ING Banku Śląskiego Michał Bolesławski. Przypomniał, że spadek liczby mieszkańców wiąże się z niższymi dochodami dla samorządów, co osłabi m.in. ich możliwości rozwoju i nowych inwestycji.
„Jeśli zrealizuje się inwestycję, to trzeba potem ponosić w każdorazowym budżecie rocznym koszty, które będą utrzymywały tą inwestycję. I to są już koszty stałe. W tym momencie, jeśli łączy się to z depopulacją (…), to będzie to jak taka kula wisząca na szyi samorządu i nie będzie on się w stanie dalej rozwijać” – powiedział prezes Bolesławski.
Największy spadek optymizmu w VII edycji wskaźnika WARS zanotowały miasta na prawach powiatu. Zdaniem Marcina Wojdata, dyrektora ds. analiz i badań Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza wynika to z nowych wyzwań dla miast, w tym malejącej liczby ludności i budowy infrastruktury ochronnej.
„My na tą obronność i ochronę ludności patrzymy z perspektywy inwestycji, wydania pieniędzy na to, żeby jedno i drugie schronienie było w odpowiednim standardzie zbudowane (…). I ci prezydenci, burmistrzowie, wójtowie zdecydowanie zdają sobie z tego sprawę, że nie są w stanie zbudować tylu miejsc schronienia, żeby wszyscy mieszkańcy się schronili” – powiedział Marcin Wojdat.
Wskaźnik WARS - oparty o reprezentatywne badania ankietowe - odnosi się do procesów rozwojowych jednostek samorządu terytorialnego (JST) w zakresie możliwości gromadzenia dochodów, zapewnienia wydatków na inwestycje, skali usług świadczonych przez JST, zatrudnienia w JST oraz zmian zadłużenia budżetowego.
Serwis Samorządowy PAP objął konferencję, podczas której ogłaszane były wyniki WARS, patronatem medialnym.
mc/ mp/