Piętnaście maszyn do pisania otrzymała w darowiźnie od I Urzędu Skarbowego w Kaliszu miejscowa Komenda Miejska Policji, która wraca do dawnego pisania ręcznego. Maszyny zastąpią prywatne laptopy policjantów, których, zgodnie z odgórnym zarządzeniem, nie wolno im już przynosić do pracy.
Jak poinformowała w środę PAP rzeczniczka miejscowej policji, Barbara Buśkiewicz, do tej pory, kaliscy funkcjonariusze, szczególnie z wydziału dochodzeniowo-śledczego, wykorzystywali swój prywatny sprzęt, ponieważ służbowego nie było w wystarczających ilościach. Po wprowadzeniu zakazu okazało się, że komenda obsługująca liczące ponad 110 tysięcy mieszkańców miasto ma zaledwie 30 komputerów, w tym większość z nich to sprzęt starej generacji.
Na zakup nowego sprzętu nie ma pieniędzy, musiały go zastąpić stare maszyny do pisania. "Sprzęt prywatny musi zniknąć z pracy praktycznie z dnia na dzień. Wracamy do pisania ręcznego. To jest przykre, ale taka jest rzeczywistość" - powiedział szef kaliskich policjantów, Roman Borycki. Nad przyjściem policji z pomocą zastanawiają się miejscowi radni. (PAP)