Zdjęcie ilustracyjne; fot. PAP/Marcin Bielecki
Włodarze miast i gmin powinni być otwarci na mieszkańców i wsłuchiwać się w ich potrzeby – wynika z raportu Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego na temat oczekiwań wobec stylów przywództwa gminnych liderów. Im większa gmina, tym większe są oczekiwania mieszkańców wobec szefów miast i gmin.
Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego wskazał w swoim raporcie, że mieszkańcy coraz rzadziej akceptują włodarzy, którzy kierują się głównie własną wizją rozwoju samorządu. Według danych bardziej pożądani są liderzy, którzy potrafią rozmawiać z mieszkańcami i są otwarci na ich potrzeby.
„Lider reprezentujący ten styl [przywództwa – red.] dostrzega znaczenie umiejętności zawierania koalicji i działania w sieciach współpracy oraz wykazuje zdolność dostosowywania się do zmiennych warunków, na które może kreatywnie reagować. Nie polega wyłącznie na wewnętrznych zasobach – dostępnych w administracji lokalnej ‒ ale stara się wykorzystywać potencjał i zasoby poza urzędem” – wyjaśnił autor raportu Paweł Swianiewicz.
Bardziej zniuansowane podejście prezentują pracownicy urzędów. Jak wynika z raportu NIST, aż 40 proc. z nich ceni u włodarzy miast i gmin zarówno otwartość na konsultacje, jak i posiadanie sprawczej wizji rozwoju. Urzędnicy docenili też starania włodarzy do budowania koalicji zewnętrznych wspierających realizację lokalnych strategii rozwoju.
Im większa gmina, tym większe są oczekiwania mieszkańców wobec włodarzy – szczególnie w zakresie otwartości, komunikacji i dialogu społecznego. Badanie pokazało, że w dużych miastach częściej oczekuje się od liderów samorządowych szybkiego reagowania i uwzględniania głosu mieszkańców. Jednocześnie pracownicy większych samorządów częściej wskazują, że ich liderzy reprezentują bardziej autorytarny styl zarządzania.
„Można więc powiedzieć, że wraz ze wzrostem wielkości gminy rośnie luka między preferencjami wyrażanymi przez ankietowanych urzędników a faktycznie postrzeganymi przez nich modelami zarządzania jednostką samorządową” – wyjaśnił prof. Swianiewicz.
Badanie wykazało też związek między pozycją urzędnika a oceną włodarza. Jak czytamy, urzędnicy zajmujący wysokie stanowiska urzędnicze częściej preferują włodarzy kierujących się własną wizją rozwoju. „Równocześnie ich ocena faktycznych zachowań lidera jest bliższa wyrażanym przez nich preferencjom, a zatem luka między oczekiwanym i postrzeganym stylem jest w ich przypadku mniejsza niż u szeregowych pracowników administracji gminnej” – czytamy w publikacji.
Na sposób postrzegania włodarza wpływa również czas, przez jaki pełni on swoją funkcję. Jak wyjaśnił prof. Swianiewicz, liderzy sprawujący urząd kilka kadencji częściej są postrzegani jako ci, którzy kierują się własną wizją.
„W percepcji pracowników administracji samorządowej wielokadencyjni włodarze odznaczają się wyższą skłonnością do kierowania się własną wizją rozwojową, a w mniejszym stopniu są otwarci na tworzenie polityki z uwzględnieniem wyników konsultacji z zainteresowanymi osobami i organizacjami” – czytamy w raporcie.
Badanie zostało przeprowadzone wśród prawie 9 tys. pracowników administracji gmin i miast na prawach powiatu we wrześniu i październiku 2025 r. Wyniki badania porównano z opiniami 2,5 tys. mieszkańców z grudnia 2022 r.
Pełen raport „Słuchaj, nie tylko rządź. Oczekiwania wobec stylów przywództwa gminnych liderów” dostępny jest na stronie Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego.
mc/