Wojewoda świętokrzyski Józef Bryk; fot. PAP/Piotr Polak
Minął rok od wprowadzenia w mieście i gminie Bodzentyn (Świętokrzyskie) zarządu komisarycznego. Gmina odzyskuje płynność finansową – powiedziała komisarz rządowy w Bodzentynie Anna Leżańska. Według niej, przyczyniły się do tego restrykcyjne oszczędności i redukcje etatów.
Decyzja o wprowadzeniu komisarza w Bodzentynie zapadła rok temu na wniosek wojewody świętokrzyskiego, skierowany do premiera. Burmistrz i rada zostali zawieszeni z powodu braku współpracy i paraliżu decyzyjnego, który uniemożliwił przyjęcie planu naprawczego finansów gminy, zleconego przez Regionalną Izbę Obrachunkową.
Wojewoda Józef Bryk podczas czwartkowej konferencji prasowej w Bodzentynie ruch ze stycznia 2025 roku ocenił jednoznacznie: ta decyzja była jak najbardziej słuszna.
Dodał, że głównym sukcesem minionego roku jest odzyskanie stabilności operacyjnej przez gminę. - Świadczy o tym przede wszystkim przyjęcie uchwały budżetowej na kolejny rok, co gwarantuje funkcjonowanie wszystkich jednostek organizacyjnych. Sytuacja, w której obecnie znajduje się gmina, pozwala na spokojne planowanie działań w ramach zabezpieczonych środków – podkreślił wojewoda.
Leżańska zaznaczyła, że kiedy obejmowała urząd rok temu, sytuacja finansowa Bodzentyna była krytyczna. - Na zadłużenie składało się prawie 11 kredytów, obligacje, debet w banku spółdzielczym oraz deficyt sięgający 14 mln zł. To wszystko spowodowało, że naprawdę było ciężko wprowadzić płynność finansową – przyznała.
Ratunkiem okazała się pożyczka z budżetu państwa w wysokości 55 mln zł, która pozwoliła spłacić najpilniejsze zobowiązania, w tym 9-milionowy debet.
Korzystanie z tych środków wiąże się jednak z twardymi warunkami. Gmina musi rygorystycznie przestrzegać programu naprawczego, co wyklucza zaciąganie jakichkolwiek nowych długów. Według komisarz „każdy taki ruch spowodowałby, żebyśmy musieli te 55 mln zł, które otrzymaliśmy, oddać”. Spłata samej pożyczki państwowej ma rozpocząć się w 2027 roku.
Leżańska zaznaczyła, że odzyskiwanie równowagi wymagało „bolesnych cięć w administracji i usługach komunalnych”. - W ciągu roku zatrudnienie w urzędzie gminy zmniejszyło się o 14 etatów, natomiast w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych (PUK) o 8 etatów – poinformowała. Redukcje te odbywały się głównie poprzez odejścia na emeryturę, dobrowolne przeniesienia do innych miejsc pracy lub rezygnacje osób przebywających na urlopach wychowawczych.
Komisarz zapowiedziała dalsze kontrole i audyty, szczególnie w placówkach oświatowych. - Będą audyty, jednostki będą kontrolowane pod względem zatrudnienia, czy przestrzegają tych zasad, które tu na spotkaniach z nimi ustaliłam – podkreśliła Leżańska. Dodała, że sytuacja w PUK również uległa poprawie. Choć spółka wciąż ma około 20 mln zł długu, udało się uregulować kwestię wypłat dla pracowników, które wcześniej nie były wypłacane na czas.
Program naprawczy narzuca gminie surową dyscyplinę w zakresie wydatków majątkowych. Obecnie Bodzentyn nie może realizować żadnych nowych, dużych inwestycji, a jedynie kontynuować te już rozpoczęte lub wygaszać stare, nierealne umowy.
– Priorytetem są działania poprawiające infrastrukturę krytyczną, taką jak oczyszczalnia ścieków w Świętej Katarzynie oraz usuwanie awarii sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, które ze względu na dawną konstrukcję są wyjątkowo uciążliwe – zaznaczyła Leżańska.
Podczas podsumowania roku powrócił temat zawieszonego burmistrza, Dominika Dudka, i kwestia wstrzymania wypłaty jego pensji. - Rozmawiałam już na ten temat z panem burmistrzem. Jeśli pójdzie do sądu i sąd przyzna mu takie wynagrodzenie, nie będę kwestionować tej decyzji – zapewniła komisarz.
Zgodnie z przepisami, zarząd komisaryczny może trwać maksymalnie dwa lata. Wojewoda zadeklarował, że jeśli kondycja gminy poprawi się na tyle, by przywrócić normalne funkcjonowanie jej organów, zostanie to zrobione przed upływem maksymalnego terminu.
We wrześniu 2024 roku, w związku z trudną sytuacją finansową Bodzentyna, Regionalna Izba Obrachunkowa zleciła nowemu burmistrzowi Dominikowi Dudkowi (wybrany na pierwszą kadencję w wyborach samorządowych w kwietniu 2024 r.) wprowadzenie programu naprawczego. Deficyt gminy wynosił w tym czasie ok. 23 mln złotych. Plan spotkał się z krytyką radnych z klubu Przyjazna Gmina Bodzentyn, związanych z poprzednim włodarzem gminy Dariuszem Skibą.
W ramach protestu radni przestali uczestniczyć w sesjach rady, co uniemożliwiło wprowadzenie bieżących zmian w budżecie. Brak porozumienia i paraliż decyzyjny doprowadziły do zawieszenia organów gminy. Od stycznia br. gminą zarządza komisarz rządowa Anna Leżańska. Wcześniej była radną powiatu skarżyskiego oraz wicestarostą, nadzorując m.in. infrastrukturę drogową, politykę społeczną, ochronę środowiska i inwestycje.
maj/ mam/